Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Klon BMW na granicy w Dołhobyczowie

Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału SG zabezpieczyli podczas kontroli na granicy polsko-ukraińskiej pojazd o wartości 220 tys. zł. Mundurowi ustalili, iż samochód marki BMW, może posiadać oznaczenia identyfikacyjne takie same jak inne auto.

Na drogowym przejściu granicznym w Dołhobyczowie, na kierunku wjazdowym do Polski, samochodem osobowym marki BMW, próbował przekroczyć granicę obywatel Ukrainy.

Podczas prowadzonej kontroli granicznej, funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, iż pojazd może być „sklonowany”, a więc posiadać oznaczenia identyfikacyjne, które mogą znajdować się również w innym pojeździe. Samochód o szacunkowej wartości 220 tys. zł został zabezpieczony do dalszych wyjaśnień na służbowym parkingu, natomiast kierujący pojazdem obywatel Ukrainy został przesłuchany w charakterze świadka.

„Klonowanie” samochodów, to przypisanie do pojazdu numerów identyfikujących innego auta. W następstwie takiego procederu, po drogach może poruszać się nawet kilka samochodów posiadających te same oznaczenia identyfikacyjne. Tym sposobem można zatrzeć prawdziwe pochodzenie auta, które mogło zostać skradzione i umożliwić jego wywóz za granicę czy sprzedaż nieświadomemu klientowi.

W tym roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału SG odzyskali już ponad 80 pojazdów o łącznej wartości ponad 8 mln zł.

12 komentarzy

  1. im pomagajcie a oni botoks ,fury, pzrekrety, piwko i faje cały dzień i ahhaaaha z głupich im pomagającym

    • Takie rzeczy niestety się dzieją … jak kupujesz pojazd za granicą dostajesz komplet dokumentów, VIN się zgadza. Handluję autami kilkanaście lat i znam takich przypadków z branży co najmniej kilka auto z Francji, Szwecji, Niemiec… reguły nie ma. Często dowiadujesz się o tym kilka miesięcy już po zarejestrowaniu auta. Narodowość kierowcy nie ma nic do tego .. A tym bardziej pomoc uchodźcom co stracili rodziny, domy i dobytki …

      • Ocena: 0

        „A tym bardziej pomoc uchodźcom co stracili rodziny, domy i dobytki …” i fury za 220 tys. zł.
        Oh jak mi ich wszystkich żal, lamusów którzy się na to nabierają.

        • Jest jeszcze inna strona obywateli Ukrainy. Prowadza w Polsce legalne interesy większość firm transportowych, kupują auta, rozbijają je dając prace branży motoryzacyjnej. Wielu pracuje jako kurierzy, sprzedawcy, informatycy, dobrze wykwalifikowane pielęgniarki. Pomyśl o tym, my kiedyś też jechaliśmy na zachód za chlebem i wracaliśmy takimi „furami” dla sąsiadów. 220 tyś dziś za auto to nic szczególnego za Yaris musisz dać 100

      • taa stracili dobytki i stać ich na takie auta, swoją drogą trudno stracić dobytek mieszkając we lwowie

  2. Ocena: 0

    Z frontu wracał

  3. „Dzielny” ukraiński naród walczy

  4. Bida tam na UA aż piszczy…!!!!
    Niech oligarchy pomagają swoim tym co pokazują w tv

  5. Bracia z krainy U już nie pierwszy raz zamieszani w taki proceder

  6. Oszacowanie takie a na licytacji będzie wystawiony za około 20 czy tam 30kola

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia