Problem dotyczy przystanków przy dworcu głównym PKS w Lublinie. Od ponad roku, kiedy to odcinek od ronda przy zamku do ul. Lubartowskiej został przebudowany, powstały tam buspasy. Jego użytkownicy mają dodatkową sygnalizację świetlną, która umożliwia im ruszenie znacznie wcześniej, niż pozostałym kierowcom. Dzięki temu uprzywilejowaniu, mogą bez problemu zająć wybrany pas jezdni, którym chcą dalej się poruszać.
Problem jest jednak w tym, że wielu kierowców autobusów komunikacji miejskiej nie zwraca uwagi na owe sygnalizatory i wyjeżdża nawet wtedy, kiedy wyświetlany jest sygnał zakazu wjazdu za sygnalizator. Powoduje to dodatkowe utrudnienia w ruchu i jeszcze większe korki w tym miejscu.
– Nie dość, że kierowcy autobusów są, można powiedzieć uprzywilejowani, gdyż otrzymują tzw. „zielone” światło znacznie wcześniej niż inni, to i tak notorycznie jeżdżą, kiedy mają sygnał „czerwony”. Kiedy na lewym pasie stoi sznur pojazdów, autobusy wyjeżdżające z przystanku blokują pas środkowy, a zdarza się, że i prawy pas ruchu. Ich kierowcy przejawiają w tym przypadku totalnie lekceważący stosunek do innych użytkowników ruchu, wychodząc z założenia, sam nie pojadę, ale innym też nie dam – tłumaczy Michał.
– Przejeżdżam al. Tysiąclecia nawet po kilka razy w ciągu dnia, i praktycznie za każdym razem widzę, jak kierowcy autobusów nie stosują się do przeznaczonego dla nich sygnalizatora. Pomimo, że wyświetlany sygnał zabrania im wyjazdu z zatoki przystankowej, nic sobie z tego nie robią. Często też doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji. Uważam, że swoim zachowaniem powodują jeszcze większe korki, gdyż blokują pasy ruchu do jazdy na wprost – dodaje Jakub.
– Proszę o sprawdzenie, czy kierowcy autobusów komunikacji miejskiej mają wiedzę, co oznaczają sygnalizatory, jakie są zamontowane tuż za przystankiem na al. Piłsudskiego oraz na al. Tysiąclecia. Zauważyłem bowiem, że notorycznie łamią oni przepisy podczas wyjeżdżania z zatok przystankowych, kiedy sygnalizator im tego zabrania. Podobnie jak wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle, tak i to postępowanie sprawia, że dochodzi do wielu niebezpiecznych sytuacji. W tym przypadku są one o wiele groźniejsze, gdyż w autobusach niejednokrotnie znajduje się po kilkudziesięciu pasażerów. Kiedy dojdzie do wypadku, rannych z pewnością zostanie dużo osób – pisze Grzegorz.
(fot. nadesłane – Grzegorz)
2018-03-26 22:16:51
108 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W koncu przydalo by sie z tym porządek zrobic jezdze tamtedy kilka razy dziennie i zawsze jakis chce sie wcisnac.ostatnio przodem autobusu prawie wjechal mi w maske i jeszcze pretensje mial. Jezdza jak chca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja byłem świadkiem jak nie raz na czerwonym świetle jechał dokładnie o zatoczkę na unickiej w strunę Elizówki
nie raz się spotkałem ze autobusy były przed czasem nawet 5 min przystanek Sapiehy
kierowca jednego dnia nawet nie zatrzymał się na przystanku nawet jak pasażerowie prosili
Kierowcy z MPK są nie mili do pozostałych kierowców irex oraz werbus sa spoko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale przecież oni mogą. Oni mają rozkład !! Co tam jakieś tam przepisy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aby tylko do sygnalozacji. Większość z nich myśli że ma pierwszeństwo jak z wysepki tzn. z przystanku włącza sie do ruchu. A to, że piszecie że to autobus prywatny…hmmm przecież całe to przedsiebiorstwo to prywatna firma chyba nie???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Notorycznie kierowcy MPK jadą na swoim „czerwonym” z przystanku przy zamku. Chcąc skręcić na płac zamkowy, potrafią strąbić prawidłowo jadącego kierowcę…gestykulując przy tym wymownie. Poza tym to jakaś plaga…. może warto poprzeglądać monitoringi z naciskiem właśnie na kierowców MPK… Będzie na co patrzec
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pany jak cała ulica stoi to co im da wcześniejsze zielone światło skoro całe skrzyżowanie zawalone i nie ma szans zęby na swój pas wskoczyły… trochę pomyślunku. Sytuacja tylko w godzinach szczytu także coś jest na rzeczy; )
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powiem od siebie. Większość kierowców MPK Lublin są ok. Natomiast kierowcy MPK-podobni (prywatni) jeżdźą jak chcą. Przejeżdżają na czerwonym świetle, wymuszają pierwszeństwo przejazdu, nie sygnalizują zmiany pasa ruchu, wyjazdu z zatoki przystanku. Tych tłukuch, musiał sprowadzić do naszego Miasta,tylko tłuk!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tłuk , to wpuścił twoich rodziców do miasta . Widziałem jak jechali furmanką z kredensem i łożkiem z którego słoma wystawała . A kołyskę ci ojciec kupił , czy wystrugał ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O kierowcach MPKów można książkę napisać, bardzo często na czerwonym jeżdżą też na krakowskim to jeszcze pół biedy zdarza się że taki osioł jadąc przegubowcem stanie na środku przejścia przy ogrodzie saskim, na skrzyżowaniu Lipowej i Narutowicza to samo po południu to nie ma dnia żeby jakiś nie stanął na środku skrzyżowania i na przejściu. Przejazdy na czerwonym świetle, nie zatrzymywanie się na strzałkach, wymuszanie pierwszeństwa na przejściach dla pieszych to standard
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
maroś , jaka pogoda na Gęsiej ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Grzesiu.. niech.ci grób chu*em obrosnie.. naucz się jeździć w mieście, bo domyślnie LUB..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drogówka i cywilne wózki do roboty,
MPK lublin tam wyżej morda w wiadro , KIEROWCY AUTOBUSÓW POWINNI SZCZEGÓLNIE PRZESTRZEGAĆ TEGO O CZYM TU MOWA , BOWIEM ODPOWIADAJĄ ZA PASAŻERÓW A SKUTKI WYPADKU Z UDZIAŁEM AUTOBUSU SĄ WIELOKROTNIE BARDZIEJ NIEBEZPIECZNE!.Więc przestań się mądrzyć tam człowieczku bo nie ma o czym !!!!!!!!!!!!!