Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kawałki złomu leżały na obwodnicy Lublina. Wiele aut zostało uszkodzonych (zdjęcia)

Porozrzucane na drodze ekspresowej metalowe elementy uszkodziły pięć aut. Wszystko wskazuje na to, że spadły z przyczepki ewentualnie z samochodu dostawczego lub ciężarowego wiozącego złom. Poszkodowani apelują o pomoc.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek około godziny 18:10 na obwodnicy Lublina w miejscowości Uniszowice. Na drodze ekspresowej S19, pomiędzy węzłami Szerokie a Węglin, uszkodzonych zostało pięć aut. Na miejscu interweniowała policja.

Z przekazanych nam informacji wynika, że pojazdy jechały w kierunku Kraśnika. Na jezdni znajdowały się zaś różnego rodzaju metalowe elementy. Jak wyjaśniają kierowcy, dostrzegli je w ostatniej chwili i nie mieli żadnych szans na ominięcie przeszkody czy też zatrzymanie się.

W wyniku tego samochody zostały w mniejszym lub większym stopniu uszkodzone. W jednym uszkodzeniu uległ nawet silnik. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

Jak wstępnie wiadomo, metalowe elementy spadły z nieustalonego na chwilę obecną pojazdu. Poszkodowani apelują do wszystkich osób, które w okolicach godziny 18 poruszały się tą trasą i zauważyły pojazd, z którego spadały różnego rodzaju metalowe przedmioty o kontakt. Można to uczynić za pośrednictwem naszej redakcji. Gwarantujemy pełną anonimowość.

(fot. nadesłane)

30 komentarzy

  1. abc
    Odpowiedz

    Jak to nie mieli szans na ominięcie? Powinni jechać z taką prędkością, aby bezpiecznie wyhamować. Max. 50 km/h. Jak jechali szybciej to sami sobie winni. Niech się cieszą, że to tylko złom, a nie pieszy.

    1. wkm
      Odpowiedz

      id-iotka… 🙂

    2. Robert
      Odpowiedz

      Proszę przeczytać artykuł raz jeszcze. Zdarzenie miało miejsce na obwodnicy Lublina, po zmierzchu

    3. uk
      Odpowiedz

      „droga ekspresowa”

  2. Andrzej
    Odpowiedz

    Zapewne jechał typowy Janusz z przyczepką.

  3. kierowca
    Odpowiedz

    Kiedyś miałem sytuację że na drodze leżały kawałki drewna, na szczęście tylko rozpruło oponę, zadzwoniłem na numer który widnieje na tablicach informacyjnych, poinformowałem o zdarzeniu i poprosiłem o uprzątnięcie drogi żeby nikt więcej w to nie wjechał, przyjechali panowie z obslugi drogi po kilku chwilach. Zapytałem o odszkodowanie to stwierdzili że nie mają wpływu na to i nie odpowiadają za to co spada z innych pojazdów. Jeśli w tym przypadku okaże się inaczej i ktoś dostanie odszkodowanie to postaram się walczyć o swoje, jeżdżę też z Viatollem i płacę za tą drogę w opłatach i podatkach.

    1. RadekLBN
      Odpowiedz

      Jeśli nie znajdą kierowcy pojazdu z którego spadały kawałki metalu to nikt odszkodowania nie dostanie…

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Jak ktoś miał AC to dostanie.

  4. SWF
    Odpowiedz

    „Jak wyjaśniają kierowcy, dostrzegli je w ostatniej chwili i nie mieli żadnych szans na ominięcie przeszkody czy też zatrzymanie się.” – To trochę jak ten młody chłopak któremu teraz grozi do 8 lat !

    1. Kuba profil bez piwa z głupim uśmiechem na pianie
      Odpowiedz

      Może to ten sam od rurki? Ale winę i tak ponosi zarządca drogi, jak można tak nie dopilnować porządku, to karygodne.

    2. bazyl
      Odpowiedz

      Wiesz jaka różnica jest pomiędzy tz drogą ekspresową „obwodnicą S 19” a drogą powiatową Lublin-Jakubowice Końskie? Różnica jest taka że na S 19 nic cię nie ogranicza no chyba że policyjne „sreberko” a na powiatowej w niektórych miejscach jest teren zabudowany i ograniczenie do „50”-ciu, także jazda w tych miejscach grubo ponad 100-tkę to już może być przestępstwo szczególnie gdy kończy się tam tragicznym wypadkiem.

      1. SWF
        Odpowiedz

        Brawo ! „S 19 nic cię nie ogranicza no chyba że policyjne „sreberko” a na powiatowej w niektórych miejscach jest teren zabudowany i ograniczenie do „50”-ciu,”
        Drogi bazylu Na S19 jest ograniczenie do 120 km/h. Jeśli byś miał prawo jazdy to byś wiedział a jeśli masz i nie wiesz to przykra sprawa. Ponadto chyba Ci się pomyliło z Niemieckimi autostradami gdzie nie ma ograniczeń prędkości.

        1. bazyl
          Odpowiedz

          Wróć do realiów chłopie, przecież dobrze każdy wie że rzadko kto tam się porusza max 120km/h. No chyba że babcia z dziadkiem albo jakiś „niedzielny” kierowca co to myli zjazdy i wjazdy, no i oczywiście zapomniał bym o tobie.:)

          1. SWF

            Człowieku ogarnij się bo raz wieszasz psy na kimś że jechał za szybko w terenie zabudowanym a potem piszesz że na obwodnicy to można grzać ile fabryka dala.

      2. Kuba
        Odpowiedz

        Koń to cię zrobił.
        A Jakubowice są Konińskie, a nie Końskie.

        No i nie sądzę, żeby biegły stwierdził prędkość powyżej 70 km/h w chwili uderzenia. Raczej między 55 a 65. Pewnie śp. przebiegająca w miejscu niedozwolonym była czyjąś krewną/znajomą i stąd nadgorliwość prokuratury (od razu prowadzenie śledztwa „przeciwko”, a nie „w sprawie”).

        1. bazyl
          Odpowiedz

          Oj Kuba Kuba „Konińskie” to ty masz to swoje myślenie. Zajrzyj trochę do „litery prawa” a sam się przekonasz za co grozi kierowcy aż tak wysoki wyrok. Jakby to był kierowca BMW to wszyscy byście go tutaj od razu zlinczowali. Mimo tego ja go nie żałuje i jakby nie patrząc dalej racja jest po mojej stronie.

        2. dendryt neuronowo-maniakalny
          Odpowiedz

          Zgadzam się. W Jakubowicach siła była duża bo w momencie wejscia nie było już czasu na hamowanie. Ktoś chce koniecznie zniszczyć życie chłopakowi, Da się temu jakoś zaprotestować?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia