We wtorek po południu kierujący volkswagenem mężczyzna jechał al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. W pewnym momencie zauważył dym wydobywający się z komory silnika.
Zjechał w ul. Do Dysa i zatrzymał się na pobliskiej zatoczce przystankowej. Po chwili pojawiły się płomienie. Natychmiast powiadomiona została straż pożarna.
Na szczęście pożar udało się ugasić, zanim płomienie zdążyły się rozprzestrzenić na pozostałą część auta. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Jak nas poinformowano, przyczyną pożaru najprawdopodobniej było zwarcie w instalacji elektrycznej pojazdu.
(fot. lublin112)
2018-06-26 21:55:06
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Palą się niemieckie ??????? Palą , to się już odpierd…cie od Francuzów …..hehe…..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od badziewia kredowego za 20 zł to nic dziwnego, że zapali się 30 letni VW. Wasze renoweczki ani nie dożyją takich lat a nawet gdyby to by wybuchly a nie się zapaliły.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ledy jak nic 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ledy to masz w głowie. 😀