Problem z dzikami w mieście nasila się, a o sprawie informują nas Czytelnicy. Te zwierzęta tak dobrze czują się w Lublinie, że nawet zrobiły sobie „legowisko” w pobliżu jednego z bloków mieszkalnych w rejonie ul. Dożynkowej.
Inne z tych zwierząt zadomowiły się również na ogródkach działkowych, np. przy ul. Bluszczowej. Efektem ich bytności są zryte alejki i działki na terenie ogródków.
Kolejne stado dzików, w środę około godziny 22, biegło ulicą Willową w kierunku miasta. Nietrudno sobie wyobrazić skutki spotkania pojazdu osobowego z taką grupą dzikich zwierząt. Urzędnicy zapewniają, że prowadzą działania mające na celu odłowienie dzików bytujących na terenie miasta, m.in. do tego mają służyć odłownie.
O problemie pisaliśmy tutaj
Dziki sieją spustoszenie na terenie Lublina. Niszczą działki, zabijają psy, „niebawem podejdą pod ratusz”
Dziki zadomowiły się na ogródkach działkowych. Działkowcy zaczynają obawiać się o swoje bezpieczeństwo (zdjęcia, wideo)


(fot. wideo Kamil, Agnieszka)
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wyobrażam sobie co bym zrobiła widząc dzika przed sobą będąc gdzieś na mieście. Wystarczy, że ostatnio przez okno zobaczyłam dzika kręcącego się po podwórku to bałam się z domu wyjść.. Dopiero jak mąż przyjechał to rozłożył woreczki kunagone przy płocie i zamknął bramę. Minęło już kilka dni i jak na razie nie widać, żeby szwędały się koło posesji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są pewnie „Dziki+” dla Lublina 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W TAJEMNICY WAM TU POWIEM,
ŻE GRASUJĄ PO CZECHOWIE!
ODKRYŁEM TEŻ, ŻE TA ,,ŚWINKA”
LUBI WSCHODNIĄ CZĘŚĆ SŁAWINKA!
🙂
JAK ŻYĆ Z NIMI? MOJA RADA
NIE WKURZAJ TEGO SĄSIADA!
GDY GO WIDZISZ JAK GDZIEŚ BRYKA
ZAMIAST KRZYCZEĆ- NAKARM DZIKA!
BO WIADOMO, ŻE GDY ZIMA
TO DZICZYZNA JEŚĆ NIC NI MA!
🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na mełgiewskiej także spacerują,sam widziałem i jakoś rabanu nie robię z tego powodu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widzę lochy z marszu wracają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadza się, z marszu antymaseczkowych płaskoziemców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubisz wkładać sobie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bluszczowa? No tak, postawić blok w szczerym polu, w zaroślach i dziwić się, że zwierzęta tam mieszkają… bardzo rozsądne. to trochę tak, jak wejść do lasu, zbudować szałas, a rano dziwić się, że obudzilo się pogryzionym przez mrówki, komary czy inne owady.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
każdy skądś pochodzi. moja rodzina mieszka w Lublinie od 3 pokoleń i nie czuję się ani gorszy od tych, co mieszkają od 5, ani lepszy od tych, którzy przyjechali wczoraj. sam mieszkałem w większych miastach jako „słoik” i się naczytałem na forach, że nie mogę parkować samochodu pod blokami na „przyjezdnych” rejestracjach, że mam pracować tam gdzie się urodziłem itp. (dziwne, bo wprost nie usłyszałem tego nigdy jeżdżąc autem na LU po Europie, w Warszawie mieszkając 6 lat).
dlaczego nie przełożyć tej cudownej anty-słoikowej filozofii na wszystkie aspekty życia? po co podróżować turystycznie? po co odwiedzać znajomych/rodzinę? niech się spędza 100% życia tam, gdzie się urodziło!
urodzenie się w średniej wielkości mieście to dla ciebie taki zaszczyt? jaki ty ciemny jesteś…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przepraszam, dodało się nie w tym miejscu. to do innego komentarza!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co poradzisz, ciągną dezerterzy od pługa do lubelskich bloków, aż strach. Dziki przy tym to pikuś ich liczebność na Botaniku to promil w stosunku napływowej ludności wiejskiej. 90 % współcześnie zamieszkujących Lublin ludzi nie pochodzi z tego miasta a co najwyżej jest drugim zamieszkującym tu pokoleniem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
każdy skądś pochodzi. moja rodzina mieszka w Lublinie od 3 pokoleń i nie czuję się ani gorszy od tych, co mieszkają od 5, ani lepszy od tych, którzy przyjechali wczoraj. sam mieszkałem w większych miastach jako „słoik” i się naczytałem na forach, że nie mogę parkować samochodu pod blokami na „przyjezdnych” rejestracjach, że mam pracować tam gdzie się urodziłem itp. (dziwne, bo wprost nie usłyszałem tego nigdy jeżdżąc autem na LU po Europie, w Warszawie mieszkając 6 lat).
dlaczego nie przełożyć tej cudownej anty-słoikowej filozofii na wszystkie aspekty życia? po co podróżować turystycznie? po co odwiedzać znajomych/rodzinę? niech się spędza 100% życia tam, gdzie się urodziło!
urodzenie się w średniej wielkości mieście to dla ciebie taki zaszczyt? jaki ty ciemny jesteś…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo ładnie napisane.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na zelwerowicza na wysokości stacji orlen goniła mnie locha kiedy biegałem. Gdyby nie barierka odgradzająca chodnik od trawnika to połamałaby mi nogi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ładna chociaż?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziki w mieście jeszcze mi nie przeszkadzają, za to ludzi jest zdecydowanie za dużo. Nigdzie wyjść nie można, żeby nie trafić na całe ich stada.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie to jednak ograniczone umysłowo istoty. Czekam na dzień w którym zwierzęta wparują do mieszkań, domów i powiedzą „wypie…”. Chciałbym minę zobaczyć tych ograniczonych umysłowo „ludzi”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No ostatnio już dzicz po ulicy latała i krzyczała wyp…dalać tak,że może niebawem zmienią taktykę.