Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło dziś przed południem w jednej z chełmskich szkół. Tak jak w wielu placówkach oświatowych, podczas ferii odbywały się tam zajęcia skierowane do dzieci, które nie wyjeżdżają na zimowy wypoczynek. Uczestniczyła w nich m.in. 9-letnia mieszkanka.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż w pewnym momencie dziewczynka zaczęła się krztusić i miało problem z oddychaniem. Personel szkoły ruszył na pomoc, zaalarmowano także pogotowie ratunkowe. Okazało się, że dziecko zadławiło się cukierkiem.
Dziewczynka została przez ratowników medycznych przetransportowana do szpitala. Niestety jej życia nie udało się uratować. Obecnie policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności wyjaśniające.
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
straszna tragedia, smutny przypadek :(, ciekawe jaki to był cukierek :(, jak duży i gdzie utknął czy manewr Heimlicha nie mógł jej uratować(nikt nie znał w szkole?), zatyczki długopisów majądziurkę na końcu w razie gdyby je ktos połknął to nadal moze oddychac, takze powinni produkowac cukierki z dziurą w środku, toby ją uratowało, miejmy nadzieję że nikt jej nie przestraszył i z tego powodu się zadławiła :(, to juz byłby dramat, kurde cukier jest zabójczy ale ze tak szybko, ech tragedia 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żaden chwyt nie pomógłby. Dziecko było po operacji i miało zalecenie jedzenia tylko blendowanego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowy „przykład odPOwiedzialności” opiekuńczej za dziecko POzostawione „wykwalifikowanej ” opiekunce i w dodatku za słoną opłatą – tumiwisizm na każdym kroku , byleby kasa się zgadzała .!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapytałem : gdzie był wasz Bóg ?
Ten co nie odpowiedział , a tylko znegował moje pytanie ,
Poprostu niewie gdzie był .
Proste . ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nad Tobą czuwał
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pytaj, pytaj. Kto pyta, nie błądzi. Ważne jednak, do kogo kierujesz te pytania. Pytasz gdzie był Bóg? Kogo potrzebuje lub nie potrzebuje? I gdzie był w trakcie tego tragicznego zdarzenia? O to wszystko nie pytaj ludzi na forach, tylko zapytaj jego samego. Gwarantuję, że ci odpowie, o ile tylko uczciwie, szczerze i osobiście go zapytasz. W odpowiedzi nie spodziewaj się słów płynących z niebiańskiej chmurki, tylko zdarzeń, bo on odpowiada zdarzeniami. Jedna przestroga: nie bierz do tej konwersacji pośredników w sukienkach, ani żadnych innych, słynnej pośredniczki pocieszycielki też w to nie angażuj. Oni wszyscy są do tego zupełnie niepotrzebni, są wręcz przeszkodą. Niepotrzebne są też żadne wierszowane pieśni i zdrowaśki. Pamiętaj, pytaj u źródła, a nie u pośredników. Pytaj swoimi własnymi słowami, nie wyklepanymi rymowankami. Pytaj w myślach, to wystarczy. Nie musisz swoich pytań wypowiadać na głos. Pytaj i cierpliwie czekaj. Odpowiedź na wiele tych trudnych pytań przyjdzie szybciej niż się spodziewasz. Z czasem zrozumiesz czym było tragiczne opisane tu zdarzenie, jak i wiele innych tragicznych zdarzeń też będzie ci dużo łatwiej zrozumieć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tragedia dla rodziny , straszne . Ściska mnie w gardle . Współczuje z całego serca .
Ale gdzie był wasz Bóg? Gdzie był ? Pytam gdzie ???!!!
I nie pisać mi tu , że potrzebował 9cioletniego Aniołka . ( tak na pogrzebie wyklepie klecha)
To bzdura .
Bo on nikogo niepotrzebuje .