Dziesiątki pracujących przy budowie przedłużenia ul. Wrotkowskiej osób uwija się w pocie czoła aby wyrobić się z zakończeniem inwestycji. Czasu pozostało bardzo niewiele, gdyż dokładnie tydzień. Termin, w którym budowa powinna zostać zakończona, to środa 17 kwietnia. O ile jeszcze przed dwoma miesiącami wszystko na to wskazywało, że nie ma żadnych szans na terminowe zakończenie prac, to wraz z zakończeniem zimy inwestycja ruszyła pełną parą.
Obecnie jezdnia jest już gotowa, naniesione zostało też oznakowanie poziome. Trwają ostatnie prace przy montażu znaków poziomych oraz barierek i sygnalizacji świetlnej. Układane są chodniki i nawierzchnia dróg dla rowerów. Trwają też prace porządkowe oraz związane z zielenią. Warto jednak pamiętać, że zakończenie prac nie będzie oznaczało natychmiastowego otwarcia drogi dla kierowców.
Kiedy wykonawca zejdzie z placu budowy, pojawią się na nim pracownicy Zarządu Dróg i Mostów. Ich celem będzie szczegółowe sprawdzenie, czy wszystkie prace zostały wykonane zgodnie ze specyfikacją. Wszystko to, wraz z ewentualnym usuwaniem usterek, może potrwać około miesiąca. Wtedy dopiero będzie możliwe udostępnienie nowej trasy kierowcom.
Mająca blisko 1,8 km długości droga znacznie usprawni ruch w tej części miasta. Kierowcy z ul. Krańcowej pojadą prosto do ul. Wrotkowskiej i Diamentowej bez potrzeby przeciskania się przez wiecznie zakorkowaną ul. Nowy Świat. Znacznie skróci to również czas przejazdu.
(fot. lublin112)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak wygląda sytuacja z przebudową Krochmalna / Diamentowa?
Miały być utrudnienia w związku z układaniem nawierzchni do poniedziałku-wtorku, a tu mamy środę i dalej jedna jezdnia czynna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz jadąc do roboty będę musiał stać na światłach… Oby jak najpóźniej to otworzyli..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proste. Rowerzyści nie płacą podatku drogowego, akcyzy, parkingowego itp. Paniał?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„kierowcy będą mogli korzystać” , „udostępnienie nowej trasy kierowcom” – tylko kierowcy i kierowcy. A co z chodnikami dla rowerzystów? Czy przy nowej drodze znajdą się chodniki do jazdy rowerem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Postawią znak zakaz ruchu pieszych oraz zakaz wjazdu rowerem i będzie sprawa załatwiona, nic się nie martw Franiu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co to za różnica Franiu – skoro są tacy rowerzyści jak sławna starsza wychudzona pani na rowerze z obręczami pewnie ze 32 cale miotająca się po całym pasie na Filaretów z prędkością 5 km/h. Ścieżkę rowerową jej (i nie tylko jej) wybudowali a ona i tak ma to daleko w poważaniu. To tylko jeden z przykładów. Sam usuwam się spod kół samochodów – zwłaszcza na dwu/trzypasmówkach – z czystego rozsądku , mimo, że prawo nie zabrania poruszania się po nich rowerem to moje zdrowie jest ważniejsze. Pozdrawiam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tę starszą panią kojarzę, kiedyś wywróciła mi się prawie pod auto (na szczęście nic jej się nie stało, pomagałem jej wstać). Tak czy siak fajnie, że chce się jej jeździć rowerem, byle jakoś z sensem to było.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zawsze jako wytłumaczenie (dlaczego para-rowerzyści jeżdżą po chodnikach) musi paść przykład 2 czy 3 pasowej drogi, których w Lublinie jest kilka. Witosa, Solidarności, Kraśnicka.
Pozostałych dróg jest 99%, a pomimo tego 90% para-rowerzystów porusza się chodnikiem.