Do zdarzenia doszło w piątek przed godz. 4.00 na drodze powiatowej nr 1036L w miejscowości Julków w powiecie bialskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dachowaniu auta osobowego. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 36-letni mężczyzna kierujący samochodem osobowym marki Skoda stracił panowanie nad pojazdem. Auto wjechało do lasu, uderzyło w drzewa i dachowało. Prawdopodobną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
W trakcie działań ratunkowych z pojazdu wypadły butelki po alkoholu. Nieprzytomny mężczyzna został wydobyty z rozbitej skody przez funkcjonariuszy straży pożarnej, a następnie przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Od 36-latka została pobrana krew do badań na obecność alkoholu w organizmie, co może rzucić dodatkowe światło na okoliczności zdarzenia.
Szczegóły wypadku są obecnie wyjaśniane przez policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Młodszy aspirant Katarzyna Gągolińska z bialskiej Policji podkreśla, że prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.




15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo przykra sprawa , tym bardziej ze to jechał katolik na grzyby .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, przykro że nie zginął. Ale może następnym razem się uda.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy twój stary jest gejem, że takie bzdury piszesz?