Przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie rozpoczął się kolejny proces w sprawie zadośćuczynienia dla Magdaleny Zarzyckiej-Redwan. Kobieta żąda od Skarbu Państwa 14 mln złotych za krzywdy, jakich doznała podczas przebywania w domach dziecka. Starania kobiety o uzyskanie zadośćuczynienia trwają od lat. W 2018 roku, po zmianie przepisów, wniosła powództwo do Sądu Okręgowego w Lublinie.
Rodzice Magdaleny Zarzyckiej-Redwan – Stefania i Władysław Zarzyccy – zostali aresztowani w kwietniu 1949 roku za współpracę z oddziałami antykomunistycznego podziemia. Umieszczono ich w więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na Zamku Lubelskim. Stefania Zarzycka była wtedy w zaawansowanej ciąży. Podczas przesłuchań była torturowana. 29 maja 1949 roku zmarła zaraz po porodzie.
Mała Magdalena przeżyła, gdyż zaopiekowała się nią jedna z więźniarek, która wcześniej straciła swoje dziecko. Przez to była w stanie karmić ją własną piersią. Po 2 latach i czterech miesiącach spędzonych w więzieniu, dziewczynkę przekazano do domu dziecka. W różnych placówkach przebywała przez kolejne lata. Do ojca wróciła dopiero, gdy ten w 1954 roku odzyskał wolność.
Magdalena Zarzycka-Redwan za traumatyczne dzieciństwo domagała się od skarbu Państwa 15 mln złotych. W czerwcu 2019 roku Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że należy jej się zadośćuczynienie, jednak tylko za okres, w którym matka była z nią w ciąży oraz za późniejsze narodziny i ponad dwuletni pobyt w więzieniu na Zamku. Jak wyjaśniał sąd, pomimo zarządzenia o umieszczeniu w żłobku, nie została przeniesiona do placówki opiekuńczo – wychowawczej, lecz nadal przebywała w więzieniu. Uznał również, że wszystko to istotnie wpłynęło na jej osobowość i stan psychiczny oraz negatywnie rzutowało na jej dalszy rozwój.
Jednocześnie sąd nie zgodził się z argumentami dotyczącymi zadośćuczynienia za późniejszy pobyt w domach dziecka w Łabuniach i Klemensowie, gdzie miała być bita i poniżana. W tym przypadku głównym argumentem był fakt, iż ustawa dotycząca osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego mówi wyraźnie, że zadośćuczynienie należy się za pobyt w miejscach odosobnienia, a placówki opiekuńcze mini nie są. Dlatego też przyznał kobiecie 1 mln złotych, co jak podkreślił, jest w odczuciu społecznym kwotą znaczną.
Magdalena Zarzycka-Redwan nie zgodziła się z tym orzeczeniem i złożyła apelację. Domaga się teraz 14 mln złotych zadośćuczynienia za okres spędzony w domach dziecka, co jak twierdzi, było dla niej ciężkim przeżyciem. Wskazuje, że prowadzące placówkę siostry zakonne były dla dzieci bardzo surowe, na porządku dziennym było bicie wychowanków i stosowanie wobec nich różnych kar, w tym zamykanie w ciemnych pomieszczeniach. To wszystko przełożyło się na jej obecne życie. Rozpadły się jej dwa małżeństwa, a obecnie musi się leczyć psychiatrycznie.
Prokuratura z kolei jest zdania, że kwota 1 mln złotych, jaka została przyznana wcześniej, jest odpowiednia. Podkreśla, że sąd nie zbagatelizował krzywd, jakich kobieta doznała w młodości. Jednak zgodnie z prawem, zadośćuczynienie może zostać przyznane za pobyt w miejscu odosobnienia, a dom dziecka takim miejscem nie jest. Wyrok ma zostać ogłoszony 27 stycznia 2020 roku.
(fot. TVP)
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli kobita dostanie pieniądze za pobyt w domu dziecka to ruszy lawina pozwów od wszystkich, którzy kiedykolwiek w takich domach przebywali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stefan komunisto xD Ty na donosiciel pierwszej wody jesteś a potem dałeś się poznać mediom jako Jurny Stefan. Lawina ruszyć powinna i powinny zostać wypłacone odszkodowania może nie 17 mln ale parę baniek za takie życie być powinno.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak ktoś miał do szkoły pod górkę, to należy się 10 milionów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na tym forum analfabetyzm poz względem znajomości przepisów drogowych jest wszechobecny, ale żeby nie potrafić przejrzeć ze zrozumieniem 2 stron tekstu to już oznacza braki w edukacji podstawowej.
„sąd uznał, że należy jej się zadośćuczynienie, jednak tylko za okres, w którym matka była z nią w ciąży oraz za późniejsze narodziny i ponad dwuletni pobyt w więzieniu”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Domaga się teraz 14 mln złotych zadośćuczynienia za okres spędzony w domach dziecka, co jak twierdzi, było dla niej ciężkim przeżyciem. „
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dostanie nie za pobyt w domu dziecka, ale za pobyt w więzieniu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech sie wezmie za robote a glupot nie opowiada za co tyle kasy ? Skoro uwaza sie ze ktos jej zrobil krzywde to czemu nie pozwie tych ktorzy jej starych wsadzili do pierdla a nie obecne polska
Z jakiej paki z naszych podatkow dzieci bandziorow dostaja kase za jakies pseldo krzywdy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
JUREK bardzo dobrze napisałeś. zgadzam się z Tobą w 100%
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
BARDZO DOBRZE NAPISANE.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No właśnie..dzieci jak dzieci..ale ilu bandytów z KBW i UB dostaje kasę do dzisiaj??? Gdzie zasiadają obecnie ich dzieci i wnuki????
Swoją drogą ciekawe, że Państwo ma kasę dla utrwalaczy władzy ludowej i całkiem eksponowane stołki dla ich potomków, ale nie ma na ofiary ich działalności…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sam jesteś dzieckiem bandytów, albo bandytą.
Pomiędzy „współpracą z oddziałami antykomunistycznego podziemia” a zwykłym bandytyzmem jest bardzo duża różnica.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ma racje ci wykleci to same bandziory byly mordercy i gwalciciele
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jak twoj stary. Ludzi walczacych o Polske wolną od komunistycznego buta nazywac bandziorami. Idzcie sie powiesic na swoich latarniach ubeckie szczeniaki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
rozne były sytuacja i nie można tego oceniać jednozncznie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Współpraca z bandytami to tak jak by się po części nimi było. Zabite niewinne istoty a nierzadko były to dzieci, przez przeklętych nie mogą starać się o odszkodowanie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szczerze współczuję tej Pani. Myślę, że lepiej niż większość rozumiem jaki wpływ na człowieka ma trudne dzieciństwo. Ale koto ta Pani obwinia za urodzenie się w więzieniu? Gdy spodziewasz się dziecka, to każde żywe stworzenie szuka bezpieczniej kryjówki a nie bawi się w partyzanta. Z drugiej strony gdy jesteś partyzantKĄ i trudno o dostęp do antykoncepcji na wojnie, to raczej nie wdajesz się w amory. Pani przeżyła dwa lata od urodzenia w więzieniu jako noworodek pod względnie dobrą opieką, bo nawet karmiona piersią. Z pewnością miało to wpływ, ale nawet dziś noworodki trafiają gorzej na dłużej. Po owych dwóch latach Pani życie nie różniło się od życia dziesiątek porzuconych dzieci. Dziś też się to dzieje.