Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Córka Żołnierzy Wyklętych żąda 14 mln złotych odszkodowania za utracone dzieciństwo

Magdalena Zarzycka-Redwan domaga się 14 mln złotych zadośćuczynienia za doznane w młodości krzywdy. Córka Żołnierzy Wyklętych urodziła się w więzieniu na Zamku Lubelskim i tam spędziła pierwsze lata życia. W ubiegłym roku sąd uznał, że należy się jej 1 mln złotych.

Przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie rozpoczął się kolejny proces w sprawie zadośćuczynienia dla Magdaleny Zarzyckiej-Redwan. Kobieta żąda od Skarbu Państwa 14 mln złotych za krzywdy, jakich doznała podczas przebywania w domach dziecka. Starania kobiety o uzyskanie zadośćuczynienia trwają od lat. W 2018 roku, po zmianie przepisów, wniosła powództwo do Sądu Okręgowego w Lublinie.

Rodzice Magdaleny Zarzyckiej-Redwan – Stefania i Władysław Zarzyccy – zostali aresztowani w kwietniu 1949 roku za współpracę z oddziałami antykomunistycznego podziemia. Umieszczono ich w więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na Zamku Lubelskim. Stefania Zarzycka była wtedy w zaawansowanej ciąży. Podczas przesłuchań była torturowana. 29 maja 1949 roku zmarła zaraz po porodzie.

Mała Magdalena przeżyła, gdyż zaopiekowała się nią jedna z więźniarek, która wcześniej straciła swoje dziecko. Przez to była w stanie karmić ją własną piersią. Po 2 latach i czterech miesiącach spędzonych w więzieniu, dziewczynkę przekazano do domu dziecka. W różnych placówkach przebywała przez kolejne lata. Do ojca wróciła dopiero, gdy ten w 1954 roku odzyskał wolność.

Magdalena Zarzycka-Redwan za traumatyczne dzieciństwo domagała się od skarbu Państwa 15 mln złotych. W czerwcu 2019 roku Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że należy jej się zadośćuczynienie, jednak tylko za okres, w którym matka była z nią w ciąży oraz za późniejsze narodziny i ponad dwuletni pobyt w więzieniu na Zamku. Jak wyjaśniał sąd, pomimo zarządzenia o umieszczeniu w żłobku, nie została przeniesiona do placówki opiekuńczo – wychowawczej, lecz nadal przebywała w więzieniu. Uznał również, że wszystko to istotnie wpłynęło na jej osobowość i stan psychiczny oraz negatywnie rzutowało na jej dalszy rozwój.

Jednocześnie sąd nie zgodził się z argumentami dotyczącymi zadośćuczynienia za późniejszy pobyt w domach dziecka w Łabuniach i Klemensowie, gdzie miała być bita i poniżana. W tym przypadku głównym argumentem był fakt, iż ustawa dotycząca osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego mówi wyraźnie, że zadośćuczynienie należy się za pobyt w miejscach odosobnienia, a placówki opiekuńcze mini nie są. Dlatego też przyznał kobiecie 1 mln złotych, co jak podkreślił, jest w odczuciu społecznym kwotą znaczną.

Magdalena Zarzycka-Redwan nie zgodziła się z tym orzeczeniem i złożyła apelację. Domaga się teraz 14 mln złotych zadośćuczynienia za okres spędzony w domach dziecka, co jak twierdzi, było dla niej ciężkim przeżyciem. Wskazuje, że prowadzące placówkę siostry zakonne były dla dzieci bardzo surowe, na porządku dziennym było bicie wychowanków i stosowanie wobec nich różnych kar, w tym zamykanie w ciemnych pomieszczeniach. To wszystko przełożyło się na jej obecne życie. Rozpadły się jej dwa małżeństwa, a obecnie musi się leczyć psychiatrycznie.

Prokuratura z kolei jest zdania, że kwota 1 mln złotych, jaka została przyznana wcześniej, jest odpowiednia. Podkreśla, że sąd nie zbagatelizował krzywd, jakich kobieta doznała w młodości. Jednak zgodnie z prawem, zadośćuczynienie może zostać przyznane za pobyt w miejscu odosobnienia, a dom dziecka takim miejscem nie jest. Wyrok ma zostać ogłoszony 27 stycznia 2020 roku.

(fot. TVP)

41 komentarzy

  1. Jurny Stefan
    Odpowiedz

    Jeżeli kobita dostanie pieniądze za pobyt w domu dziecka to ruszy lawina pozwów od wszystkich, którzy kiedykolwiek w takich domach przebywali.

    1. ArtxD
      Odpowiedz

      Stefan komunisto xD Ty na donosiciel pierwszej wody jesteś a potem dałeś się poznać mediom jako Jurny Stefan. Lawina ruszyć powinna i powinny zostać wypłacone odszkodowania może nie 17 mln ale parę baniek za takie życie być powinno.

      1. Jurny Stefan
        Odpowiedz

        A jak ktoś miał do szkoły pod górkę, to należy się 10 milionów.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Na tym forum analfabetyzm poz względem znajomości przepisów drogowych jest wszechobecny, ale żeby nie potrafić przejrzeć ze zrozumieniem 2 stron tekstu to już oznacza braki w edukacji podstawowej.
      „sąd uznał, że należy jej się zadośćuczynienie, jednak tylko za okres, w którym matka była z nią w ciąży oraz za późniejsze narodziny i ponad dwuletni pobyt w więzieniu”

      1. Jurny Stefan
        Odpowiedz

        „Domaga się teraz 14 mln złotych zadośćuczynienia za okres spędzony w domach dziecka, co jak twierdzi, było dla niej ciężkim przeżyciem. „

    3. Franio
      Odpowiedz

      Dostanie nie za pobyt w domu dziecka, ale za pobyt w więzieniu.

  2. Jurek
    Odpowiedz

    Niech sie wezmie za robote a glupot nie opowiada za co tyle kasy ? Skoro uwaza sie ze ktos jej zrobil krzywde to czemu nie pozwie tych ktorzy jej starych wsadzili do pierdla a nie obecne polska
    Z jakiej paki z naszych podatkow dzieci bandziorow dostaja kase za jakies pseldo krzywdy

    1. JAN
      Odpowiedz

      JUREK bardzo dobrze napisałeś. zgadzam się z Tobą w 100%

    2. zztop
      Odpowiedz

      No właśnie..dzieci jak dzieci..ale ilu bandytów z KBW i UB dostaje kasę do dzisiaj??? Gdzie zasiadają obecnie ich dzieci i wnuki????
      Swoją drogą ciekawe, że Państwo ma kasę dla utrwalaczy władzy ludowej i całkiem eksponowane stołki dla ich potomków, ale nie ma na ofiary ich działalności…

    3. Franio
      Odpowiedz

      Sam jesteś dzieckiem bandytów, albo bandytą.
      Pomiędzy „współpracą z oddziałami antykomunistycznego podziemia” a zwykłym bandytyzmem jest bardzo duża różnica.

      1. prawda
        Odpowiedz

        ma racje ci wykleci to same bandziory byly mordercy i gwalciciele

        1. Ant
          Odpowiedz

          Tak jak twoj stary. Ludzi walczacych o Polske wolną od komunistycznego buta nazywac bandziorami. Idzcie sie powiesic na swoich latarniach ubeckie szczeniaki.

          1. Filip

            rozne były sytuacja i nie można tego oceniać jednozncznie

      2. Uskok
        Odpowiedz

        Współpraca z bandytami to tak jak by się po części nimi było. Zabite niewinne istoty a nierzadko były to dzieci, przez przeklętych nie mogą starać się o odszkodowanie.

  3. Marek
    Odpowiedz

    Szczerze współczuję tej Pani. Myślę, że lepiej niż większość rozumiem jaki wpływ na człowieka ma trudne dzieciństwo. Ale koto ta Pani obwinia za urodzenie się w więzieniu? Gdy spodziewasz się dziecka, to każde żywe stworzenie szuka bezpieczniej kryjówki a nie bawi się w partyzanta. Z drugiej strony gdy jesteś partyzantKĄ i trudno o dostęp do antykoncepcji na wojnie, to raczej nie wdajesz się w amory. Pani przeżyła dwa lata od urodzenia w więzieniu jako noworodek pod względnie dobrą opieką, bo nawet karmiona piersią. Z pewnością miało to wpływ, ale nawet dziś noworodki trafiają gorzej na dłużej. Po owych dwóch latach Pani życie nie różniło się od życia dziesiątek porzuconych dzieci. Dziś też się to dzieje.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy