Różnokolorowe rośliny wysiewane są wraz z trawą na wiosnę. Nieco później rozpoczyna się ich kwitnienie. Wtedy też tradycyjne trawniki zaczynają zmieniać się w kolorowe łąki. To pomysł urzędu miasta na udekorowanie otoczenia ulic i placów oraz na umilenie mieszkańcom spacerów. Kwietne łąki wyrastają ze specjalnie dobranych mieszanek roślin kwiatów i ziół.
Samo tworzenie kolorowych łąk w centrum miasta ma nie tylko walory estetyczne. Jego zadanie – to również kreowanie przyjaznych warunków i ochrona pszczół zamieszkujących tereny miejskie. Obserwacje i prowadzone badania wskazują, iż tereny miasta stają się często nowym domem dla tych pożytecznych owadów. Wpływ na to ma przede wszystkim brak tutaj szkodliwych oprysków, które wykorzystywane są na wsiach.
I choć tego typu rustykalne akcenty nie wszystkim od razu przypadły do gustu, to teraz raczej większość mieszkańców miejskich osiedli nie zgłasza już sprzeciwu ani w przypadku rzadszego niż dotychczas koszenia trawników, ani ich różnokolorowej, kwiecistej formy.
Jednakże nasz czytelnik zaniepokojony obecnym stanem jednej z takich „łączek” poinformował redakcję, iż w pasie rozdzielającym dwie jezdnie ul. Głębokiej – od strony al. Kraśnickiej, a naprzeciwko Kampusu Zachodniego UMCS (Wydział Politologii, Wydział Pedagogiki), coś złego dzieje się z trawnikiem.
– Nie chodzi mi jednak o koszenie czy niekoszenie – twierdzi nasz rozmówca, mieszkaniec LSM-u. Sam jestem zwolennikiem jak najrzadszego skracania trawy. Mam jednak na uwadze zaprzestanie przez miasto wysiewania kolorowych kwiatów polnych, miododajnych roślin w tym miejscu. Nie mam pojęcia, z jakiego powodu obecnie jest to zaniedbany raczej zieleniec miejski. A jeszcze 2-3 lata temu było tu tak kolorowo…
– W tym miejscu założyliśmy łąkę kwietną wieloletnią, która kwitła w maju na biało rumianem – wyjaśnia Monika Głazik z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta miasta Lublin. – Teraz czekamy na zakwitnięcie kolejnych roślin, ponieważ łąka wieloletnia charakteryzuje się ich kwitnieniem etapami, które nie dają jednoczesnego efektu jak przy łące jednorocznej, gdzie pełnia kwitnienia jest bardziej kolorowa i spektakularna wizualnie. Co istotne, łąkę kwietną wieloletnią cechuje natomiast dużo większa odporność na suszę.
Odporność roślin na wszechogarniającą nas suszę to istotny argument. Niebawem przekonamy się, jakie kolorowe kwiatki zakwitną w pasie drogowym pomiędzy obydwiema jezdniami ul. Głębokiej.
Tekst i zdjęcia: Leszek Mikrut
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ja się pytam gdzie się podziały równo i krótko przystrzyżone trawniki? ! To co się dzieje od paru lat w Lublinie to zgroza! chwasty i trawy 1 m wysokości! Często przy drodze zasłaniając wyjazdy! Lublin wygląda jak jeden wielki ugór ! Co za dur na mania że „niby ” wodę ma trzymać! A tym czasem to siedliska komarów, kleszczy, meszek i innego robactwa! Pokażcie mi kraje na zachodzie gdzie taka dzicz w mieście jest? ! Oszczędności ratusza hehe . ale 500 mln na stadion bydzie! chore co się dzieje !