Do wypadku doszło w sobotę przed południem na al. Solidarności w Lublinie. Samochód osobowy zderzył się z ciężarowym. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, oba pojazdy jechały w tym samym kierunku. Przed skrzyżowaniem z ulicą Lubomelską kierujący osobowym hyundaiem starszy mężczyzna, jadąc lewym pasem ruchu, postanowił zjechać na prawą stronę jezdni. Manewr wykonał tak niefortunnie, że uderzył w przednie koło jadącego z prawej strony ciężarowej scanii.
Osobowy samochód został odrzucony na prawo, tam staranował stojące na poboczu znaki drogowe oraz latarnię, po czym z powrotem zjechał na lewą stronę jezdni. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe a także policja i zakład energetyczny. Kierujący hyundaiem mężczyzna w wieku 94 lat został przetransportowany do szpitala.
Policja ustala teraz dokładne okoliczności zdarzenia. Obaj kierujący byli trzeźwi. W miejscu wypadku wciąż występują utrudnienia w ruchu.

(fot. nadesłane)
(fot. lublin112)
2014-10-11 13:31:49
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z całym szacunkiem dla osób starszych, ale po 90 to już chyba nie wiek na samodzielne wycieczki autem…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystko zależy chyba od stanu zdrowia.
Mój dziadek jeszcze na rok przed śmiercią (w wieku 92 lat) jeździł samochodem lepiej niż niejeden „naumiany niedawno”.
Prawie 70 lat za kierownicą i nawet stłuczki nie miał do samego końca.
A nie jeździł… zbyt wolno (czyli zupełnie nie „po dziadkowemu”).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gratuluję dziadka 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A tak bardziej ogólnie – bardzo mnie irytuje klasyfikowanie osób ze względu na jakiekolwiek cechy fizyczne… w tym wiek (a także płeć czy też pochodzenie etniczne).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziękuję.
Sam jeżdżę już prawie 20 lat, ale wypadek już miałem (co prawda nie ze swojej winy – najechano na mnie).
Sądzę, że wiek bywa czynnikiem ograniczającym sprawność za kółkiem, uważam jednak, że istnieje sporo czynników bardziej tę ograniczającą (na przykład proste wyłączenie myślenia).
Nie dalej niż dwa tygodnie temu miałbym piękny wypadek niemalże w centrum Lublina… ale nie miałem… bo widziałem, że zbliżający się do skrzyżowania na czerwonym przyśpiesza, miast hamować. On pojechał (klakson mój słysząc), ja przeżyłem. Gdybym nie hamował dostałbym w drzwi prosto pewnie.
Tak więc, choć już mi, pomimo nędznego stażu, się już zdarzyło uczestniczyć w wypadku… bardzo staram się nie uczestniczyć w kolejnym. Rekordu dziadka już nie pobiję niestety (jakieś 2 miliony kilometrów bez jednej stłuczki).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
e tam, jak to nie pomyłka lat to super dziadek. jak on to robi, że w wieku 94 lat tak śmiga?? pełen szacunek jak z neta jeszcze korzysta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba mamy rekordzistę za kierownicą pod względem wieku 🙂 Na zdjęciach Pan wygląda nieźle jak na ten wiek, ale refleks, precyzja i czas reakcji już nie ten…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze, że nikogo nie zabił, 10 mniej ratuje życie w tym przypadku to z 20 i nie km/h, a lat u kierującego…