Policjanci ustalili już wstępne okoliczności wypadku, jaki miał miejsce dziś rano na drodze ekspresowej S19 Lublin – Rzeszów. Jak już informowaliśmy, po godzinie 6 rano służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że samochód osobowy uderzył w bariery energochłonne. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak nam przekazano, kierujący audi mężczyzna poruszał się od strony Rzeszowa. Zamierzał skorzystać z Miejsca Obsługi Podróżnych Feliniów. Choć zbyt późno dostrzegł zjazd, to jednak postanowił skręcić. Wówczas stracił panowanie nad pojazdem, a rozpędzone auto wbiło się w tzw. poduszkę zderzeniową po czym uderzyło jeszcze w słup latarni.
Kierowca audi z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Podróżował sam. Policjanci prowadzą teraz czynności wyjaśniające. Przez ponad trzy godziny występowały utrudnienia w ruchu, obecnie nie ma już problemów z przejazdem.
(wideo – nadesłane – Damian)
30 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ryzyko nie gra roli jak pęcherz boli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
CCCO. Moja ulubiona marka. Zaparkowana jak zwykle, czyli albo w drzwiach, albo na trawie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kto by się spodziewał, że zjazdy są po prawej stronie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale idiota furmanka po polu powinien jezdzic ni obrazajac konia 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciut przy późno się zorientował…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny matoł z 0000 niszczy infrastrukturę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego właśnie trzeba zająć prawy pas zwolnić do 70 km i czytać wszelkie tablice informacyjne,oznakowanie i informacje o mopach są 3 km wcześniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Paliwo oszczędził, kilometrów nie nawinął na licznik – same plusy bałwan ma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale urwałłłł 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za późno informacja z oka przetransportowała się do mózgu, który to z kolei za późno wydał komendę kończyną. Ewidentnie gdzieś po drodze było jakieś zwarcie, coś nie pyklo, system się zawiesił