W poniedziałkowy wieczór gościem „Kanału Sportowego” był minister sportu Sławomir Nitras. Wśród wielu poruszanych tematów, jeden dotyczył Lublina. Dokładnie żużla i budowy nowego stadionu. Miasto od kilku lat czyni starania do realizacji tej inwestycji. Co do konieczności powstania tego typu obiektu zdania są podzielone, jednak niezaprzeczalnym faktem jest to, że sport ten cieszy się w mieście ogromną popularnością. Trybuny są zawsze zapełnione, a bilety potrafią rozejść się w kilka sekund. Tymczasem stadion ma już swoje lata i nie ma co ukrywać, że znajduje się w dość opłakanym stanie.
Obecnie trwa opracowanie dokumentacji projektowej. Kiedy będzie ona gotowa, trzeba będzie zdobyć środki na sfinansowanie inwestycji. Miasto zakłada, że będzie ona kosztowała ok. 200-250 mln zł. Na razie nie podjęte zostały jeszcze żadne ustalenia dotyczące finansowania budowy, choć urzędnicy wskazywali, że pod uwagę brane jest m.in. pozyskanie dofinansowania z Ministerstwa Sportu, czy w formie partnerstwa publiczno-prywatnego.
W październiku ubiegłego roku, kiedy to trwała zacięta kampania przed wyborami parlamentarnymi, Prawo i Sprawiedliwość postanowiło wyjść do kibiców lubelskiego żużla. Michał Moskal wspólnie z Lechem Sprawką wyjaśniali, iż tę sprawę wielokrotnie poruszali podczas spotkań z prezesem Jarosławem Kaczyńskim oraz otrzymali zapewnienie, że w przyszłym roku zadanie to zostanie wpisane do Programu Inwestycji Strategicznych, a tym samym uzyska bardzo wysokie dofinansowanie Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dokładnie z programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu w Polsce.
Tymczasem obecny minister zapewnił, że kierowany przez niego resort nie wyłoży pieniędzy na budowę nowego stadionu. Wskazał, że jeśli w Lublinie działacze chcą za 300 milionów złotych budować stadion żużlowy, to powinien za to odpowiadać samorząd. Na tym Sławomir Nitras nie poprzestał. Choć nie wskazał bezpośrednio na Motor Lublin, to jednak od razu można było się domyśleć, iż chodzi o lubelskie koziołki. Tu padły słowa nawet o patologii.
— Jeżeli jest tak, że są kluby, których budżet to jest 70% spółka Skarbu Państwa, a może i więcej to znaczy, że tam nie ma podglebia, żeby ten klub na takim poziomie funkcjonował. To może nie Ekstraklasa, a I liga, mniejszy budżet. To nie może być tak, że Sasin przychodzi, pstryk robi i mamy Ekstraklasę, walczymy o mistrza, albo jesteśmy mistrzem w jakiejś dyscyplinie sportu, a bez tego by tego nie było. Są miasta, są takie kluby, nie tylko w piłce, że zabrać pomoc publiczną i nie zostaje absolutnie nic i to jest patologia — mówił Nitras.
Skomentował też transfer Bartosza Zmarzlika do Motoru Lublin ze Stali Gorzów. Jak tłumaczył, „jeżeli jedna spółka Skarbu Państwa ma się przelicytowywać z drugą spółką Skarbu Państwa, gdzie będzie jeździł Zmarzlik w tym sezonie, to to jest jakiś absurd. A w tym samym czasie upada np. Unia Tarnów”. Minister sportu zapewnił jednak, że nie jest za tym, aby kluby sportowe nie były w żaden sposób wspierane z publicznych pieniędzy. Uważa, iż powinno to być np. proporcjonalne do wyniku finansowego.
Do wypowiedzi Sławomira Nitrasa odniósł się prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Podkreśla, że Lublin nie może ponosić odpowiedzialności za wcześniejsze decyzje polityków PiS i „podlegać karze” za finansowanie sportu przez spółki skarbu państwa. Tym bardziej, że miasto nie jest żadnym wyjątkiem w takim sponsoringu sportu w Polsce.
– Wielofunkcyjna hala, którą planujemy w Lublinie będzie służyć żużlowi, ale również sportom zespołowym czy też lekkoatletyce, a także innym wydarzeniom publicznym, na przykład koncertom. Taki obiekt będzie więc miał znaczenie ponadregionalne w tym ogólnopolskie. Wierzymy, że nasze argumenty, poparte opiniami związków sportowych, przekonają Ministerstwo do koncepcji i funkcji, jakie chcemy nadać temu obiektowi – mówi prezydent
Władze miasta dodają, iż obecnie jest za wcześnie, by mówić o konkretnych kwotach dofinansowania. Trwa bowiem proces projektowania tego obiektu, stąd nie ma jeszcze ostatecznego kosztorysu, który mógłby być podstawą do składania wniosku o takie dofinansowanie.
94 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma o co walczyć zielony bajzel i tak wam zlikwiduje ten sport Ewentualnie zostaną wam wyścigi na hulajnogach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co nam wielofunkcyjny stadion, mamy już jeden i co stoi pusty. NIE dla stadionu zużlowego. To ze bilety sie sprzedają dobrze to tylko oznacza że jakieś kilka/nascie tysiecy kibiców mają i tyleż pewnie chce stadionu . Pozostali mieszkańcy których jest kilka razy więcej NIE CHCĄ.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Parki zakładać, drzewa sadzić, a nie hałasować i zanieczyszczać powietrze spalinami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wcisło darła się pod stadionem przez megafon, że PIS nie dał kasy na stadion I CO teraz ?????
SYNKA wystawiła w wyborach do Rady Miasta to jest patologia i obłuda.
LUBLIN głosował na bandę Ryżego to teraz morda w kubeł
Macie co chcieliscie. BARDZO DOBRZE HE HE
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ktoś poważnie ją traktuje? Naprawdę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sP0K0 – żużlo-dewelopery znajdą sP0sób, żeby ustawić Nitrasa do pionu, a jak nie, to Duce Jakubowicki nie będzie miał żadnych problemów, żeby zatopić finans Dziadogrodu jeszcze głębiej, aby tylko dogodzić K0lesiom ze stoku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Władysław Komarnicki zapowiada, że po wygranych przez opozycję wyborach zrobi wszystko, by spółki Skarbu Państwa nie wspierały Platinum Motoru i innych klubów. Senator KO zapowiada rozmowy w tej sprawie. Poseł Robert Dowhan nazywa to absurdem.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stanowcze NIE dla stadionu za moje pieniądze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prezydent Żuk i radni miejscy z jego klubu zgodzili się na postawienie pomnika Lecha Kaczyńskiego, ponieważ pisowcy obiecali pieniądze na stadion żużlowy. Stadion już teraz ma kosztować ok. 400 mln zł, a prawdopodobnie może to być o wiele więcej. Jak dotychczas koszty samych prac projektowych idą w miliony (oczywiście z naszych kieszeni) i to wszystko pójdzie w błoto, bo stadion nigdy na szczęście nie powstanie. Ale w ,,nagrodę” i Żuk i posłuszni mu radni startują w nowych wyborach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro obecny 'nierząd’ ma w głębokim poważaniu nasz region to pewne jest, że wiele innych inwestycji zostanie tu pominiętych. Rządy rudego nawet dróg tu nie chciały budować. A skoro dalej będą dzielić kraj na kategorie to chyba jasne, że na koalicje 13 grudnia nie należy głosować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rządzi w kraju PO, prezydent Lublina jest z PO, co ci tu nie pasuje?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystko pasuje ze stu konkretów wyszło 99 kłamstw, coś się nie zgadza?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
NIE dla stadionu w poblizu osiedla !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tor na Zemborzyckiej zlikwidowany bo bloki dewoloprezydent se postawił , teraz stadion wśród bloków , hipokryzja do potęgi entej!!!!!!!!!
kamikadze na motorach niech pod ratuszem jeżdża najlepiej w miejscu dawnych Arkad przy Lubartowskiej !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie masz tam bloki?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skarpa na Czubach, czy Górki, a nawet w nieco większej odległości Medalionów, a także mnóstwo domków dookoła. Ze wszystkich tych miejsc Idealnie widać miejsce przeznaczone na stadion żużlowy. A jeżeli widać to oznacza że hałas będzie ponadprzeciętny! Takich inwestycji nie robi się ludziom po oknami!!!