Po blisko 20 latach od orzeczenia Sądu Okręgowego w Lublinie, dotyczącego nakazu zapłaty ponad 2,6 mln zł w ramach sfałszowanego weksla, decyzja ta została uchylona. Chodzi o sprawę z 2003 roku, kiedy jedna ze spółek skierowała do sądu odpowiedni wniosek wraz z wekslem wskazując, że jest jego uprawnionym posiadaczem. W dokumentach widniało również, iż weksel pochodzi z innej spółki, zajmującej się leasingiem, oraz że nie pozwani pomimo wezwania, nie wykupili go w wyznaczonym terminie. W wyniku tego sąd wydał nakaz zapłaty wraz z odsetkami.
Pozwani o całej sprawie dowiedzieli się, kiedy otrzymali pocztą orzeczenie sądu. Wskazywali, że owszem mieli zawartą umowę dotyczącą leasingu maszyn niezbędnych do prowadzenia ich działalności, jednak żadnego weksla nie podpisywali. Jednocześnie o wszystkim powiadomili też prokuraturę. Śledczy powołali biegłego, którego celem było wydanie opinii na temat złożonych na wekslu podpisów. Ponad wszelką wątpliwość uznał on, że zostały one sfałszowane. Jednak śledztwo umorzono z powodu niewykrycia sprawcy.
Pomimo tego sąd nie wycofał się ze swojej decyzji i utrzymał nakaz zapłaty 2 624 668,07 złotych w mocy. Po latach sprawą zajęła się Prokuratura Krajowa. Prokuratura Generalny złożył skargę na orzeczenie do Sądu Najwyższego. Ten zadecydował, aby sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia wskazując, że na skutek rażącej nieprawidłowości stosowania prawa przez Sąd Okręgowy nie został zapewniony odpowiedni poziom sprawiedliwości społecznej.
W orzeczeniu zaznaczono również, że w sprawie doszło do uchybień w zakresie sprawiedliwości proceduralnej. Przyjęty tryb nakazowy nie powinien być zastosowany wobec cech weksla, które już na pierwszy rzut oka poddają w wątpliwość jego autentyczność. Wszystko dlatego, że figurujące na wekslu podpisy wystawców nie tylko nie wypełniają cech podpisu w rozumieniu prawa, ale budziły one wątpliwości i wymagały weryfikacji.
Weksel posiadał ewidentne cechy podrobienia również z powodu umieszczenia pod nieczytelnymi „podpisami” danych osobowych pozwanych. Dokonał tego pełnomocnik spółki, który nie był do tego upoważniony, a więc jego działanie było bezprawne i stanowiło to jego przerobienie. W wyniku tego Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu.
(fot. lublin112)
10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taki urzędnik powinien odpowiadać swoim majątkiem nawet będąc w stanie spoczynku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo sąd ….Sprawiedliwość po 20 latach …..dobrze że nie po śmierci zainteresowanych …..dno i 2 m mułu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale spokojnie, na razie sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia, jeszcze kilka lat będzie to trwało;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Panie, to są trudne rzeczy, trzeba umieć czytać, myśleć, to nie można tak szybko, hop hop
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz na myśli chyba sylabizować przez 20 lat, a nie normalnie cztać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wol-ne Sądy! Kon-sty-tucja! Demo-kracja! Marsz Ró-wności! Pra- wa Ko-biet! itd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dziwne ze umiesz pisać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wo-lne Media! ***** ***! ITD.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
spośród mediów najwolniejsza jest woda bo prąd i światło-wód są szybkie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie najeżaj się, Jerzy. Pozbawili was wpływu gotówki, to szczekacie.