Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Opel uderzył w drzewo, kobieta z dzieckiem uciekła do domu. 26-latka była pijana (foto)

Kiedy ratownicy przyjechali na miejsce, zastali jedynie rozbite auto. Obawiając się, że się osoby jadące oplem mogły zostać ranne, natychmiast udano się do domu kierującej. Ta jednak nie chciała otworzyć drzwi.

Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godziną 8 w miejscowości Komarno-Kolonia w gminie Konstantynów w powiecie bialskim. Na drodze wojewódzkiej nr 811, łączącej Konstantynów z Białą Podlaską, samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ratownicy zastali na miejscu jedynie rozbitego mocno opla. Zarówno w pojeździe, jak też w jego pobliżu, nie było nikogo, kto by podróżował tym autem. W międzyczasie ustalono, że samochodem jechała kobieta z dzieckiem. Kierująca na łuku jezdni straciła panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Następnie obie osoby oddaliły się z miejsca zdarzenia.

Policjanci, po sprawdzeniu do kogo należy opel, natychmiast udali się do miejsca zamieszkania kobiety. Obawiano się bowiem, że uczestnicy zdarzenia mogli doznać poważnych obrażeń ciała. 26-latka nie chciała jednak otworzyć drzwi. Po tym jak zagrożono, że zostaną one wyważone, wpuściła funkcjonariuszy do środka.

Wówczas okazało się, że kobieta jest pijana. Policjanci wezwali zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował 7-letnie dziecko do szpitala. Teraz prowadzone są czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności wypadku. Przez kilka godzin występowały utrudnienia w ruchu.

(fot. OSP KSRG Konstantynów)

31 komentarzy

  1. Wiolka
    Odpowiedz

    Pomijając to co piszecie co niektórzy. Jak można być tak ..ładnie mówiąc … głupim żeby pić bawić się i z dzieckiem jechać w takim stanie. Chcesz pij baw się ale dziecku daj żyć . Co za matka . Co za człowiek. Brak słów na takich ludzi

  2. zadziwiony
    Odpowiedz

    faktem jest że uchlać się to w dzisiejszych czasach najtańsza forma „rozrywki”

    1. kk
      Odpowiedz

      blad, najtansza forma jest – zrobmy sobie 500+

  3. Stefan
    Odpowiedz

    To dziecko chyba z tyłu nie siedziało bo raczej by nie przezylo

    1. Cieee chorobaaaa !!!
      Odpowiedz

      Co tam dziecko… najważniejsze, że mata Polka żyje… będzie miał kto „beknąć” po tej balandze…

      1. fdr
        Odpowiedz

        prymitywny komentarz ten i twoje poprzednie

        1. h4
          Odpowiedz

          Nie prymitywny, tylko w punkt. Szkoda tylko dzieciaczka. Matka polka aż dziw, że jeszcze żyje.

          1. kk

            nic nie dziwi i nikogo nie szkoda – codziennosc w pislam-badzie, brakuje tylko las…………, lasu krzyzy w tle

  4. sebix
    Odpowiedz

    Patologia bawi się w najlepsze. Szkoda dzieciaka, bo dzieciństwo w takich warunkach to nic przyjemnego.

  5. Gramatyka!
    Odpowiedz

    Obawiając się, że się osoby jadące oplem mogły zostać ranne…

  6. Lolo
    Odpowiedz

    Ach ten PiS. Rozpił suwerena jak dziedzic pańszczyźnianego chłopa

    1. wewengosz lublin
      Odpowiedz

      A kiedyś nie pili Ty też swój komentarz to na bani napisałeś

  7. Ostatnia PROSTATA
    Odpowiedz

    Dziecko będzie miało fajne wspomnienia z dzieciństwa :))))

  8. W
    Odpowiedz

    Ja otkupię felgę do vectry to bedzie znowu zaco pobalować .

  9. erty
    Odpowiedz

    wsiowa pusz…a łajza i pijana

  10. Kajfasz
    Odpowiedz

    Jasne jest, że to kolejny przykład, na którym widać jak bawi się patola 500+, czyli żelazny elektorat PiS-u.

    Ale już tak pomijając to, nigdy nie mogę się nadziwić, jak to jest, że drogowy pijus zawsze jest na tyle sprytny, żeby dać dyla z rozbitego auta, ale jakoś nigdy nie może wpaść na to, że własny dom to pierwsze miejsce, gdzie go będzie szukać policja, więc jeśli uciekać, to wszędzie, tylko nie tam.

    W tym przypadku Madka Bolga mogła oddalić się na bezpieczną odległość, po czym zadzwonić po taksówkę i pojechać z dzieckiem, no nie wiem, do McDonalda, coś zjeść, napić się kawy, poczekać aż wytrzeźwieje. Potem, pod osłoną nocy, taksówką wrócić do domu, położyć się spać, a jak do drzwi zapukałaby policja, to powiedzieć, że nic nie pamięta i niech sobie udowadniają.

    1. podsumowanie
      Odpowiedz

      „Kajfasz” jaki ty bystry jesteś.
      Z samego rana zamawiasz taksówkę i z być może rannym dzieckiem jedziesz do odległego o prawie 20km miasta aby tam przeczekać i wytrzeźwieć.
      W McDonaldzie 🙂
      Po całym dniu „trzeźwienia” wracasz taksówką pod osłoną nocy.
      Znasz większego głąba, który coś podobnego by wymyślił?
      Masz rozumu tyle samo co opisywana matka za kierownicą.

      1. Kajfasz
        Odpowiedz

        A kto powiedział i gdzie jest napisane, że dziecko było ranne? Gdyby dziecko było ranne, to matka wezwałaby karetkę i raczej nie ryzykowałaby jego życiem lub zdrowiem.

    2. Thor
      Odpowiedz

      Jakby była trzeźwa, to by tak pewnie zrobiła ?

    3. Bolo82
      Odpowiedz

      Im się te pieniądze po prostu należały.

    4. Fff
      Odpowiedz

      Ja myślę, że dziecko miało jakieś obrażenia i daltego tak nie zrobiła. Czekała aż wytrzeźwieje i młody może doczeka wizyty w szpitalu.

    5. WonPO
      Odpowiedz

      Tak bo z PO nie pobierają świadczeń na dzieci łajzo POpaprana.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy