Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie udało się uratować 10-latka potrąconego przez autobus. Chłopiec dzisiaj zmarł w szpitalu

Chociaż lekarze robili wszystko co w ich mocy, niestety przegrano walkę o życie 10-latka, który wczoraj wjechał pod autobus.

Dzisiaj w godzinach popołudniowych w szpitalu zmarł 10-latek, który w środę jadąc elektryczną hulajnogą wpadł pod autobus komunikacji miejskiej. Chociaż lekarze w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie robili wszystko co w ich mocy, nie udało się uratować poszkodowanego.

Jak ustaliliśmy, chłopiec przeszedł kilka poważnych operacji, cały czas był utrzymywany w śpiączce. Czekało go jeszcze wiele zabiegów i operacji. Jednak nie udało się ich przeprowadzić.

Dziesięciolatek dostał się pod koła autobusu w środę rano w rejonie skrzyżowania ul. Fabrycznej z al. Unii Lubelskiej. Kierowca autobusu skręcał w prawo z ul. Fabrycznej w al. Unii Lubelskiej a chłopiec w tym czasie na hulajnodze przemieszczał się przejściem dla pieszych od prawej na lewą stronę. Doszło tam do zderzenia, w wyniku którego 10-latek doznał ciężkich obrażeń ciała.

(fot. Policja Lublin)
2014-09-25T15 17:21:09

49 komentarzy

  1. MM
    Odpowiedz

    Przejeżdżałam tamtędy niedługo po wypadku i choć wprawdzie dziecko już było zabrane do szpitala, to i tak nie mogę zapomnieć tego widoku. Plama krwi, hulajnoga, kurtka… Prosto obwiniać kierowcę, dziecko. Nie wiem, kto jest winien. Sama jeżdżę i wiem, że o tragedię nie trudno, bo wystarczy chwila dekoncentracji. Sama mam dzieci, a dzieci, jak to dzieci, niekoniecznie zrobią zawsze to, co chcemy, by zrobiły.
    Bardzo proszę, nie jeździjmy jak wariaci. Zapytaj sam/sama siebie, jak szybko zdarza Ci się przejechać po Al. Unii Lubelskiej (sama święta nie jestem), a są tam dwa czy trzy przejścia dla pieszych bez świateł i o tragedię aż się prosi. Z drugiej strony, do rzadkości należy zsiadanie z roweru i przeprowadzanie go na przejściu dla pieszych (oczywiście na przejściu, gdzie przejazd rowerem nie jest dozwolony) i, napiszę dosadnie, szlag mnie trafia, jak widzę dzieci na rowerze na przejściu dla pieszych, a za nimi/koło nich jadących rodziców. Wytłumaczysz potem nastolatkowi, że tak nie wolno? By uważał? Nie wytłumaczysz! Trzeba mu to wpajać od dziecka, by miał wyuczony odruch zsiadania z roweru.
    Wszyscy żyjemy szybko i nie wszystkich tragedii da się uniknąć. Kto by nie był winien w tej konkretnej sytuacji, współczuję wszystkim i bardzo, bardzo chciałabym, by powodów do stawiania zniczy przy drogach było mniej.

  2. ika
    Odpowiedz

    STRASZNE. Zaden rodzic nie powinien tego doswiadczyc.

  3. julka
    Odpowiedz

    bardzo współczuję rodzinie dziecka to straszne. Ale jeszcze bardziej współczuję kierowcy autobusu i jego rodzinie.

  4. kar
    Odpowiedz

    Ogromne wyrazy współczucia dla rodziców . Miałam nadzieje , że chłopiec z tego wyjdzie . Sama mam dziecko i jest to tragedia nie dopisania . Zmówcie modlitwę za jego duszę i za rodziców , aby wystarczyło im siły wytrzymać to wszystko i dalej żyć .Nie będzie im łatwo.

  5. ke
    Odpowiedz

    Na stronie Lubelskiego związku kolarstwa górskiego będzie ogłoszona data i miejsce ostatniego pożegnania Szymka. Skoro chcecie wyrazić żal i współczujecie rodzicom przyjdźcie na pogrzeb i bądźcie wsparciem dla rodziny która przeżywa teraz straszną tragedię a nie przebijacie się z komentarzami pełnymi agresji i chamstwa….

  6. Aga
    Odpowiedz

    Miałam nadzieję że chłopiec przeżyje.Niestety przejeżdżałam chwilę po wypadku jak karetka zabierała tego chłopca.Do dzisiaj nie mogę dojść do siebie.Współczuję rodzicom i nie ma słów jakie można wypowiedzieć po stracie własnego dziecka.Myślę że kierowca też cierpi z tego powodu,chyba żaden prowadzący samochód nie chciałby być na miejscu tego człowieka.Do końca życia pozostanie świadomość o tragedii jaka nastąpiła tego feralnego dnia.Nie oceniajmy ani rodziców,ani kierowcy.NIESTETY dla nas wszyskich nie da się wszystkiego przewidzieć.Rodzice na pewno nie chceli aby ich dziecko zginęło, a kierowca nie chciał nikogo zabić rozpoczynając dzień pracy.

  7. Gość
    Odpowiedz

    nadzieja matką głupich powinni walczyć a nie mieć nadzieje …

  8. sd
    Odpowiedz

    Tak się właśnie kończy bezmyślne lewackie uczenie dzieci że mają na przejściu pierwszeństwo.

    1. czytelnik
      Odpowiedz

      ale jesteś bystry jak woda… w potoku…

      1. Malwina
        Odpowiedz

        A co źle powiedział? Mnie za młodu uczono że przed przejściem zawsze należy się rozejrzeć w obie strony i potem jeszcze raz w tę pierwszą i dopiero przechodzić, bez względu na kolor światła jeśli nic nie jedzie. Teraz uczy się i daje do zrozumienia że potrącenie pieszego to grzech śmiertelny bez względu czy pieszy wbiega jak baran na pasy (przypadek z Zana kiedy dziewczyna ze słuchawkami wbiegła prosto pod koła), czy nawet kiedy jest oblodzona jezdnia wchodzi na przejście bo go nauczono ze ma pierwszeństwo – a zupełnie nie myśli że ktoś nawet z 30 km/h (podczas gdy może przepisowo nawet 50) może nie wyhamować bo w danym miejscu będzie szklanka. Piesi niejednokrotnie sami proszą się o tragedię, są egoistyczni, roszczeniowi i zupełnie nie myślą o innych użytkownikach dróg. Ja widząc rozpędzone auto puszczam je bo wiem że mogę na sekundę zwolnić kroku a wyhamowanie rozpędzonej masy kosztuje więcej energii, paliwa, spowalnia ruch a mi moje wstrzymane dwa kroki nie przyśpieszą podróży do domu czy pracy. Troszkę wyrozumiałości w drugą stronę kochani Piesi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy