O kolejnym przypadku zakażenia w kraju mutacją o nazwie Omikron poinformował w piątek rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.
– Dziewczynka była przetestowana z uwagi na fakt, że skarżyła się na katar, miała nudności, wymioty. 14 grudnia wykonano test, który dał wynik pozytywny. Wczoraj nastąpiło sekwencjonowanie i stwierdzono wariant Omikron – przekazał rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.
Rzecznik resortu zdrowia dodał, że objawy mają również rodzice dziewczynki, którzy są zaszczepieni. Obecnie oboje są w izolacji. Wojciech Andrusiewicz powiedział również, że długotrwały kontakt z zakażonym dzieckiem mógł narazić ich na zakażenia.
– Wszystkie dzieci, z grupy przedszkolnej do której chodziła dziewczynka są w kwarantannie, z uwagi na fakt, że koronawirus pojawił się u kolegi dziewczynki. Nie mieliśmy potwierdzenia, by w tej grupie był wariant Omikron – powiedział rzecznik.
Andrusiewicz wyjaśnił, że osoby zakażone mają objawy paragrypowe, które nie zagrażają życiu.
(fot. polsatnews.pl)
53 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hehehehe znam setki osób z pracy i z miasta Lublin, które śmieją się z tego całego teatru, nie szczepili się i nie umarli. Mają się bardzo dobrze, a nawet lepiej. Skończcie już tego covida bo ludzie myślący potrafią odróżnić prawdę od kłamstwa. Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz rację,ale do czasu ,a teraz łap tlen potem pewnie ci go zabraknie.Mimo wszystko dużo zdrówka dla ciebie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od maseczek zabraknie, a później niedotlenienie mięśnia sercowego, i do piachu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No tak. Co prawda to prawda. Ci, którzy umarli przecież śmiać się nie będą.