W czwartek Sąd Okręgowy w Lublinie rozpatrywał odwołanie dotyczące poręczenia majątkowego orzeczonego wobec Zbigniewa Stonogi, który w połowie grudnia został zatrzymany na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Działania prokuratury związane są z fundacją charytatywną, jaką prowadzi Stonoga. Śledczy zarzucili mu, że przywłaszczył sobie 927 tys. zł z kwoty ponad 953 tys. zł, jaką łącznie wpłacili do fundacji darczyńcy. Miał tego dokonać wspólnie i w porozumieniu ze swoimi wspólnikami. Prokuratura twierdzi również, że pieniądze były przelewane z konta fundacji na konto warszawskiej spółki, nad którą Zbigniew Stonoga sprawował nieformalną kontrolę.
Kolejną sprawą jest nielegalna loteria, organizowana przez Zbigniewa Stonogę. Nagrodami w niej były m.in. luksusowe auta. Miały być one kupowane z komisu, który należał do zatrzymanego. Wszystko miało być prowadzone wbrew przepisom ustawy o grach hazardowych. Śledczy zarzucają mu również brak sporządzania sprawozdań finansowych fundacji za lata 2016 i 2017.
Śledczy przedstawili przedsiębiorcy siedem zarzutów, dotyczących m.in. prania brudnych pieniędzy, nielegalnego organizowania gier hazardowych oraz defraudacji pieniędzy należących do fundacji. Prokuratura wnioskowała o zastosowanie wobec Zbigniewa Stonogi środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Rejonowy Lublin-Zachód orzekł jednak, że wystarczy poręczenie majątkowe w kwocie 500 tys. złotych, dzięki czemu biznesmen odzyskał wolność.
Od orzeczenia odwołała się zarówno prokuratura, jak też sam Stonoga. Śledczy żądali umieszczenia biznesmena w tymczasowym areszcie, ten zaś wnioskował o wydłużenie terminu na wpłatę poręczenia. Sąd przychylił się do wniosku Zbigniewa Stonogi i określił nowy termin na wpłatę poręczenia do 24 stycznia. Utrzymał też zakaz opuszczania kraju i dozór policji dla biznesmena.
„Chyba pójdę na prezesa PKN Orlen albo polskiej fundacji narodowej bo tylko tam można szybko i dużo zarobić (…)Już się nie użalam nad sobą tylko biere różaniec i lecę na koronkę o trzeciej może mi się trafi jakiś bezdomny z workiem pieniędzy na kaucję” – napisał Zbigniew Stonoga po poznaniu orzeczenia sądu.
(fot. Polsat)
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny raz zakpił z wymiaru sprawiedliwości, swoimi wypowiedziami pluje w twarz sądowi, ale może niektórzy tak lubią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są qwa sądy !!