Wczoraj inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie prowadząc działania na drodze krajowej nr 74 Zamość – Hrubieszów zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą przewożący buraki cukrowe. W trakcie prowadzonych czynności wyszło na jaw, że pojazd ma fatalny stan układu hamulcowego. Dokładnie dwie z tarcz hamulcowych naczepy były tak skrajnie zużyte oraz popękane, że w każdej chwili mogły się rozpaść.
Jak wyjaśniają inspektorzy, w wyniku tego koła naczepy zostałyby zablokowane zaś pojazd zmieniłby swój tor jazdy wpadając, albo do rowu, albo zjeżdżając na przeciwległy pas jezdni. Podkreślili równocześnie, że eksploatacja naczepy ze skrajnie zużytymi, a do tego pękniętymi tarczami hamulcowymi to świadome narażanie zdrowia i życia innych użytkowników drogi.
Kierowcy zakazano dalszej jazdy do czasu usunięcia, tej niebezpiecznej usterki. Z kolei wobec przewoźnika wszczęte zostało postępowanie administracyjne w związku ze stwierdzonym naruszeniem polegającym na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterki układu hamulcowego zakwalifikowane jako niebezpieczne.
Grozi za to kara do 2 tys. złotych. Sprawdzana ma też być odpowiedzialność osoby zarządzającej transportem u przewoźnika, co może skutkować nawet cofnięciem uprawnienia do wykonywania transportu drogowego.



(fot. WITD)
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
za coś takiego, dla przewoźnika kara administracyjna winna wynosić min. 10 000 PLN.
Oraz wszczęcie postępowania karnego za świadome narażanie innych użytkowników.
Kierowca też NIE jest bez winy, bo z pewnością wiedział o stanie układu hamulcowego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ameryka odkryta