W piątek około godziny 19 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o pożarze w jednym z wieżowców przy ul. Hutniczej w Lublinie. Jak wskazywali świadkowie, z okna na szóstym piętrze budynku wydobywał się dym. Zadymienie wystąpiło także na klatce schodowej.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Przebywający w mieszkaniu mężczyzna zapewniał jednak, że u niego nic się nie paliło. Jak nam przekazano, twierdził, że był to dym z… papierosa. Miał też pretensje do interweniujących ratowników i policjantów, że ci ośmielili się przyjść do niego.
Szybko jednak okazało się, że świadkowie mieli rację. Wyszło na jaw, że przypaliła się pozostawiona na kuchence potrawa. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Działania dobiegły już końca.
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bolk patologii. Jak Tatara przestępca tam mieszka razem z synkiem który pobił podczas napadu dziewczyne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to za bełkot???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do Lochruna Mówisz o Rudym Tatarze z Tatar?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O swych patusach złodziejach I babskich bokserach D. i W. Tatara