Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Z dnia na dzień kazano im się pakować i „wynosić”. Kupcy z targowiska przy ul. Ruskiej zapowiadają walkę o miejsca pracy (zdjęcia)

Kupcy wskazują, że dano im tydzień na spakowanie się i opuszenie obiektu. Tymczasem spółka Lubelskie Dworce wskazuje, że cały problem dotyczy bezumownego zajmowania terenu targowiska przez osoby na nim handlujące.

fot. lublin112.pl

Po raz kolejny zawrzało wśród kupców z targowiska przy ul. Ruskiej w Lublinie. Chodzi o obiekt przy dworcu autobusowym, gdzie sprzedawana jest głównie odzież. Terenem tym zarządza spółka Lubelskie Dworce. W marcu zapadły uzgodnienia, że osoby handlujące w tym miejscu, będą mogły pozostać do końca roku, później ruszy wygaszanie handlu.

Tymczasem jak wskazują właściciele poszczególnych stoisk, właśnie przekazano im informację, że ustalenia z wiosny są nieaktualne, a targowisko kończy działalność wraz z końcem czerwca. Kupcy wskazują, że dano im tydzień na spakowanie się i opuszczenie obiektu. Co więcej, przedstawiciele zarządcy mieli używać przy tym słów „macie się wynosić”.

Lubelskie Dworce tłumaczą, iż problem związany jest z tym, że część kupców ma nie płacić czynszu i nie prowadzić działalności gospodarczej. Jednak przede wszystkim ma chodzić o to, że osoby handlujące w tym miejscu nie wywiązały się z poprzednich uzgodnień, a dokładnie warunkiem pozostania na targowisku miało być zwarcie umowy ze spółką Lubelskie Dworce. Wcześniej mieli ją podpisaną z innym podmiotem dzierżawiącym ten teren.

Tu przypomnimy, że w marcu spółka Lubelskie Dworce przekazała sprzedającym, że do końca miesiąca muszą opuścić ten teren. Kupcy, którzy dostali wypowiedzenia wskazali, że termin na wyprowadzkę jest po prostu zbyt krótki. Nie będą bowiem mieli możliwości na znalezienie nowego miejsca, w którym mogliby dalej prowadzić swoją działalność. Dla wielu z nich miało to oznaczać nawet upadłość.

W związku z tym w urzędzie marszałkowskim odbyło się spotkanie kupców z władzami województwa, pod które to podlega spółka Lubelskie Dworce. Zakończyło się ono sukcesem, gdyż marszałek zapewnił, że sprzedawcy będą mogli pozostać na targowisku do końca roku. Choć na nieco innych zasadach. Mowa dokładnie o nowych stawkach za wynajem powierzchni. Przedsiębiorcy zgodzili się na takie rozwiązanie.

Teraz wyjaśniają, że czynsz został podniesiony nawet kilkukrotnie, a w umowach, które im dano do podpisania widniało, że obowiązywać mają one tylko do lipca. Nie ukrywają, że właśnie z tego powodu nie zgodzili się na ich zawarcie. Zaznaczają jednak, że problemy z płatnościami za czynsz dotyczą zaledwie kilku osób, pozostali zaś regularnie wnoszą opłaty.

– Marszałek zapewniał nas, że możemy tu handlować do końca roku. Takie mieliśmy ustalenia. Dlatego też każdy ma pełno towaru. Przecież nie wyprzedamy tego przez weekend. To jest niepojęte, że można tak ludzi traktować. Dlatego dziś postanowiliśmy złożyć pismo w tej sprawie do marszałka – tłumaczą nam kupcy.

Tymczasem spółka Lubelskie Dworce cały czas stoi na stanowisku, że cały problem dotyczy bezumownego zajmowania terenu targowiska przez osoby na nim handlujące. A jeżeli chodzi o poruszany przez kupców drastyczny wzrost opłat, to mają one być na poziomie tych, jakie obowiązują na pobliskich tego typu obiektach. Handlujący zapewniają, że się nie poddadzą i będą walczyć, aby uzgodnienia dotyczące pozostania tu do grudnia dalej obowiązywały.

57 komentarzy

  1. RJ
    Odpowiedz

    Jeszcze trochę i handlarze fajkami spod Novej założą związki zawodowe…

  2. won z TVPiS
    Odpowiedz

    Juz dawno powinni zaorac to dziadostwo ,dosyc tej patologii w centrum miasta !!!! I goowno mnie obchodzi co będzie z tymi „handlarzami” najlepiej spuścic bystrzyca

    1. Lu
      Odpowiedz

      Kartoflu ludzie żyją z handlu i pracowali tam latami

  3. Bombel(przez m)
    Odpowiedz

    Jeżeli nie mieli pisemnej umowy tylko ustną to mogą się odwołać ale przez okno, niestety.

  4. *
    Odpowiedz

    … tam już dawno powinien stać duży nowoczesny hotel

    1. Tosia
      Odpowiedz

      W samym Lublinie jest 37 hoteli, nie licząc hosteli, pensjonatów i prywatnych apartamentów pod wynajem, oraz tego, co jest na obrzeżach miasta!
      Po co następny i dla kogo?

  5. 8*
    Odpowiedz

    Pis wygrał, pis rządzi!!! A zwykłych ludzi jak zwykle ma głęboko w doopie! 8*

    1. Student
      Odpowiedz

      Macie rządy popaprańców zniszczą wszystko żeby złodziejom i Niemcom żywo się lepiej.

  6. RH+
    Odpowiedz

    A co ruskimi fajkami ooalajacy klaty na leżakach jak byli tak będą

  7. Pany
    Odpowiedz

    Nareszcie koniec tego Bangladeszu w centrum miasta

  8. Obiektywnie
    Odpowiedz

    Prawda jest taka , że to nie miejsce na takie „indyjskie klimaty”, z jednej strony zamek i stare Miasto, które jest jakby nie było bardzo urokliwe, chociaż małe a z drugiej syf , rajstopy i zapałki… jak 40 lat temu – kompromitacja i wzrok politowania przyjezdnych.
    Najwyższy czas aby ten Teren był w odpowiedni sposób zagospodarowany, żeby się zwyczajnie nie wstydzić .

    1. Tosia
      Odpowiedz

      Co Ty wywiad z przejezdnymi przeprowadziłeś? Właśnie, że oni z chęcią przychodzą na ten targ po ubrania, oraz idą na ten koło Novej po owoce i warzywa, albo do piekarni i tak samo są za tym, żeby to wszystko TAM zostało 😅 więc sobie nie wymyślaj!

    2. Tosia
      Odpowiedz

      Przestaniesz się wstydzić, jak przyjadą i zaleją wszystko betonem, tak jak zrobili to na Arkadach.
      Żar, skwar, bród i smród spalin samochodowych!
      Zaraz napiszesz, żeby zasadzili drzewka i kwiatki, a najlepiej postawili drugą fontannę, za kilka milionów złotych, bo przecież to zarabia na siebie 🤣
      Te ,, zapałki,, kosztowały kilka tysięcy złotych, drugie tyle jest w towarze. PKS brał i bierze rocznie takie pieniądze od handlujących, że Ty na oczy tylu zer, to w życiu nie widziałeś!
      Nie lepiej jest wspierać małych przedsiębiorców, którzy rozliczają się i płacą podatki w Polsce, niż nabijać w kieszeń, jakimś zagranicznym inwestorom?
      Brzydkie stragany, a w nich ładni i dobrzy ludzie, którzy po prostu starają się utrzymać z handlu, dziwisz się, że walczą?

    3. remi
      Odpowiedz

      twoim zdaniem w II RP był ładniejszy widok ?

  9. *
    Odpowiedz

    … teraz będzie kolejny protest handlarzy i kolejne przedłużenie umów. za pół roku kolejny protest i kolejne przedłużenie i tak w koło wojtek, bo bazarek i handelek to najważniejsza gałąź naszej gospodarki

    1. Tak, jestem handlarzem i dobrze mi z tym
      Odpowiedz

      Dla ciebie najważniejsza jest biedronka i ich naciągane promocje na które widocznie lecisz z zapartym tchem.
      Nie masz zielonego pojęcia o handlu na bazarku, targu czy giełdzie a wypowiadasz się… Poczytaj matole jak ich zrobili to zrozumiesz czemu protestują. Wsadzili w towar grube tysiące i zostaną z nim na ulicy. Ale leć do felycyty czy vivo kupuj ten plastikowy szajs.

    2. Tosia
      Odpowiedz

      tak, naszej Polskiej gospodarki!
      Zawsze można pójść do Niemca, albo do Portugala, no bo po co wspierać małych, ale swoich przedsiębiorców?

    1. Tosia
      Odpowiedz

      Ciężko pracujących ludzi nazywasz darmozjadami?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia