Mamy środek wakacji, wróciły wysokie temperatury, tymczasem woda w Zalewie Zemborzyckim nie zachęca do korzystania z kąpieli. Przybrała ona bowiem zieloną barwę. Jak nam przekazano, wszystko wskazuje na obecność sinic.
Powodują one tzw. „zakwit wód” charakteryzujący się właśnie zmianą zabarwienia wody. Jeżeli sinic jest bardzo dużo, może też pojawić się tzw. „kożuch”. Choć wiele osób sądzi, że są to glony, tak naprawdę sinice to bakterie.
Jak wskazują przebywający nad Zalewem wędkarze, tak źle dawno nie było. Dodają, że na szczęście woda jeszcze nie śmierdzi. Jednak można w niej dostrzec spore ilości śniętych ryb. Pomimo tego znalazło się kilku amatorów kąpieli.
55 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wody polskopisowkie naprawio to przeciez
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co robią w tej sprawie PiS-owskie Wody Polskie oprócz pobierania pensji???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co robiły złodziejskie komuchy przez tyle lat jak nie było wód polskich trolu z peło?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapytaj Pruszkowskiego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… pobierają nagrody i premie , sami swoi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Grin welo wodne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj tam oj tam! pohuczy posyczy w lokalnych mediach i spokokoko jak co roku. Mam to gdzieś. Kiedyś (daaaawno to było)proponowano mi udział w maratonie pływackim, ale już wtedy powiedziałem że „w tej cieczy nie pływam”, chyba że kajakiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Tak źle dawno nie było”
Ja się pytam kiedy tam dobrze było? xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pole do popisu dla zielonych!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No cóż wszyscy tacy arcy spece a wystarczy tylko cyklicznie wapnować i kłopot sam się rozwiąże mieszkam blisko stawu i gdy tylko zauważa że z wodą coś nie tak sypia wapno choć staw pełen ryb aż czasem woda jest biała
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A po polsku?