Ogród Botaniczny UMCS to jedno z tych miejsc w Lublinie, które stanowią wyjątkową przestrzeń do spokojnych, rodzinnych spacerów. Rozległy teren, różnorodność roślin i naturalne ukształtowanie krajobrazu sprawiają, że można tu zwolnić tempo i po prostu odpocząć od miejskiego zgiełku.
Ogromnym atutem ogrodu jest jego różnorodność – można tu przejść przez kilka „światów” w jednym miejscu: od kolekcji roślin ozdobnych, przez fragmenty leśne, aż po stawy i ogrody tematyczne. Dla dzieci to świetna okazja, żeby zobaczyć rośliny, których nie spotyka się na co dzień, a dla dorosłych – chwila wytchnienia w estetycznie zaprojektowanej przestrzeni.
W sezonie wiosenno-letnim ogród szczególnie zachwyca kolorami i zapachami. Jednak coraz częściej dochodzi do, nie da się tego określić inaczej, patologicznych zachowań wśród odwiedzających to miejsce. I nie chodzi tu wcale o zerwanie kwiatka czy wchodzenie na rabaty, które każdego dnia pracownicy ogrodu pielęgnują, wkładając ogrom czasu i troski, aby wyglądały jak najlepiej. Choć i to również jest zabronione.
Mianowicie pojawiają się przypadki wykopywania i zabierania całych roślin. Po różanecznikach i azaliach zostały jedynie dołki w ziemi. Skradzione zostały także figurki skrzatów. Zresztą sam kącik dla dzieci po każdym weekendzie musi przechodzić generalny remont, gdyż jest niszczony przez „bawiące się” w nim pociechy, a rodzice na niszczenie infrastruktury nie zwracają uwagi. Całości dopełnia również ogrom śmieci, jakie pracownicy muszą zbierać po spacerowiczach. Zamiast trafiać do licznie ustawionych na terenie ogrodu koszy, opakowania po słodyczach czy butelki po napojach są rzucane pod nogi.
Pracownicy ogrodu botanicznego wskazują, że pragnienie kontaktu z naturą nie jest powodem, aby naturę zabierać ze sobą do domu. Ogród botaniczny jest wspólną przestrzenią, którą należy szanować. Tylko wówczas miejsce to będzie piękne, spokojne i dostępne dla każdego.




28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To wszystko robi to bydło z osiedla Botanik . Tam drzewa nawet , zasadzone na skarpach , o wysokości ponad 3m , zostały wykopane i wywiezione na wichurę .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie kłam Mieciu. Widziałeś jak sam kradniesz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brak słów! Tuż nie chodzi o brak wstydu. To jest dno!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patola mi kradnie z pod bloku, kwitnące hiacynty i zrywa żonkile i narcyzy. :/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Monitoring + foto-pułapki, i zdjęcie na bramie z adnotacją „tych osobników nie obsługujemy”. Do Bydgoszczy niech jadą 175
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda że nie wynoszą jeszcze papieru toaletowego z kibla np w maku do domu… Skąd to przyjeżdża…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Płace to wymagam, nie!? Jak zapłaciłam to proste że jest moje, nie!? Moje bombelki do szkoły wezno to dobro ocene dostano, nie!?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jak to? Polak katolik kradnie rośliny, mamusia z Julką robią syf i śmietnik? Nie to niemożliwe . To wina Tuska
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba wpuszczać tylko w krawatach…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wandalizm był, jest i będzie, co zostało już potwierdzone w słowach starej piosenki:”kto na ławce wyciął serce 💓 i podpisał „Głupiej Elce”, kto no powiedz kto?”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie były Andzele i Sebki z Bronowic etc , bo oni moszczą się we własnym sosie to raczej dorobkiewicze z nowobogackich osiedli zajechali elektrycznymi szwami i nie chcąc wracać na pusto coś zabrali ze sobą albo zostawili trochę Energi na miejscu.