Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sygnał od Czytelnika. Chciał zamienić pieniądze, oszukał kasjera

Niech ta historia opisana poniżej będzie przestrogą dla osób pracujących w handlu. Nasz Czytelnik opowiedział nam, jak został oszukany na kilkaset złotych.

Nasz Czytelnik chce ostrzec osoby, które pracują w handlu, zwłaszcza na kasach. Wczoraj po wizycie mężczyzny mówiącego słabo po polsku miał kilkaset złotych manka. Wszystko przez to, że zaufał w dobre intencje nieznajomego, który chciał zamienić drobne pieniądze.

Niech ta historia z jednego z lubelskich sklepów będzie przestrogą.

– Mężczyzna nie mówił dobrze po polsku, prawie nic nie rozumiał lub udawał, że nie rozumie. Wszedł około 13:13 do sklepu, stał obok koszy i wózków, rozglądał się po sklepie. Byłem do niego odwrócony tyłem i na chwilę na niego spojrzałem. Ten w tej chwili poszedł do mojej kasy, wziął jakiegoś batonika i zapłacił. Spytał mnie, czy nie chce trochę 10 zł, bo ma sporo. Zgodziłem się, bo akurat nie było kolejki, a miałem pustki w kasetce. Dał mi plik banknotów do ręki i zacząłem to liczyć. Wyszło jakieś 390 zł, wiec mu powiedziałem, że musi dołożyć do „pełnego”, ten chciał żebym dał mu 500 zł, których nie miałem (w jednym banknocie) więc powiedziałem, że mogę mu dać 3x 200 zł. Ten zaczął rozdzielać na kupki te 10 zł po 100 każda – ja każdą sprawdzałem i kładłem. Tak oto leżało sobie 6 kupek po 100 zł, które on zaczął składać w jedną kupkę do swojej ręki, po czym mi je wręczył. To znaczy myślałem, że mi wręczył. Na kamerze sklepowej widać jednak, że dał mi pieniądze z drugiej ręki, a te schował do kieszeni. Nie liczyłem ich drugi raz, bo byłem pewien, bo przecież na bieżąco z nim sprawdzałem te kupki po 100 zł co leżały. Dałem mu 600, a na koniec zmiany miałem manko 300 zł – relacjonuje Czytelnik.

Jak mówi Czytelnik, pan nie wzbudzał podejrzeń, był ubrany w marynarkę i miał krawat. Nie budził podejrzeń. Uważajcie na wszelkie próby zamiany pieniędzy.

(fot. pixabay.com)

23 komentarze

  1. rider
    Odpowiedz

    Wszelkie tego typu zamiany pieniędzy to polska specjalność. Dużo jeżdżę po świecie i nigdzie nie spotkałem się z dobrze znanym u nas „pomaganiem” w wydawaniu reszty. Od lat trzeba dorzucać coś do należności aby kasjer nam wydał resztę. Często wręcz wprost słyszymy, że „nie mam jak wydać”. To jakaś paranoja. Klient ma problem w zapłaceniu za towar lub usługę! To po stronie przedsiębiorcy powinno być zadbanie o wystarczającą ilość gotówki grubszej. czy też drobniejszej w kasie. Praktyka jest jednak odwrotna.
    Pytałem o to ludzi pracujących w bankowości, handlu i wszyscy zgodnie stwierdzają, że w kraju jest na rynku absolutnie za mało bilonu. Ponadto aby wymienić w banku pieniądze na tzw. rulony by móc klientom swobodnie wydawać, należy zapłacić słoną prowizję. To jest przyczyna idiotycznych, starych przyzwyczajeń w wydawaniu reszty, czy też wymienianiu pieniędzy.
    Zobaczcie ile bilonu nagle ląduje w naszych portfelach po nawet krótkiej wizycie w krajach, gdzie jest euro.

    1. R.
      Odpowiedz

      Za mało bilonu? Zlikwidować ceny x,99 i nikomu nie będą już te miedziaki potrzebne, same jednogroszówki to ponad połowa wszystkich monet, a do produkcji każdej trzeba dopłacać, po co to komu?

      1. pomysłowy Dobromir
        Odpowiedz

        wartość jednogroszówki można wielokrotnie zwiększyć: wywiercić w niej dwa otwory i będzie guzik….

    2. ezp
      Odpowiedz

      No i kolejny znawca.
      W naszym kraju prawo mówi jasno to klient ma mieć odliczoną kwotę a sprzedawca NIE MA obowiązku wydawania reszty.

      1. Gargamel
        Odpowiedz

        Chciałbym zapytać jaki przepis to reguluje?

  2. Kuba
    Odpowiedz

    Latka lecą a Romowie wciąż robią ludzi na te same numery…
    Rozmienienie kasy, pierścionek z tombaku (bo się paliwo skończyło/żona rodzi/dom się pali), wróżba… coś przeoczyłem?

  3. :)
    Odpowiedz

    2019 rok a ludzie dalej nabierają się na ten sam numer.
    Numer starszy od kasjera 🙂

  4. Breaking bad
    Odpowiedz

    Kiedys na ruskiej jakis czas waly wklejal

  5. Czytelniczka
    Odpowiedz

    Tak działają. Nas tak samo oszukano w okolicach giełdy towarowej w Lublinie. Na szczęście na 40 zl a nie na 300…

  6. memm
    Odpowiedz

    KAZDY WIE ZE ZAKAZ JEST WYMIENIA PIENIEDZY NA KASACH ;p po prostu znalazł frajera ;p

  7. Kto
    Odpowiedz

    Jakby czytelnik był rozgarnięty to by się nie dał nabrać bo już dawno o takich numerach głośno

  8. TomaszP
    Odpowiedz

    kasjer zrobiony klasycznie 🙁

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia