W piątek lubelscy strażacy zostali zaalarmowani o pożarze w jednej z firm na terenie strefy ekonomicznej. Sygnał o zagrożeniu pochodził z ręcznego systemu alarmowania. Na miejsce natychmiast skierowane zostały wozy gaśnicze straży pożarnej.
Po przyjeździe strażacy nie znaleźli nigdzie ognia. Przystąpili więc do ustalania, dlaczego i w jakich okolicznościach wywołany został alarm.
Jak się okazało, jedna z kobiet nie mogła się dostać do budynku. W pewnym momencie dostrzegła znajdujący się w pobliżu drzwi przycisk, który wcisnęła wcześniej wybijając chroniącą go szybkę. Jak zapewniała, sądziła iż jest to dzwonek do drzwi. Co więcej tłumaczyła, że takie przyciski… powinny być lepiej oznakowane.
(fot. pixabay- zdjęcie ilustracyjne)
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Babe wyrwjesz ze wsi a wsi z baby nigdy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobre.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
????♀️
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a wy się dziwicie że ludzie wierzą w to co im media mówią…