Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sprawca porannego wypadku trafił do celi. Obywatel Ukrainy uciekł z miejsca zdarzenia, był nietrzeźwy (zdjęcia)

Sprawca wypadku uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. Po zatrzymaniu nie poczuwał się do winy, gdyż zapewniał, że wjechał na skrzyżowanie na żółtym świetle. Jednak wówczas nie działała sygnalizacja. Co więcej, mężczyzna był nietrzeźwy.

Dobiegają końca policyjne czynności na miejscu porannego wypadku, jaki miał miejsce na lubelskim Czechowie. Jak już informowaliśmy, o godzinie 6:48 na rondzie 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, czyli skrzyżowaniu al. Kompozytorów Polskich i Smorawińskiego, zderzyły się dwa pojazdy.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący dostawczym fordem mężczyzna jechał al. Kompozytorów Polskich od strony al. Solidarności. Wjeżdżając na skrzyżowanie nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu renaultowi, którego kierująca zjeżdżała z ronda. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu aut.

Po chwili z forda wysiadło czterech mężczyzn, którzy następnie oddalili się z miejsca wypadku. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Dwie osoby podróżujące renaultem zostały przetransportowane do szpitala. Jak się okazało, pojazdem dostawczym podróżowali obywatele Ukrainy. Niebawem zostali oni zatrzymani.

Jeden z nich przyznał się do kierowania pojazdem. Jak jednak zapewniał, jeżeli chodzi o spowodowanie wypadku, to nie czuje się winny, gdyż wjechał na skrzyżowanie na żółtym świetle. Światło żółte owszem było, jednak pulsujące, gdyż w momencie zdarzenia nie działała sygnalizacja świetlna. Co więcej, mężczyzna był nietrzeźwy, w jego organizmie znajdowało się ponad pół promila alkoholu. Został więc osadzony w policyjnej celi.

Wciąż występują utrudnienia w ruchu. Jak nas poinformowano, jezdnia ma zostać udrożniona po godzinie 10.

(fot. lublin112)

31 komentarzy

  1. servuz
    Odpowiedz

    Laguna nawet cała jak po bocznym dzwonie z Transitem

  2. LuckyLuke
    Odpowiedz

    *** jak zwykle pijane.

  3. Owies
    Odpowiedz

    Pijus dużo się nie pomylił, jak sygnalizacja nie działa to miga żółte światło.

  4. Bandera(s)
    Odpowiedz

    Wróci tym samochodem co dał marszałek za pieniądze z naszych kieszeni i bilans się wyrówna.

  5. Swawolnik pospolity
    Odpowiedz

    Bywało już, że pijani widywali białe myszki, ale żeby widzieć, żółte światło na wyłączonym sygnalizatorze, jeszcze sie nie zdarzyło. Ciekawe ile wypił, żeby takie złudzenie mieć.

  6. Rysiu
    Odpowiedz

    na dw pisza ze trzezwi 😀

  7. ali baba
    Odpowiedz

    w zamian za wyczyn pijanego *** daliśmy jego pobratymcom nagrodę w postaci respiratora

  8. Franio
    Odpowiedz

    Niech zgadnę.
    Filtr wulgaryzmów zostanie wyłączony, gdy dojdzie do potrącenia pieszego, czy wypadku z udziałem rowerzysty.
    Wtedy co drugie słowo to będzie obelgą.

    1. ja
      Odpowiedz

      ty jesteś obelgą tego portalu anonimie.

  9. Kajfasz
    Odpowiedz

    Gdyby sprawcą zdarzenia był Polak, to nie tylko nie trafiłby do aresztu, ale granatowi by go jeszcze grzecznie do domu odwieźli. Pół promila to jest granica stanu nietrzeźwości i „po spożyciu alkoholu”, facet się przyznał, więc nie wiem, po co ten areszt.

    Ale wiadomo – cudzoziemiec, do tego zza wschodniej granicy, więc trzeba sobie poużywać, poprężyć muskuły i powymachiwać szabelką, pokazując, jakie to rzekomo polskie prawo jest surowe dla pijaków za kierownicą.

    1. dzidek
      Odpowiedz

      Kolego:
      – spowodowanie wypadku prowadząc pojazd w stanie nietrzeźwości;
      – nieudzielenie pomocy;
      – ucieczka z miejsca zdarzenia;
      – być może spowodowanie rozstroju zdrowia powyżej 7 dni;
      – ryzyko ucieczki przed karą;
      nie są to dla Ciebie wystarczające przesłanki do zastosowania aresztu?

      1. Rumcajs
        Odpowiedz

        Dobrze piszesz kolego, tylko nie wiemy czy to była kolizja 86§1 kw czy 177§1 kk, dwie różne kwestie…

  10. night_rider
    Odpowiedz

    I tak nic mu nie zrobią bo dziwnie ukraincy w Polsce są niemal bezkarni. Robia co chcą a w TV jeszcze wmawiają nam ze mamy być im wdzięczni że tutaj pracują. Żenada. Co raz gorzej się z nimi współmieszka w naszym kraju.

    1. Kajfasz
      Odpowiedz

      Gdyby było tak jak piszesz, to Ukrainiec nawet do aresztu by nie trafił. W przypadku tego zdarzenia mamy do czynienia z wyjątkową popisówą i nadgorliwością policji, podyktowaną tym, że to przecież „tylko Ukrainiec”, więc z góry wiadomo, że nie chodzi *** z naczelnikiem lubelskiej drogówki, nie ma na liście płac pięciu adwokatów, a jego kolegą z liceum nie jest jeden z lubelskich prokuratorów.

      Tak więc granatowa policja może pozgrywać wielkich twardzieli, bez obawy, że jutro będą musieli za to przepraszać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy