Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Spadł mu telefon. Nie zauważył, że wjeżdża na czerwonym (zdjęcia)

Na szczęście nikt nie został ranny w zderzeniu dwóch aut, jakie miało miejsce na jednym z lubelskich skrzyżowań. Nie ma też większych utrudnień w ruchu.

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 8:40 na skrzyżowaniu ul. Lipowej, Narutowicza i Piłsudskiego w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: ford i peugeot. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący fordem młody mężczyzna jechał ul. Piłsudskiego w kierunku ul. Lipowej. Zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej w wyniku czego doprowadził do zderzenia z peugeotem, którego kierująca poruszała się od strony ul. Narutowicza.

Wytrącony z toru jazdy ford uderzył jeszcze w pobliski budynek. Podróżujące pojazdami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że oboje kierujący byli trzeźwi.

Jak nas poinformowano, kierowca forda tłumaczył, że w trakcie jazdy spadł mu telefon. Schylił się po urządzenie i nie zauważył, że ma czerwone światło. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Nie ma większych utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112, nadesłane – Tomasz)

26 komentarzy

  1. Franio
    Odpowiedz

    Zdarza się nawet najlepszym.

  2. Gościu
    Odpowiedz

    Zabrać lejce dożywotnio jak telefon ważniejszy od samochodu …niech se biega pieszo..

  3. Tak to ty
    Odpowiedz

    Czy wiejski studenciak jest gorszy od miejskiego.pewnie tak.miastowym nie wypadaja smartfony

    1. Franio
      Odpowiedz

      Jeżeli po mieście jeździ jak u siebie pomiędzy wsiami to znaczenie gorszy. Ograniczenia prędkości zupełnie inne. Nieznajomość poprawnych zachowań w okolicy PdP, parkowania na trawnikach, chodnikach – to wszystko charakteryzuje wiejski styl jazdy.

      1. Dociekliwy
        Odpowiedz

        Szkoda, że większość buractwa uprawiającego wolną amerykankę na drogach ma na samochodzie tablice z wyróżnikiem LU i mieszka w Lublinie. Zbieg okoliczności?

    2. V1
      Odpowiedz

      Nie bo miejskie chodzo z buta a nie jeżdżo wszędzie autami i zapychajo parkingi

      1. miko666
        Odpowiedz

        Śmieszne… żartuj dalej… 😀

  4. Stefanek
    Odpowiedz

    Dobry przykład korzystania z telefonu podczas jazdy 😉

  5. N
    Odpowiedz

    Idiota – to mało powiedziane.

  6. Driver
    Odpowiedz

    No to bęc.Telefon na pewno się nie uszkodził,a auto do remontu.I raczej AC nie było.Więc koszty naprawy z kieszeni.

    1. miko666
      Odpowiedz

      Szkoda z AC w takiej sytuacji? nie sądzę…

  7. Franio
    Odpowiedz

    Skąd mu ten telefon wypadł? Dobrze, że mu flaszka nie wypadła z ręki, bo by się rozlała.

  8. jun
    Odpowiedz

    ludzie to jednak nie używają mózgu

    1. j25
      Odpowiedz

      Ludzie używają, ale nie wszyscy mają wydajność odpowiednią.

  9. V1
    Odpowiedz

    I wiejski studenciak narozrabiał bo srajfon był ważniejszy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia