W poniedziałek do Lublina przyjechał lider AGROunii Michał Kołodziejczak, który wraz z Andrzejem Waszczukiem, koordynatorem akcji na Lubelszczyźnie, oraz członkami ugrupowania, Jarosławem Miściurem i Łukaszem Paluchem przedstawili szczegóły dotyczące zapowiedzianych na środę rolniczych protestów. W zależności od miejsca, mają to być różne formy działań. Jedni będą stać i przez kilka godzin blokować ulice, jednak w większości będą to przejazdy ciągnikami do miast. Wezmą w nich udział nie tylko rolnicy zrzeszeni w Agrounii. Do strajków przyłączają się rolnicy indywidualni jak też inne organizacje.
Na chwilę obecną w całym kraju zgłoszone zostały 43 tego typu akcje, jednak jak zaznaczają przedstawiciele AGROunii, cały czas zgłaszają się rolnicy, którzy chcą się przyłączyć do działań, lub też zorganizować własne akcje. Jak wyjaśniano, rolnicy są zmuszeni do wyjścia na drogi, gdyż polski rząd nie radzi sobie z obecną sytuacją. Bardzo mocno spada produkcja żywności, a na Lubelszczyźnie hodowla świń została wręcz zamordowana przez brak odpowiednich działań rządzących.
– Polski rząd wprowadził nas rolników na wielki zakręt, z którego możemy wypaść. Dlatego wychodzimy na drogi upominać się o to, żeby zrobił wszystko co może, by nas uratować. Strajki skierowane są do miast, gdyż chcemy zwrócić uwagę mieszkańców miast na to, że problemy rolników to także problem ludzi w mieście. W pierwszej kolejności to dotyka nas, producentów żywności, ale w drugiej to już będzie dotkniecie ludzi, którzy będą musieli płacić horrendalne sumy za żywność którą kupują. Ta inflacja i wysokie ceny żywności nie biorą się też znikąd – mówi Michał Kołodziejczak.
Rolnicy wskazują, że nie mogą już dłużej czekać i patrzeć na bezradność rządu. Podkreślają, że nie będą umierać w ciszy, zamykać się w swoich stodołach i tam się wieszać, bądź robić coś innego, bo takich przypadków jest coraz częściej w całym kraju. W tym momencie nie pozwalają już, aby nikt nie wiedział o ich problemach. Wymieniają tu m.in. sytuację na rynku nawozów, które są trzy, cztery razy droższe niż w tamtym roku i bardzo mocno rosnące koszty produkcji. Tymczasem, jak dodają, według rządu sytuacja jest opanowana, gdyż ceny są stabilne i nie idą dalej w górę.
Wśród postulatów, jakie zgłaszają rolnicy, jest poznanie kosztów produkcji nawozów przez spółki skarbu państwa, aby wiedzieć, ile dzisiaj na nich zarabiają. Kolejnym jest Zielony Ład. Jak wskazują, rząd w dalszym ciągu nie poinformował ich, w jakiej formie będzie on wprowadzany w Polsce. Zwracają także uwagę także na niekontrolowany przywóz żywności z zagranicy, która potem trafia w polskie opakowania. Do tego dochodzą ubezpieczenia dla rolników, gdyż w pierwszym kwartale miały być już widoczne działanie, w tym projekty ustaw, a obecnie wciąż nic na ten temat nie wiadomo.
-Czy wiecie państwo, że produkcja żywności w Polsce z powodu wprowadzenia Zielonego Ładu będzie ponad 20 proc. niższa. Produkcja zbóż, buraków i warzyw, czyli produktów strategicznych, będzie 20 proc. mniejsza. To wszystko przełoży się na rosnące ceny żywności w mieście, a nawet jej braki. Dzisiaj politycy, którzy forsują wprowadzanie zmian Zielonego Ładu już założyli firmy, aby przyciągać żywność z zagranicy do Polski i do innych krajów Unii Europejskiej. To jest wymierzone wprost w nas, tylko i wyłącznie aby na nas zarabiać. Nie możemy przyglądać się, jak niszczona jest w Polsce produkcja świń. W ciągu 15 lat zmniejszona została ona trzykrotnie i ciągle spada. W tamtym roku pogłowie świń w Polsce spadło o 14 proc., a można powiedzieć, że w ciągu 6 ostatnich miesięcy jest to prawie 10 proc. To niesamowity trend, który nigdy do tej pory nie miał w Polsce takiego tempa – wskazuje Michał Kołodziejczak.
Jednak najważniejszym z postulatów jest problem związany z zadłużeniem polskiego rolnictwa, które jest największe w historii. Rolnicy podkreślają, że nie ma odpowiednich działań, jeżeli chodzi o oddłużanie. Tymczasem musi to być zrobione strukturalnie, gdyż w innym przypadku gospodarstwa zostaną przejęte przez korporacje, które będą dyktowały bardzo wysokie i niekontrolowane ceny żywności. Nalegają tutaj na odpowiednie działania służb państwowych w tym kierunku.
Na Lubelszczyźnie zgłoszone zostały trzy akcje protestacyjne. W Biłgoraju rolnicy od godziny 9:00 zaczną się gromadzić na stacji paliw na wjeździe do miasta od strony Lublina. Ruszą o godzinie 10:00. Do Łukowa mają wjechać z kilku stron, po czym skierują się na plac targowy przy ul. Prusa. Natomiast w Lublinie uczestnicy strajku zbiorą się o godz. 9:00 na parkingu przed marketem Obi przy al. Witosa. Następnie przejadą al. Witosa, Tysiąclecia do ronda Kuklińskiego gdzie zawrócą i skierują się pod zamek. Tam się zatrzymają do godziny 13:00.
-W Lublinie ciągniki będą poruszać się z niewielką prędkością wszystkimi pasami ruchu. Następnie zatrzymają się naprzeciwko dworca PKS. Już teraz zgłosiło się dużo uczestników, a będzie ich jeszcze więcej. Zwłaszcza, że do akcji włączają się też przedsiębiorcy. Planujemy też zanieść nasze postulaty do wojewody – mówi Andrzej Waszczuk dodając, że w planie są też niespodzianki, jednak na razie nie chciał zdradzić jakie.
Rolnicy podkreślają, że choć duma im na to nie pozwala, to jednak sytuacja ich zmusiła do tego, aby wyjść na drogi i protestować. Michał Kołodziejczak dodał, iż polski rząd nie panuje już nad sytuacją, a to co się teraz dzieje, wprost zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu naszego kraju. To wszystko przełoży się również bardzo mocno na produkcję żywności. Zwrócił się też z apelem do mieszkańców miast, w których będą się odbywały protesty, aby przyszli i porozmawiali z rolnikami. Dowiedzą się wówczas na czym polegają ich problemy. Podkreślił jednocześnie, że środowa akcja jest dopiero rozgrzewką do tego, co będzie się działo 23 lutego.



(fot. lublin112)
92 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wyjda na ulice jak kur…. pier… agrounia niech sobie zablokuje wiazd do obory
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś ten Kołodziejczak szczerzy zęby jak wilk. Oj rolnicy uważajcie bo wyprowadzi was w pole. A swoją drogą rolnicy sami się zadłużyli kupując traktory po kilkaset tysięcy mając niewielkie gospodarstwa. Ale chłopska duma nie pozwalała mieć gorszy traktor o sąsiada. Gdzie logika? A teraz lament, że raty poszły w górę. Trzeba było przewidzieć że unia za darmo nic nie daje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mają czym na blokady jeździć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„twarze” jak z kartoteki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chciałbym temu narwańcowi jasno powiedzieć, że utrudnianie życia mieszkańcom nie doda mu poparcia w mieście. Ale gdyby wylał gnojówke na Żoliborzu, to możliwe że tak. I wolę kupić produkty z zagranicy, niż finansować agrounie. Także rolnicy, możecie mu dziękować za czarny PR.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzięki takim jak ty co wolą kupować zagraniczne ten kraj niedługo zaoraja . Wspieraj obcy kapitał a niedługo będziesz tanim wyrobnikiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Nie mam nic przeciw naszym produktom, ale jak rolnicy utrudniają mi życie, to ja ich finansował nie będę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zachęceni dopłatami z oczyma wpatrzonymi w eurosy myśleli że łunia daje nowe trachtory bo ich lubi. A teraz dopiero sie ocknęli że to był sposób na zniszczenie polskiego rolnika. 20 lat obiecywali wyrównanie dopłat do hektara co było wiadome że nie wyrównają bo to był jedyny sposób by zachodnia żywność była w tej samej cenie co nasza lub tańsza. Nie żałuje tych ludzi bo jak mówiłem że unia źlr im wyjdzie to oczy chciał wydrapać jeden z drugim. Teraz Ci sami są niewolnikami na własnym podwórku bo hodują świnię za 40 zł sztuka. Prosie przyjeżdza pasza tez. Tylko oborę udostępniają. Inaczej nie mogą bo wolnego rynku nie ma. Zachód jest mądry szuka rynku zbytu dla swoich produktów i nie lubi konkurencji. A u nas od lat co krajowe to sie zamyka… Falsdojcze przy korycie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
onuce putana znowu chcą dymić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
chyba był skrzywdzony w dzieciństwie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patrząc na samą gębę tego pana, to on będzie zawsze skrzywdzony. Zawsze mało. Nie opłaci się. Ile by kasy nie wsypać w polskie rolnictwo – zawsze będzie im źle. A to dlatego, że kto by tu nie rządził, to ogólny kierunek jest ten sam – mamy być zaopatrzeniem dla Niemiec, a część gospodarstw ma pozostać skansenem dzięki kroplówce – dopłatom do hektara, nie do produkcji. Nie może być mowy o zarobkach, kiedy przetwórstwo i handel są własnością podmiotów zagranicznych, i tam trafia zysk i podatki. Także można sobie protestować do upadu, już się tego nie odkręci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawie czy panie Wcisło, Mucha czy pan poseł Krawczyk przyjdą na protest wesprzeć rolników i zaprotestować jak rozumiem m. in przeciw Zielonemu Ładowi…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Agrounia w sondażach 2-3% poparcia, a na wsi i w miasteczkach poniżej 10 tyś. mieszkańców mieszka 40% Polaków. Jak będą mieli 10% albo chociaż 5% to pogadamy, póki co nie reprezentują nawet 10% mieszkańców wsi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Agrounia wg sondaży ma 6% poparcia, a jeszcze nawet nie została zarejestrowana jako partia, misiu 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dowody poproszę