Na niedawno wyremontowanym przejeździe kolejowym w Miłocinie może wkrótce dojść do tragedii. Wszystko za sprawą rogatek, które działają, jak chcą.
– Wczoraj przejazd był zamknięty przez 30 min korek miał kilometr, a dziś otworzył się tuż przed pociągiem, autonomia tego przejazdu doprowadzi do tragedii – napisał do nas Czytelnik.
Na przesłanym do nas zdjęciu widać przejeżdżający pociąg i uniesione do góry rogatki. W minionym tygodniu rogatki nie otworzyły się, co sprawiło, że zablokowany został przejazd na trasie Lublin – Nałęczów. Sytuacja trwała kilkadziesiąt minut, aut przybywało, aż w rejonie przejazdu utworzył się sporych rozmiarów sznur pojazdów.
O sprawę zapytaliśmy rzecznika PKP.
– Wczoraj wieczorem stwierdzono awarię urządzeń na przejeździe kolejowo-drogowym w Miłocinie. Na miejsce natychmiast został wysłany serwis. Wprowadzono dodatkowe procedury bezpieczeństwa. Pociągi przejeżdżające przez przejazd zwalniają do 20 km/h, podawane są dodatkowe sygnały, ustawiono oznakowanie od strony drogi. Wykonawca systemu deklaruje, że dzisiaj urządzenia zostaną naprawione – informuje Karol Jakubowski z Zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A

(fot. nadesłane Michał)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba zacznę robić wszędzie STOP nawet tam gdzie jest to nie wymagane ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jadąc z dzieckiem, STOP jest konieczny bo ryzyko za duże pomimo że pociągi jadą wolno i działa tylko jedna nitka torów.
Strach w oczach to będzie jak pociąg będzie jechał z prędkością docelową.
Tylko robiąc STOP-a można na minę wsadzić kogoś za nami jak się pod rogatką zatrzyma np. TIR.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Partyzantka w każdym możliwym aspekcie.
Ręce same składają się do oklasków.
Szkoda tylko tego kto w końcu tam zginie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To samo na przejeździe w Motyczu – regularnie, prawie codziennie. Albo zamknięte pół godziny, albo otwarte cały czas. To już jest nie tylko męczące, ale i straszne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To wyraźny znak od pana Boga, że automatyka, automatyką, ale jednak trzeba myśleć (żeby przeżyć).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten przezjazd to jest jedna wielka kpina. Robili go prawie dwa miesiące no i co chwilę się wali. Jak nie otwierają się rogatki to otwierają się przed samym pociągiem jak piszą w artykule. No albo co najlepsze zamykają się jak auto jest na przejeździe oczywiście bez żadnej sygnalizacji. Paradoks konkretny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to zamykają się bez żadnej sygnalizacji gdy auto jest na przejeździe? Zanim w ogóle zaczną się opuszczać rogatki to na sygnalizatorach masz przez jakiś czas migające czerwone światła i dźwięki. Piszesz o sytuacji w której Ty stoisz na środku przejazdu i zaczną się one opuszczać? W takiej sytuacji powinieneś mieć odebrane prawo jazdy. Na przejazd nie wolno wjeżdżać jeśli nie masz możliwości zjazdu z niego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedyny post ,który ma coś wspólnego z rzeczywistością,szlabany są otwarte,jest awaria,pociągi jadą z prędkością 20 km/h,przejazd oznakowany,tzn stoją znaki nakazujące zatrzymanie się i sprawdzenie czy nic nie jedzie po torach,co jeszcze można dla Panów kierowców zrobić?producent urządzeń zapewnia serwis,urządzenia są na gwarancji a kolej zbiera opieprz,czy na pewno słusznie?