Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przed restauracją postanowił sprawdzić się z zawodnikiem MMA, nie przeżył. Sąd łagodnie potraktował sportowca

Przed jednym z lokali znajdujący się pod wpływem alkoholu mężczyzna podszedł do zawodnika MMA i zapytał go, czy „chce dostać w łeb?". Wywiązała się awantura, na skutek której 35-latek stracił życie. Sportowiec usłyszał właśnie wyrok.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok w sprawie Jakuba P., oskarżonego o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Mowa tu o głośniej sprawie z dnia 4 października 2020 roku, kiedy to przed jedną z restauracji w Rykach dwukrotnie uderzył 35-letniego Michała B. Ten stracił równowagę i uderzył głową o chodnik. Został przetransportowany do szpitala, gdzie miesiąc później zmarł.

Jakub P. jest zawodnikiem MMA. Jak wynika z akt sprawy, feralnej nocy przebywał przed lokalem w towarzystwie kobiety. W pewnym momencie podszedł do niego znajdujący się pod wyraźnym wpływem alkoholu mężczyzna. Zapytał go, czy „chce dostać w łeb?”, a następnie zamachnął się chcąc uderzyć go pięścią w twarz. Ten wykonał unik, następnie sam zadał mu dwa ciosy, najpierw otwartą dłonią, po chwili pięścią. Oba z nich skierowane były w twarz.

Michał B. upadł i uderzył głową o betonowy chodnik. Stracił też przytomność. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego. Początkowo nic nie wskazywało, iż mężczyzna doznał jakichkolwiek poważniejszych obrażeń ciała. Niebawem bowiem ocknął się i chciał iść do domu. Ratownicy postanowili jednak przewieźć go do szpitala na badania. Niebawem stan 35-latka się pogorszył. Po miesiącu zmarł on w szpitalu.

Sprawą zajęli się policjanci oraz prokuratura. Sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną śmierci były obrażenia ośrodkowego układu nerwowego do których doszło na skutek uderzenia głową o twarde podłoże. Śledczy uznali, że Jakub P., trenując sporty walki, powinien mieć świadomość, iż zadanie ciosu pięścią w twarz może skutkować u przeciwnika ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Dlatego też skierowali do sądu akt oskarżenia.

Proces rozpoczął się w listopadzie ub. roku. Jakub P. nie przyznał się do winy, wyjaśniał, iż to on został zaatakowany więc postanowił się bronić. Podkreślił również, że zanim zadał cios, starał się zasłonić przed agresywnym mężczyzną, chciał go też odsunąć. Ten jednak nie ustępował, dlatego też działał w obronie własnej.

Ostatecznie sąd postanowił zmienić kwalifikację czynu z pobicia ze skutkiem śmiertelnym na nieumyślne spowodowanie śmierci. Skazał też Jakuba P. na karę roku pozbawienia wolności, zawieszając jej wykonanie na okres próby wynoszący trzy lata. W tym czasie 24-latek ma się znajdować pod pieczą kuratora. Jednocześnie mężczyzna został zobowiązany do zapłaty 50 tys. zł jako zadośćuczynienie na rzecz matki zmarłego. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

41 komentarzy

  1. .
    Odpowiedz

    przez tylko jeden aspekt, że zmarły sam podszedł, zaczepiał i wyprowadził pierwszy cios – zawodnik powinien być całkowicie uniewinniony od jakiegokolwiek zarzutu o czyn zabroniony. nie pastwił się, nie atakował, tylko się bronił – zaatakowany zrobił unik, zadziałała pamięć mięśniowa i refleks, może nawet bezwarunkowo zrobił to, co się w takim wypadku robi. a że kozak w m0rdzie okazał się jednostrzałowcem i niedojdą, to już nie oskarżonego wina…

  2. Nico
    Odpowiedz

    Czyli żeby zarobić trzeba dać się pobić?

  3. Mietek
    Odpowiedz

    W tym kraju lepiej dać się zabić, niż się bronić. Jeszcze ma zapłacić 50tys zł. Kpina! Powinien być uniewinniony.

  4. Anonim
    Odpowiedz

    W tym zadość uczynieniu to chyba zapomnieli o jednym 0 na końcu. Śmiech na sali.

    1. megilub
      Odpowiedz

      zadośćuczynienie, to powinna matka zapłacić chłopakowi, za to że wychowała bandziora, a ten bandzior napadł na niego na ulicy…a że potrafił się obronić, to jego sprawa…

    2. Bawo Inni-Dubra
      Odpowiedz

      Chyba jedno za dużo. Pseudo kozak dostał to na co zasłużył

    3. ☆☆☆⭐⭐⭐
      Odpowiedz

      Nie powinien nic zapłacić, stare chińskie przysłowie mówi żeby nie startować do zawodników MMA lub innych sztuk walki zwłaszcza po alkoholu. Chłopak pewnie go nie znał bo to dosyć stare przysłowie, w dodatku chińskie.

    4. owocmiłościsebyikaryny
      Odpowiedz

      0 powinno być na początku, chłopak został zaatakowany przez bandziora, bronił się i tyle, niekatował go, uderzył dwa razy, uniewinnienie i pokrycie kosztów procesu przez matkę zmarłego bandziora, tak byłoby w zdrowym państwie

      1. ProstyRealistaCzasemPochowa
        Odpowiedz

        W zdrowym państwie by Cię nie było
        Skrobanka i tfu do piachu gnido

        1. WAS
          Odpowiedz

          W zdrowym państwie to ten napadnięty dostałby jeszcze order za zaprowadzenie porządku.

    5. Thor
      Odpowiedz

      Serio? Tak uważasz? Facet nie prosił się o kłopoty, w przeciwieństwie do denata…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia