Sobotnim wypadkiem, jaki miał miejsce w Radawcu Dużym koło Lublina, zajmują się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz Prokuratura Rejonowa Lublin Północ. Chodzi o śmierć 18-latka z Warszawy, który podczas skoku ze spadochronem spadł na płytę lotniska. Młody mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Przez kilka godzin na lotnisku Aeroklubu Lubelskiego prowadzone były czynności mające na celu zabezpieczenie wszystkich możliwych dowodów, mających na celu ustalenie przyczyny zdarzenia.
Oprócz przesłuchania wszystkich osób mających tego dnia związek z organizacją, a także realizacją szkolenia spadochronowego, ważne jest sprawdzenie sprzętu, którym posługiwał się 18-latek. Wiadomo już, że wykonywał on skok z wysokości 1000 metrów, a więc dość niewielkiej. W tym przypadku jednak, był to uczeń, który nie miał jeszcze doświadczenia w samodzielnym otwieraniu czaszy spadochronu. Dlatego też on, podobnie jak jego 20 kolegów z liceum o profilu wojskowym, wykonywał skok „na linę desantową”, z samoczynnym otwarciem spadochronu.
Wygląda to w ten sposób, że skoczek, a dokładniej jego spadochron podpięty jest do liny. Wyskakując z samolotu, ta otwiera czaszę. Jak nas poinformowano, 18-latek wykonywał swój ósmy skok szkolny, zaś tego dnia drugi. Po raz pierwszy skakał w ubiegłym roku. Z nieoficjalnych informacji, jakie udało nam się ustalić wynika, że wszystko wszystko wskazuje na to, że błąd mógł zostać popełniony w momencie opuszczania samolotu. Spadochron otworzył się, jednak mężczyzna zaplątał się nogami w linki, co sprawiło, że nie miał już czasu na jego odcięcie i pomimo otworzenia spadochronu zapasowego, po chwili spadł na ziemię.
Jeden z naszych czytelników przypadkowo nagrał moment wypadku. Na amatorskim nagraniu widać, jak mężczyzna w kilka sekund upada na płytę lotniska. Na ratunek przybiegli ratownicy medyczni, lekarz i pilot z pobliskiej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policjanci sprawdzili alkomatem osoby nadzorujące szkolenie. Wszyscy byli trzeźwi.
(fot. lublin112, nadesłane)
2018-06-17 21:54:15
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ja tu zadnego nie widze filmu. ktos ma problem z oczami i dosyc spory! ale na pewno nie ja…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z nagranego filmu widać tylko jedną klatkę , a piszecie że czytelnik przesłał Wam film . Czyżby były problemy z jego odtworzenie ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ty pajacu chciałbyś oglądać tylko ludzkie nieszczęście ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z kilku względów nie zdecydowaliśmy się na publikację nagrania. M.in. chodzi o to, że może to być jeden z dowodów w sprawie i jego upublicznienie wcześniej, może wyrządzić więcej szkody, niż pożytku. W materiale jest ujęte, co przedstawia film, a oglądanie czyjejś śmierci, nie należy do przyjemnych.
red.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tym nagraniem to zwykly clickbait w takim razie. Kliknalem tylko po to zeby to obadac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo modne słowo, którym można tłumaczyć swoje lenistwo, czyli brak chęci czytania materiału. Jak coś nie jest tym o czym myśli Czytelnik to jest to „clickbait”. Słowa „jest nagranie” w żaden sposób nie sugeruje, że my je publikujemy w materiale. Ostatnio niepokojące jest komentowanie materiałów bez ich czytania, zwłaszcza na Facebooku.
Pozdrawiamy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo słusznie, że nie pokazaliście filmu. To odróżnia Was od gazet na „F”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Forbes?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I racja, nie publikujcie niczego. Konia sobie będą walić przy tym filmie? Zdrowaśkę prędzej za człowieka niech zmówią. Nie ma co bydłu tłumaczyć przyczyn.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Film może być w pewnym sensie dowodem w sprawie, więc nie jest publikowany to po pierwsze, po drugie nie ma takiej konieczności, żeby go umieszczać. Bardzo dobrze zachowała się redakcja. Napisali, że jest takie nagranie i zapewne policja wystąpi o udostępnienie. Popieram takie podejście.