Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Prezydent zawetował reformę transportu publicznego. Resort: ucierpi 10 milionów Polaków

Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Ministerstwo Infrastruktury ocenia, że decyzja zatrzyma rozwiązania, które miały ograniczyć wykluczenie komunikacyjne, szczególnie na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach.

fot. Ministerstwo Infrastruktury

Nowelizacja miała być największą od 16 lat reformą systemu transportu publicznego w Polsce. Jej głównym celem było zapewnienie mieszkańcom łatwiejszego dostępu do autobusów oraz lepsza koordynacja połączeń na poziomie gmin, powiatów i województw.

Wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu do spraw przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Stanisław Bukowiec wskazał, że na wejście nowych przepisów czekały miliony mieszkańców.

– Na podpisanie tej ustawy czekało około 10 milionów Polaków dotkniętych wykluczeniem komunikacyjnym. Przygotowaliśmy reformę, która miała zapewnić mieszkańcom mniejszych miejscowości lepszy dostęp do transportu, zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów i ułatwić planowanie podróży. Weto prezydenta hamuje te rozwiązania – powiedział wiceminister Stanisław Bukowiec.

Minimalny standard połączeń

Projekt przewidywał wprowadzenie minimalnego standardu komunikacji między gminami i powiatami, a także między powiatami a stolicami województw. W dni powszednie mieszkańcy mieliby zagwarantowane co najmniej cztery pary połączeń dziennie. W dni wolne dostępne miały być minimum dwie pary połączeń.

Gminy wiejskie i miejsko-wiejskie mogłyby również organizować przejazdy na żądanie samochodami osobowymi. Takie rozwiązanie miało uzupełniać tradycyjne przewozy na obszarach, gdzie utrzymywanie regularnych linii autobusowych jest trudne lub ekonomicznie nieuzasadnione.

Bezpieczniejsze autobusy i cyfrowe rozkłady

Reforma obejmowała także rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa pasażerów. Przepisy określały maksymalny wiek autobusów objętych dofinansowaniem. Nowsze pojazdy miały być wyposażone w pasy bezpieczeństwa.

Pasażerowie mieli również otrzymać łatwiejszy dostęp do elektronicznych rozkładów jazdy. Informacje o połączeniach autobusowych i kolejowych byłyby udostępniane w internecie, co miało ułatwić planowanie podróży.

Na poziomie województw planowano powołanie integratorów publicznego transportu zbiorowego. Do ich zadań należałyby koordynacja różnych rodzajów transportu, planowanie sieci komunikacyjnej oraz dbanie o spójność połączeń odpowiadających potrzebom pasażerów.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że mimo prezydenckiego weta nie zrezygnuje z działań na rzecz zwiększenia dostępności komunikacji publicznej.

– To weto nie zatrzymuje problemu wykluczenia komunikacyjnego – zatrzymuje rozwiązania, które miały go realnie ograniczyć. Nie rezygnujemy z tej reformy. Będziemy nadal walczyć o to, aby miejsce zamieszkania nie decydowało o dostępie obywateli do podstawowej usługi publicznej, jaką jest transport – podkreślił Stanisław Bukowiec.

Prezydent RP o decyzji dotyczącej veta wobec ustawy o dostępności transportu publicznego

Wideo KPRP

Źródło: Ministerstwo Infrastruktury

58 komentarzy

  1. Yyy
    Odpowiedz

    Dla tych co krzyczą Wetomat pragne przypomniec , że czerwona bestia z moskwy tzw marszalek rotacyjny trzyma 20 na 21 zlozonych przez Prezydenta ustaw w zamrazarce miedzyinnymi o obnizce cen prądu.

  2. Ad
    Odpowiedz

    Szkoda,ze redakcja idzie po łebkach i nie napisze dlaczego zdecydował sie zawetować

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Przecież jest wideo z wypowiedzią prezydenta w tekście.

  3. Max
    Odpowiedz

    A może niech na to się złożą PASOŻYTY SPOŁECZNE będące na socjalach, czy na rencie alkoholowej. Pieniądze w Polsce są – z moich, czy Państwa podatków. Tylko są PRZEŻERANE przez beneficjentów programów socjalnych, czy wspominaj renty alkoholowej.
    Nie wiem czy Państwo wiecie ale z waszych podatków od 1 marca 2026 r. kwoty minimalne renty alkoholowej wynoszą 1978,49 zł brutto (całkowita niezdolność) oraz 1483,87 zł brutto (częściowa niezdolność).

    1. Graham
      Odpowiedz

      Od 1 marca 2026 r. najniższe gwarantowane świadczenia wynoszą:

      1978,49 zł brutto – renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,
      1483,87 zł brutto – renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy.

      Są to jednak ogólne stawki rent z tytułu niezdolności do pracy, niezależnie od rodzaju choroby. Nie istnieje osobne świadczenie prawne o nazwie „renta alkoholowa”. Potwierdza to komunikat ZUS.

      Uzależnienie od alkoholu nie daje automatycznie prawa do renty. Osoba musi zostać uznana przez lekarza orzecznika ZUS za częściowo lub całkowicie niezdolną do pracy. Musi też – co do zasady – posiadać wymagany okres składkowy i nieskładkowy oraz spełnić pozostałe przesłanki ustawowe. W praktyce podstawą świadczenia mogą być poważne powikłania zdrowotne uzależnienia, a nie sam fakt spożywania alkoholu.

      Nieprecyzyjne jest również stwierdzenie, że renty wypłacane są wyłącznie „z podatków”. Plan na 2026 r. zakładał, że około 79 proc. przychodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie pochodziło ze składek, a 18 proc. z dotacji budżetowej.

      1. Max
        Odpowiedz

        61,4mln zł – za 2024 poszło na ŻULERSTWO

        Z 2025 nie ma danych. Jedyna informacja jest o zwiększeniu beneficjentów.

        Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2024 roku łączny koszt wypłat tzw. rent alkoholowych (czyli rent z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej chorobami wynikającymi z uzależnienia) wyniósł 61,4 mln zł

  4. Abcd
    Odpowiedz

    Z tym wykluczeniem komunikacyjnym to jest drugie dno… ludzie po wsiach maja po dwa auta albo i trzy każde na członka rodziny, lepsze gorsze. Dawna komunikacja przestała funkcjonować bo w domach pojawiły sie samochody i każdy jechał kiedy chciał. Teraz niby ta komunikacja jest miejscami przywrócona, ale wozi głównie powietrze 🙁

    1. Jarek
      Odpowiedz

      Dlatego tak się stało bo rudy za pierwszych rządów rozwalił PKSy likwidował prywatyzował doprowadzał do upadku wszystko co się da a ludzie musieli się dostosować nie ma komunikacji to musieli przesiądź się na samochody

  5. szczecin
    Odpowiedz

    Bez POwodu by nie wetował .

  6. Krtek®
    Odpowiedz

    KAŻDĄ ustawę od tego rządu można spokojnie od razu wetować, ponieważ prawdopodobieństwo, że tym razem to nie wał jest ≥ 0, a to, że rząd przejmuje się cierpieniem Polaków („ucierpi 10 milionów Polaków”) to już kpina.
    Właśnie „szczególnie na terenach wiejskich” jest po 2 lub 3 samochody w rodzinie, a wszystkich zarejestrowanych aut jest w Polsce 25 mln. W tej sytuacji samo „wykluczenie komunikacyjne” śmierdzi, a „integratory publicznego transportu zbiorowego” to ładna nazwa kolejnych żerowisk dla swoich.

  7. Pięknie
    Odpowiedz

    Pisowiec zawetował ustawe wieśniaczynom, którzy na niego głosowali. Hahaha

    1. Lajonel
      Odpowiedz

      Mnie weta nie dziwią.W większości ustaw przemycane jest coś jak „lub czasopisma”a później dowiadujemy się o dziwnym przyznawaniu kasy z KPO, z funduszu dla powodzian itp.

  8. Felix
    Odpowiedz

    Nawet już nie publikują komentarzy, które nie przechodzą weryfikacji 'admina’ pod kątem poprawności politycznej 😀

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Tak było, ale tylko w Pana wyobraźni.

    1. Aleja Kleja
      Odpowiedz

      Takie niedopracowane reformy powinny iść do kosza.

  9. Aga
    Odpowiedz

    Oczywiście że zawetował, przecież nie podpisze żadnej ustawy,która pozwoli Tusk owi wygrać wybory

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia