Nowelizacja miała być największą od 16 lat reformą systemu transportu publicznego w Polsce. Jej głównym celem było zapewnienie mieszkańcom łatwiejszego dostępu do autobusów oraz lepsza koordynacja połączeń na poziomie gmin, powiatów i województw.
Wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu do spraw przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Stanisław Bukowiec wskazał, że na wejście nowych przepisów czekały miliony mieszkańców.
– Na podpisanie tej ustawy czekało około 10 milionów Polaków dotkniętych wykluczeniem komunikacyjnym. Przygotowaliśmy reformę, która miała zapewnić mieszkańcom mniejszych miejscowości lepszy dostęp do transportu, zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów i ułatwić planowanie podróży. Weto prezydenta hamuje te rozwiązania – powiedział wiceminister Stanisław Bukowiec.
Minimalny standard połączeń
Projekt przewidywał wprowadzenie minimalnego standardu komunikacji między gminami i powiatami, a także między powiatami a stolicami województw. W dni powszednie mieszkańcy mieliby zagwarantowane co najmniej cztery pary połączeń dziennie. W dni wolne dostępne miały być minimum dwie pary połączeń.
Gminy wiejskie i miejsko-wiejskie mogłyby również organizować przejazdy na żądanie samochodami osobowymi. Takie rozwiązanie miało uzupełniać tradycyjne przewozy na obszarach, gdzie utrzymywanie regularnych linii autobusowych jest trudne lub ekonomicznie nieuzasadnione.
Bezpieczniejsze autobusy i cyfrowe rozkłady
Reforma obejmowała także rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa pasażerów. Przepisy określały maksymalny wiek autobusów objętych dofinansowaniem. Nowsze pojazdy miały być wyposażone w pasy bezpieczeństwa.
Pasażerowie mieli również otrzymać łatwiejszy dostęp do elektronicznych rozkładów jazdy. Informacje o połączeniach autobusowych i kolejowych byłyby udostępniane w internecie, co miało ułatwić planowanie podróży.
Na poziomie województw planowano powołanie integratorów publicznego transportu zbiorowego. Do ich zadań należałyby koordynacja różnych rodzajów transportu, planowanie sieci komunikacyjnej oraz dbanie o spójność połączeń odpowiadających potrzebom pasażerów.
Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że mimo prezydenckiego weta nie zrezygnuje z działań na rzecz zwiększenia dostępności komunikacji publicznej.
– To weto nie zatrzymuje problemu wykluczenia komunikacyjnego – zatrzymuje rozwiązania, które miały go realnie ograniczyć. Nie rezygnujemy z tej reformy. Będziemy nadal walczyć o to, aby miejsce zamieszkania nie decydowało o dostępie obywateli do podstawowej usługi publicznej, jaką jest transport – podkreślił Stanisław Bukowiec.
Prezydent RP o decyzji dotyczącej veta wobec ustawy o dostępności transportu publicznego
Wideo KPRP
Źródło: Ministerstwo Infrastruktury
58 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla tych co krzyczą Wetomat pragne przypomniec , że czerwona bestia z moskwy tzw marszalek rotacyjny trzyma 20 na 21 zlozonych przez Prezydenta ustaw w zamrazarce miedzyinnymi o obnizce cen prądu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda,ze redakcja idzie po łebkach i nie napisze dlaczego zdecydował sie zawetować
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież jest wideo z wypowiedzią prezydenta w tekście.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może niech na to się złożą PASOŻYTY SPOŁECZNE będące na socjalach, czy na rencie alkoholowej. Pieniądze w Polsce są – z moich, czy Państwa podatków. Tylko są PRZEŻERANE przez beneficjentów programów socjalnych, czy wspominaj renty alkoholowej.
Nie wiem czy Państwo wiecie ale z waszych podatków od 1 marca 2026 r. kwoty minimalne renty alkoholowej wynoszą 1978,49 zł brutto (całkowita niezdolność) oraz 1483,87 zł brutto (częściowa niezdolność).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od 1 marca 2026 r. najniższe gwarantowane świadczenia wynoszą:
1978,49 zł brutto – renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,
1483,87 zł brutto – renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy.
Są to jednak ogólne stawki rent z tytułu niezdolności do pracy, niezależnie od rodzaju choroby. Nie istnieje osobne świadczenie prawne o nazwie „renta alkoholowa”. Potwierdza to komunikat ZUS.
Uzależnienie od alkoholu nie daje automatycznie prawa do renty. Osoba musi zostać uznana przez lekarza orzecznika ZUS za częściowo lub całkowicie niezdolną do pracy. Musi też – co do zasady – posiadać wymagany okres składkowy i nieskładkowy oraz spełnić pozostałe przesłanki ustawowe. W praktyce podstawą świadczenia mogą być poważne powikłania zdrowotne uzależnienia, a nie sam fakt spożywania alkoholu.
Nieprecyzyjne jest również stwierdzenie, że renty wypłacane są wyłącznie „z podatków”. Plan na 2026 r. zakładał, że około 79 proc. przychodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie pochodziło ze składek, a 18 proc. z dotacji budżetowej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
61,4mln zł – za 2024 poszło na ŻULERSTWO
Z 2025 nie ma danych. Jedyna informacja jest o zwiększeniu beneficjentów.
Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2024 roku łączny koszt wypłat tzw. rent alkoholowych (czyli rent z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej chorobami wynikającymi z uzależnienia) wyniósł 61,4 mln zł
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tym wykluczeniem komunikacyjnym to jest drugie dno… ludzie po wsiach maja po dwa auta albo i trzy każde na członka rodziny, lepsze gorsze. Dawna komunikacja przestała funkcjonować bo w domach pojawiły sie samochody i każdy jechał kiedy chciał. Teraz niby ta komunikacja jest miejscami przywrócona, ale wozi głównie powietrze 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego tak się stało bo rudy za pierwszych rządów rozwalił PKSy likwidował prywatyzował doprowadzał do upadku wszystko co się da a ludzie musieli się dostosować nie ma komunikacji to musieli przesiądź się na samochody
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bez POwodu by nie wetował .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
KAŻDĄ ustawę od tego rządu można spokojnie od razu wetować, ponieważ prawdopodobieństwo, że tym razem to nie wał jest ≥ 0, a to, że rząd przejmuje się cierpieniem Polaków („ucierpi 10 milionów Polaków”) to już kpina.
Właśnie „szczególnie na terenach wiejskich” jest po 2 lub 3 samochody w rodzinie, a wszystkich zarejestrowanych aut jest w Polsce 25 mln. W tej sytuacji samo „wykluczenie komunikacyjne” śmierdzi, a „integratory publicznego transportu zbiorowego” to ładna nazwa kolejnych żerowisk dla swoich.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pisowiec zawetował ustawe wieśniaczynom, którzy na niego głosowali. Hahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mnie weta nie dziwią.W większości ustaw przemycane jest coś jak „lub czasopisma”a później dowiadujemy się o dziwnym przyznawaniu kasy z KPO, z funduszu dla powodzian itp.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet już nie publikują komentarzy, które nie przechodzą weryfikacji 'admina’ pod kątem poprawności politycznej 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak było, ale tylko w Pana wyobraźni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak wybrał naród xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie niedopracowane reformy powinny iść do kosza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście że zawetował, przecież nie podpisze żadnej ustawy,która pozwoli Tusk owi wygrać wybory