Do pożaru doszło w czwartek, 29 października, przed godziną 5.00. Ogień pojawił się przy ścianie jednego z budynków Galerii Labirynt w Lublinie. Służby ratunkowe zaalarmował jeden z mieszkańców, który zauważył słup ognia unoszący się w pobliżu obiektu.
Na miejsce skierowano strażaków. Po przybyciu zastali oni rozwinięty pożar pod wiatą przylegającą do budynku galerii. Płomienie obejmowały drewniane elementy konstrukcyjne oraz rekwizyty składowane na zewnątrz obiektu.
Ogień zagrażał pomieszczeniom galerii
Sytuacja była niebezpieczna, ponieważ pożar rozwijał się bezpośrednio przy ścianie budynku. Wysoka temperatura doprowadziła do uszkodzenia okien, a płomienie stwarzały realne zagrożenie rozprzestrzenienia się ognia do znajdujących się wewnątrz pomieszczeń.
Dzięki interwencji strażaków pożar udało się opanować, zanim płomienie przedostały się do wnętrza obiektu. Tym samym zapobiegnięto dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia i potencjalnie znacznie większym stratom.
Zaprószenie ognia czy celowe podpalenie?
Na miejscu interweniowali również policjanci, którzy zajmują się wyjaśnianiem okoliczności pożaru. Na obecnym etapie nie jest znana jego dokładna przyczyna. Pod uwagę brane są między innymi zaprószenie ognia oraz celowe podpalenie.
W ustaleniu przebiegu zdarzenia mają pomóc czynności prowadzone z udziałem biegłego. Policjanci zabezpieczą również nagrania z monitoringu, które mogą mieć istotne znaczenie dla wyjaśnienia, w jaki sposób pojawił się ogień.
Trwa także szacowanie strat powstałych w wyniku pożaru. Dopiero przeprowadzone czynności pozwolą ustalić, czy doszło do przypadkowego zaprószenia ognia, czy też pożar był wynikiem celowego działania.
Źródło: lublin112.pl
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policja powinna tam monitoring zabezpieczyć, bo może to jakiś przyjaciel ze wschodu działał na zlecenie płacone w rublach albo kryptowalutach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Następny kretyn
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie kretyn, ale realista, który uznaje, że taki pożar nie był dziełem przypadku, stąd sprawa powinna być badana i monitoring wizyjny zabezpieczony do dalszych czynności, bo doszło do przestępstwa. Na miejscu interweniował również patrol policji, który przyjechał na sygnałach świetlnych i dźwiękowych. Były serie pożarów w Polsce na zlecenie FSB i wykonawcy byli opłacali w rublach, dolarach, a nawet kryptowalutach jak BTC i USDT. Obejrzyj materiały Polsatu o tym, bo są na Youtube. Tu ktoś mógł podpalić to celowo blisko budynku, aby doszło do większego pożaru. Niejednokrotnie informowano w mediach, że podpalenia i pożary były też efektem zleceń rosyjskich służb, aby wywoływać niepokój społeczny i pokazać skalę zniszczeń.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzaskoski ostrzegał że planeta płonie. Na pewno to był występek rasistowsko-faszystowski ,jak z oplutymi drzwiami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnikiem podpaleniejak zwykle brunatni za ruble z Moskwy pracują
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może to twoi bracia za hrywny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie no, dobrze że się nie spalił ten lewacki ***
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Świat płonie!