Nie, nie, na zdjęciu to nie posesja z dostępem do jeziora i łódką. To jedna z lubelskich ulic po opadach deszczu. Na swego rodzaju happening zdecydowali się dzisiaj mieszkańcy ulicy Trześniowskiej, aby zwrócić uwagę władzom Lublina na problem, z którym borykają się od lat.
Po opadach deszczu ulica, którą codziennie pokonują do pracy, czy też do szkoły, aby odebrać dzieci, zamienia się w wielkie rozlewisko. Mieszkańcy, ewentualnie osoby będące przejazdem, w ogromnej kałuży zostawiają elementy swoich pojazdów lub gubią tablice rejestracyjne. Kiedy jest sucho, dokucza wszechobecny kurz i dziury w ulicy. Po deszczu dochodzi do podtopień posesji.
[facebookVideo https://www.facebook.com/lublin112/videos/333964721022946/]
Obecnie w jeziorze, które powstało po kilkudniowych opadach, miejscami woda sięga pod kolano i można swobodnie pływać tam łodzią. Sporym zagrożeniem dla mieszkańców jest m.in. zalana wodą skrzynka elektryczna, a dla dzieci wracających ze szkoły pokonanie kałuży, nawet idąc po jej obrzeżach. Mieszkańcy mają żal do władz Lublina, że do tej pory nikt nie rozwiązał ich problemu. Wszystkie działania były doraźne i generowały koszty, a wydane na to pieniądze można było inaczej spożytkować.
Do sprawy odniosła się na swoim profilu na Facebooku posłanka Marta Wcisło.
– Ulica Trześniowska została zalana obfitymi opadami deszczu, w tej sprawie podjęłam interwencję w Zarządzie Dróg i Mostów, a także w Wydziale Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego. Jednocześnie informuję, że do jutra na tym odcinku ulicy będą występować utrudnienia z przejazdem. Pozdrawiam Marta Wcisło – czytamy w opublikowanej informacji.
Mieszkańcy tłumaczą, że gdyby przy ulicy mieszkał ktoś z władz miasta, ulica zostałaby bardzo szybko naprawiona. Póki co żyją obietnicami, których na razie nikt nie zrealizował.







(fot. wideo lublin112.pl)
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zamiast robić z siebie pajaców panie piatek i panie plauch w TVPropaganda lepiej było kupić 2 wywrtoki kruszywa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sprzedam silnik zaburtowy nawet do tej łajby podejdzie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przez ostatnie kilka lat właściciel nieużytku po drugiej stronie ulicy nawozil ziemię na swoją posesję czym zablokował naturalny odpływ wody odkąd pamiętam woda zawsze spływała na położone przy torach pole i drogę. Jego działka i ma pozwolenie to działa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wybierajcie dalej łysego wycinacza drzew i betoniarza. Może dojdzie kiedyś do funkcji przewoźnika przez bajoro
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to co ci państwo płacą podatków to pare stowek dosłownie a droga kosztować bedzie setki tysiecy
niech kupią działke w normalnym miejscu a to sprzedadzą innemu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za łeb łysego robaka i w tą kałuże.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli jak ja sobie znajdę działkę, gdzie prowadzi wzniesienie o kącie 80 stopni to będę dzwonił do miasta o wyrównanie terenu zamiast kupić sobie porządna terenówkę ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawda taka,że nigdy tam nie zalewało dopóki nie sprzedano działek pod budowę,powstało jedne małe osiedle,teraz nowe domy po drugiej stronie ulicy.Na efekt nie trzeba czekać długo,a do pierwszych lepszych opadów.Że też nikt nie wpadł na pomysł poprowadzenia tej wody w stronę torów i cyk nagła cisza od pociągów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podobnie problem jest na Skowronkowej, tylko że minimalnie poniżej tzw. drogi jest niuzywana działka i woda z drogi w znacznej ilości spływa tam. A normalnie to dziura na dziurze, kurz i łatanie kamyczkami, które spływają po pierwszym deszczu. I od razu żeby nie było… ktoś pozwolenie na budowę daje, miasto ogłasza w 2015r przetarg na drogę, obiecuje do 2017 gotową… Kupując dom/działkę bierzesz takie rzeczy pod uwagę, jakby człowiek wiedział że drogi nie będzie to by się nie decydował…. podatki od nieruchomości płacimy jak wszyscy to niby dlaczego mieszkańcy mają sami sobie drogę robić, mamy XXIw i niby miasto a tu ani kanalizacji, ani internetu, ani oświetlenia ani chodnika dla dzieci, metropolia Lublin niby a wsie dookoła mają lepsza infrastrukturę… nie ma się co dziwić ze ludzie czują się zrobieni w balona jeśli od kilkunastu lat obiecuje im się drogę… A i nie piszcie o terenach zalewowych, Lublin leży na wyzynie i niestety są górki i dolinki, woda deszczowa spływa z jednej i drugiej strony i mamy efekt jak widac, a tereny zalewowe to są przy rzekach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie.
Droga asfaltowa z pełną infrastrukturą powinna tu być w 2013 wraz z uruchomieniem stacji kolejowej. W tedy wszystko miałoby sens.
Generalnie tam naprawdę mieszka dużo ludzi i ta dzielnica jest poprostu olewana przez Ratusz.
Aha, z tego co wiem, to dziś materiał o tym będzie w Teleexpresie na TVP1.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba nie macie innego wyjścia, jak podnieść sobie poziom gruntu powyżej drogi…