Ze zgłoszenia, które wpłynęło do służb wynikało, że pijany mężczyzna jedzie slalomem, stwarzając poważne zagrożenie na drodze. Jego pojazd poruszał się bez włączonych świateł, co dodatkowo potęgowało ryzyko kolizji. Na skrzyżowaniu z ulicą Zemborzycką kierujący porzucił auto i zaczął uciekać pieszo.
Natychmiast na miejsce skierowano przewodnika z psem tropiącym NASK. Dzięki klapkowi odnalezionemu w samochodzie, pies – policyjny owczarek – podjął trop i rozpoczął poszukiwania. Ślad prowadził w zarośla oddalone o kilkaset metrów od miejsca porzucenia pojazdu. Tam funkcjonariusze odnaleźli ukrytego w gęstwinie mężczyznę.
Badanie trzeźwości wykazało, że 41-latek miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo, po sprawdzeniu w bazie danych, okazało się, że mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Zatrzymany 41-latek trafił do komisariatu. Mężczyzna odpowie wkrótce przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów. Grozi mu kara do 5 lat więzienia, wysoka grzywna, przepadek pojazdu oraz inne środki karne.
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale mu musiały kopyta walić….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bravissimo przewodnik i jego pies:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba mieć rozum sztachety żeby po pijaku wsiadać za kierownicę.Hmmm, chociaż sztachety tez nie siadają za kierownicę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pijak, z zakazem, i nie myje się. Teraz będzie miał dwa zakazy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie na tym się skończy. Jednak, na początek, powinien zaliczyć 300 dni odsiadki, a i odwyku przy okazji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pies nie jest dowodem w sprawie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapach jest