Do zdarzenia doszło w środę około godziny 8 na ul. Północnej w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu czterech pojazdów osobowych.
Na miejscu policjanci ustalili, że kierujący pojazdem marki BMW z impetem wjechał w stojący pojazd marki Honda. Siła uderzenia przemieściła ten pojazd i uderzył on w nissana, zaś nissan w dacię. Łącznie w wyniku zdarzenia uszkodzone zostały cztery samochody. Do szpitala trafiła kobieta i dziecko podróżujące nissanem.
W rejonie zdarzenia mogą nadal występować utrudnienia w ruchu, jeden pas jest zablokowany. Jak nam przekazano, do wypadku miało dojść w wyniku oślepienia przez słońce kierowcy BMW. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zderzenia pojazdów.






(fot. lublin112.pl)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Japońskie złożyło się jak harmonijka hehehe ale jakosc
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O to właśnie chodzi. By odkształcenia plastyczne pojazdu zaszły na jak najdłuższej drodze, przy tym by jeszcze kabina nie zgniotła osób wewnątrz. Wtedy samochód jest pogięty, ale na pasażerów działają najmniejsze siły.
Gdy wyskoczysz przez okno w stalowym sejfie, to sejf będzie cały, ale wewnątrz będzie osoba na którą przez chwilę działało 20-500G.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zatrzymać kwity i do okulisty. Jazda samochodem nie jest obowiązkiem,zwłaszcza dla niewidomych i niedowidzących.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nic nie widzę ale jadę bo nie widzę przeszkód… dobra zasada…!
przynajmniej mamy co czytać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś się czepił . Mamy ocieplenie klimatu i słońce świeci coraz jaśniej .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nasze Słońce zamienia się w czerwonego olbrzyma, więc co roku jest jaśniejsze o 0,000000000000000000001 %.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Honda – bardziej pognita niż wygląda ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uszkodzenie Hondy to nie wynika z korozji tylko z zamontowania haka pod podłogą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aha – i dlatego poskładała się aż po słupek B.
Albo była skrajnie przegnita, albo składana z dwóch kiedyś, tertium non datur.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bawarski sztrucel też nie lepszy. Szpachla na błotniku i poduszki zadziałały, ale chyba pierwszemu właścicielowi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież widać wystrzeloną poduchę kierowcy na ostatnim zdjęciu.
A że szpachla na błotniku – to nastolenie auto, pewnie po jakiejś przygodzie parkingowej.
Za to zniszczenia ograniczyły się do zderzaka, świateł, przedniego wzmocnienia, maski i błotników – nawet biorąc pod uwagę jakie straszne g. jest z E61, to będzie się to pewnie opłacało jeszcze robić… podczas gdy istnieć przestało pół tego Akordeona.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja tam nie widzę ani poduszki ani szpachli na błotniku. To co odstaje w części przedniej to końcówka lampy zachodząca na błotnik.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poduszkę to tam widzisz przez 3 pary okularów . Dolicz jeszcze napinacze, pasy i poduszki i wtedy pisz że naprawa opłacalna. Bo to że Ty takimi sztruclami jeździsz nie oznacza, że inni chcą ryzykować życiem przy większym dzwonie.