Już wczoraj wieczorem mieszkańcy kamienicy przy ul. Farbiarskiej 2 w Lublinie rozpoczęli wynoszenie własnego dobytku z mieszkań, po tym jak na budynku i w jego wnętrzu zaczęły pojawiać się coraz większe pęknięcia. Kamienica w każdej chwili grozi zawaleniem. Mieszkańcy przekazali nam, że pęknięcia pojawiły się w związku z prowadzoną obok budową. Miały mieć na nie wpływ m.in. wibracje pochodzące z terenu budowy, jak również wcześniejsza rozbiórka sąsiadującego z kamienicą budynku. W trosce o własne bezpieczeństwo, zanim zapadły stosowne decyzje, zaczęli wynosić z mieszkań swoje rzeczy – meble, naczynia, czy też sprzęt elektroniczny.
Dzisiaj rano pojawiły się informacje, że zapadła decyzja o wyłączeniu budynku z użytkowania. Natomiast decyzje w tej sprawie wkrótce zostaną doręczone mieszkańcom kamienicy oraz administratorom. Jak wyjaśniał rzecznik Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, nie będzie można przebywać w kamienicy, ponieważ grozi ona zawaleniem. Jednocześnie wstrzymane zostały prace budowalne na sąsiedniej działce, na które powstaje obiekt „Stara Farbiarnia”. Na stronie dewelopera czytamy o nim: „Zaprojektowany przez nas budynek perfekcyjnie wtapia się w otoczenie, wzbogacając je swoją stylową formą. Użyliśmy materiałów najwyższej jakości, a zaprojektowane proste, wyraźne linie i szlachetne wykończenia stanowią ponadczasowy design w jego najlepszej odsłonie.”
Wczoraj wieczorem odbyło się spotkanie przedstawicieli miasta z mieszkańcami, właścicielem kamienicy i pracownikami Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Mieszkańcom kamienicy przedstawiono ofertę tymczasowego miejsca pobytu przy ul. Północnej. Administrator budynku zapewniła, że poszukuje lokali zastępczych dla lokatorów. Mieszkańcom przekazano również informację o magazynie, gdzie mogą oni tymczasowo umieścić przedmioty zabrane z mieszkań. A tego jest sporo – m.in. lodówki, pralki, meble, ubrania.
Przebywanie w popękanej kamienicy jest groźne dla życia i zdrowia. Obecnie szczeliny w ścianach mają od 0,5 centymetra do 1 centymetra. Wczoraj byliśmy w mieszkaniach w kamienicy, gdzie pokazano nam sypiący się z sufitów tynk i pęknięcia obejmujące ściany w rejonie m.in. okien. Spękana jest również klatka schodowa. Szczeliny widać także na zewnątrz budynku. Na zdjęciach robionych w odstępach czasu widać, że szczeliny te cały czas się powiększają.
Budynek do tej pory zajmowało kilkanaście rodzin, w sumie kilkadziesiąt osób. Kamienica jest w prywatnych rękach. Rano na miejscu pojawili się pracownicy Miejskiego Zarządzania Kryzysowego. Gotowość pomocy zadeklarował Polski Czerwony Krzyż Lubelskie.
– Dziś nasi wolontariusze podjęli działania pomocowe na ul. Farbiarskiej 2, gdzie pomagamy mieszkańcom w wynoszeniu dobytku. Działamy szybko, by jak najszybciej wesprzeć osoby dotknięte trudną sytuacją. Każda pomoc się liczy – zarówno ręce do pracy, jak i każda forma wsparcia. Solidarność ma ogromne znaczenie w tych trudnych chwilach – czytamy na stronie PCK.
Na ul. Farbiarskiej obecnie ruch odbywa się bez utrudnień, nie ma informacji, aby ulica została wyłączona z ruchu. Odpowiednie służby będą ustalać przyczyny obecnej sytuacji, m.in. tego, co miało wpływ na uszkodzenia kamienicy. Należy dodać, że budynek znajduje się na liście Nieruchomych Obiektów Zabytkowych Miasta Lublin pod nr 314.
Zdjęcia lublin112.pl\PCK
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policją i prokuratura, powinny przyjrzeć się właścicielom… Inna kamienica była podpalana, a ta potraktowana tak, żeby się jej pozbyć i wybudować nowe apartamenty.. No cóż, wschidnie cwanisctwo…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do ciupy tych wszystkich krawaciarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ryży zrobi porządek ze starymi i zabytkowymi kamienicami.