Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 17 na ul. Kunickiego w Lublinie. Na uliczce biegnącej z tyłu sklepu Stokrotka zderzyły się dwa samochody osobowe. Jak nas poinformowano, kierujący daewoo mężczyzna jechał od strony ul. Mickiewicza. Zaczepił swoim pojazdem o zaparkowanego za sklepem peugeota.
Sprawca zdarzenia, obywatel Ukrainy, namówił poszkodowanych, aby nie powiadamiali o zdarzeniu policji. Zaproponował, że zapłaci za spowodowane przez siebie szkody. Para się zgodziła. W trakcie ustalania szczegółów poczuli jednak od kierowcy woń alkoholu.
Od razu o wszystkim dyskretnie powiadomiona została policja. Po kilku minutach na miejscu pojawili się funkcjonariusze drogówki. Obywatel Ukrainy na widok zbliżającego się radiowozu, zaczął wyrzucać z samochodu wódkę i piwo.
Nie chciał poddać się też badaniu alkomatem. Dlatego też został zatrzymany i przewieziony do szpitala, celem pobrania krwi do badań. Teraz policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności kolizji.




(fot. lublin112)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy policja wdrożyła nowe przepisy które są od czwartku,powinni go na glebę rzucić i z klamką wycelowaną dopiero skuć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jazda po pijaku w Polsce czy na Ukrainie to nie jest wielkie przestępstwo. Będzie grzywna i pewnie ze dwa lata zakazu. Nic strasznego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile jeszcze wypadków z tymi nieproszonymi gośćmi. Proponował aby nie wzywać policji. Ja bym mu ryja obił i dopiero zadzwonił po policję. Co za robak?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dlaczego nieproszeni ?? jak przyjeżdżają do pracy, to proszę bardzo…bo nie ma chętnych polaków do pracy w różnych branżach…