Niezwykle trudne warunki do jazdy na ulicach Lublina mają też duży wpływ na punktualność kursowania pojazdów komunikacji miejskiej. Mieszkańcy alarmują, iż autobusy i trolejbusy notują znaczne opóźnienia. Na przyjazd o czasie wskazanym na rozkładzie, raczej nie ma co liczyć.
Jak ustaliliśmy, sytuacja ta dotyczy większości linii, jakie kursują po Lublinie i okolicach. Niektóre z pojazdów, jak np. jeden z autobusów linii nr 13, mają nawet dwie godziny opóźnienia. Są jednak też linie, jak np. 4, 6 czy 15, gdzie obecnie autobusy utrzymują rozkładowy czas przejazdu.
– Sytuacja jest ciężka. Jednak zależy od linii. Jeździ się kiepsko, głównie z uwagi na korki. Auta osobowe poruszają się z prędkością ok. 20-30 km/h, więc autobusy podobnie. To sprawia, że łapie się opóźnienia, których często nie da się nadrobić nawet rezygnując z postojów na pętli – mówi nam jeden z kierowców komunikacji miejskiej.
Oczywiście wszystko jest zależne od trasy danej linii. Najgorzej jest na tych, gdzie są ulice ze wzniesieniami i nie ma buspasów. Autobusy mają problem z podjazdem pod górę m.in. na ul. Kosmowskiej czy Gospodarczej. Kolejny z kierowców dodaje, iż wpływ na opóźnienia mają również wymogi Zarządu Transportu Miejskiego. Mowa tu o konieczności zatrzymywania się na przystanku nawet kiedy nikogo na nim nie ma a autobus jest pusty.
42 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma problemu, pojadę na rowerze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To po co żeś ten rower do zapchanego trolejbusu wciskał?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
:))
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak zawsze bez siodełka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba na sankach 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komunikacja miejska w Lublinie jest o tyle pozbawiona sensu, że jak na miasto tej wielkości, Lublin ma ZNIKOMĄ ilość buspasów. Jaki jest sens z niej korzystać, skoro w autobusie tak samo sterczymy w korku jak we własnym samochodzie? Żal tylko tych, którzy nie mają wyboru.