3 listopada 2026 roku Sąd Okręgowy w Zamościu rozpoznał apelacje wniesione przez obrońców małżeństwa skazanego za rozbój na właścicielu kantoru wymiany walut w Tomaszowie Lubelskim. Tym samym zakończyło się postępowanie dotyczące napadu, do którego doszło 2 stycznia 2025 roku.
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu, prokurator Rafał Kawalec, sąd odwoławczy „utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim”, wprowadzając zmianę dotyczącą wymiaru kary orzeczonej wobec Marioli L.
Zamaskowany napastnik zaatakował właściciela kantoru
Do rozboju doszło 2 stycznia 2025 roku około godziny 17. Właściciel kantoru wymiany walut w Tomaszowie Lubelskim zamknął lokal i samochodem udał się do domu. Nie wiedział, że jest obserwowany, a napastnik przygotował już plan przejęcia przewożonych przez niego pieniędzy.
Kiedy przedsiębiorca zatrzymał samochód przed swoim domem, podszedł do niego zamaskowany mężczyzna. Otworzył drzwi pojazdu i zażądał wydania gotówki. Właściciel kantoru odmówił, co doprowadziło do brutalnego ataku.
Jak przekazał prokurator Rafał Kawalec, napastnik „zaatakował go uderzając w twarz trzymaną w ręku wiatrówką”, a następnie siłą wyciągnął pokrzywdzonego z samochodu.
Sprawca zabrał pieniądze i odjechał pojazdem należącym do przedsiębiorcy. Samochód porzucił kilkaset metrów od miejsca napadu.
Początkowo pokrzywdzony oszacował straty na 500 tysięcy złotych. Ostatecznie podczas postępowania sądowego ustalono, że szkoda wyrządzona przestępstwem wyniosła 330 tysięcy złotych.
Małżeństwo przygotowywało napad już w grudniu
Śledztwo wykazało, że rozbój nie był przypadkowy. Dawid L. i Mariola L., mieszkający i pracujący na stałe w Niemczech, zaplanowali przestępstwo w grudniu 2024 roku.
Celem był właściciel kantoru, w którym Dawid L. regularnie wymieniał walutę. Mężczyzna przygotowywał się do napadu, kupując między innymi dwie wiatrówki.
Pierwszą próbę przeprowadził 18 grudnia 2024 roku. Współpracował wówczas z innym mężczyzną, którego tożsamości nie udało się ustalić w toku śledztwa. Zadaniem wspólnika było obserwowanie kantoru i udzielenie pomocy podczas napadu.
Plan jednak się nie powiódł. Właściciel kantoru przyjechał do pracy innym samochodem, niż spodziewał się sprawca. Dawid L. nie zdążył wejść za nim do lokalu przed jego zamknięciem.
Po nieudanej próbie sprawcy wsiedli do przypadkowego samochodu i, grożąc kierowcy, zmusili go do przewiezienia ich we wskazane miejsce.
Żona obserwowała ofiarę i pomagała w ucieczce
Do kolejnej próby doszło 2 stycznia 2025 roku. Tym razem Dawid L. działał wspólnie ze swoją żoną, Mariolą L.
Małżonkowie udali się w rejon kantoru. Kobieta miała obserwować właściciela lokalu i śledzić jego trasę do domu. Jej udział nie ograniczał się jednak wyłącznie do obserwacji.
Po dokonanym rozboju i porzuceniu samochodu pokrzywdzonego Mariola L. przyjechała po męża, pomagając mu oddalić się z miejsca przestępstwa.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił śledczym postawić małżeństwu zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu przy popełnieniu rozboju.
W toku postępowania 53-letnia Mariola L. i 39-letni Dawid L. przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli w sprawie wyjaśnienia, przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Postępowanie początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Lubelskim, a następnie sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Zamościu.
Sześć lat więzienia dla Dawida L. Wyrok wobec jego żony złagodzony
28 maja 2026 roku Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim uznał oboje oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów.
Dawid L. został skazany na karę łączną 6 lat pozbawienia wolności. Odpowiadał między innymi za usiłowanie rozboju, dokonanie rozboju oraz zmuszenie innej osoby groźbą bezprawną do określonego zachowania.
Marioli L. za współudział w rozboju wymierzono karę 2 lat pozbawienia wolności. Sąd zaliczył obojgu skazanym na poczet orzeczonych kar okresy pozbawienia wolności związane z tymczasowym aresztowaniem.
Ponadto małżeństwo zostało zobowiązane do naprawienia całej szkody wyrządzonej przestępstwem, ustalonej na 330 tysięcy złotych.
Obrońcy oskarżonych zaskarżyli wyrok. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Zamościu, który 3 listopada 2026 roku rozpoznał wniesione apelacje.
Sąd drugiej instancji nie zmienił rozstrzygnięcia dotyczącego Dawida L. Mężczyzna ma odbyć karę 6 lat pozbawienia wolności.
Inaczej potraktowano jego żonę. Jak poinformował prokurator Rafał Kawalec, sąd karę orzeczoną wobec Marioli L. „nadzwyczajnie złagodził do 1 roku”.
Oznacza to, że jej kara została zmniejszona o połowę. Pozostałe rozstrzygnięcia, w tym obowiązek naprawienia szkody, zostały utrzymane w mocy.
Wyrok jest prawomocny.
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Zamościu