Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór na rondzie Kasprzaka w Lublinie. Kierujący BMW mężczyzna wjechał na rondo pod prąd. Nie zwracał też uwagi na poruszające się z naprzeciwka samochody.
Zatrzymał się dopiero tuż przed nadjeżdżającym radiowozem. Funkcjonariusze policji wyjaśnili kierującemu, w jaki sposób należy poruszać się po rondzie. Na chwilę zatrzymali też ruch, aby ten mógł bezpiecznie zjechać ze skrzyżowania.
Jak nam przekazano, kierowca BMW był trzeźwy. Mężczyzna został pouczony co do poruszania się po drogach w taki sposób, aby nie stwarzać zagrożenia dla innych.
Jazda pod prąd potrafi mieć bowiem niezwykle fatalne skutki. Zderzenie z takim pojazdem kończy się niejednokrotnie nawet tragicznie w skutkach.
63 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LU i wszystko jasne!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby był LU to by sie nie pogubił więc albo UKR albo LUB , pało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pouczony? Jakim cudem ten gość zrobił prawo jazdy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wsiowy drifter przyjechał do miasta i się pogubił
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co w tym dziwnego? Widział ktoś normalnego lub normalną co jeździ ałdi albo bmw? Wątpię.