Do Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego. Chodzi o maseczki, do których używania w aptekach, przychodniach i w szpitalach wciąż jest zobligowane społeczeństwo.
Rząd postanowił przedłużyć ten obowiązek do 30 kwietnia 2023 r. Jako uzasadnienie wskazano na trzy przesłanki. Mowa tu o aktualnie odnotowywanej liczbie nowych zakażeń wirusem SARS-COV-2 i liczbie świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych osobom zakażonym. Do tego dochodzi duża liczba zakażeń wirusem grypy notowana każdego dnia w Polsce, co może negatywnie wpływać na sytuację zdrowotną społeczeństwa. Nie bez znaczenia jest także sytuacja w innych państwach, w szczególności sąsiadujących z Polską.
Jak wskazuje ministerstwo zdrowia, obecnie każdego dnia notowanych jest średnio ok. 30 tys. zachorowań na grypę. Rozporządzenie skierowane zostało do podpisu premiera. Ma ono wejść w życie 31 marca.
(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A u lekarza „Pani zdejmie tę szmatę…” 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po tym wszystkim można stwierdzić, że maseczki są NIESKUTECZNE.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakieś zabezpieczenia jeszcze przymusowe na dolne partie ciała niech ustanowią. Bo fala AIDS zalała ze wschodu. Połowa chorych, druga połowa nosicieli. Jest w tej chwili tragedia. Ale o tym cisza ani mru mru.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko nieświadomy własnego istnienia stosuje stringi na twarz a nie na p……
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja chętnie zastosuję na twarz, jak mi wyślesz swoje noszone…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z kąd się biorą takie jołopy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Premiera, jak i rząd powinna ostudzić znana kiełznaczka popędów, pani Półtawska. Ta wiekowa przyjaciółka papieża. Znana przeciwniczka aborcji i jakiejkolwiek anty,koncepcji. Gdy w Krakowie otwierano oddział położniczy jej imienia (chore, nie?), szczerze wypowiedziała się na temat maseczek. Może ta forma zabezpieczenia na twarz odlegle skojarzyła jej się z prezer,watywą, w każdym razie delikatnie mówiąc nie pochwalała tego obowiązku, i powiedziała to wprost przy ordynatorze, oficjelach z rządu itd… A oddział położniczy powinien nosić imię nie wroga kobiet, ale ich przyjaciółki – Michaliny Wisłockiej, tej od „Sztuki kochania”. Zwolenniczka uświadomienia, an,tykoncepcji, jednocześnie przeciwniczka aborcji, dzięki jej naukom wiele kobiet przeżyło w końcu o1rgzm.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czemu w sejmie nie są obowiązkowe? Tam tylu chorych ludzi spotyka się w jednym miejscu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo tam są chorzy na głowie a nie na drogi oddechowe.