Tak zanieczyszczonego powietrza w styczniu w Lublinie jeszcze nie było. Od godziny 17 do godziny 22 drastycznie wzrosły wskaźniki zanieczyszczenia pyłami zawieszonymi. Wystarczy otworzyć okno, a do mieszkania wdziera się nieprzyjemny swąd, co więcej powietrze jest mniej przejrzyste. Poza tym niekorzystne warunki pogodowe powodują gromadzenie się szkodliwych substancji.
Na godzinę 22 w Lublinie normy dla pyłu PM10 zostały przekroczone o 770% zaś dla pyłu PM2.5 o 1424%, poziom zanieczyszczeń węglowodorami aromatycznymi przekroczył dopuszczalna normę o ponad 400 %. W regionie stacja w Zamościu odnotowała przekroczoną normę dla pyłu PM10 o 374% i dla benzenu (węglowodór aromatyczny) o 400%.
Jeżeli chodzi o porównanie godzinowe zanieczyszczeń powietrza gorzej było tylko podczas pomiaru 10 stycznia o północy, wtedy poziom pyłu PM10 osiągnął poziom 459.5 µg/m3, podobnie PM2.5 426 µg/m3 i dotyczył pomiaru godzinowego.
Przypomnijmy, poziom dopuszczalny stężenia średniodobowego dla pyłu PM10 wynosi 50 µg/m3 i może być przekraczany nie więcej niż 35 razy w ciągu roku. Poziom dopuszczalny stężenia średniorocznego wynosi 40 µg/m3. 200 µg/m3 to poziom informowania dla stężenia 24-godzinnego. 300 µg/m3 to poziom alarmowy dla stężenia 24-godzinnego.
Z kolei dla pyłu PM2.5, 27 µg/m3 to poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego w roku 2013, 25 µg/m3 to poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego w roku 2015, 20 µg/m3 to poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego w roku 2020.
Dlaczego pył zawieszony jest groźny?
Cząstki pyłu PM10 o średnicach większych od 10 μm zatrzymują się w górnych odcinkach dróg oddechowych, skąd są wydalane. Pył zawieszony PM10 przenika do płuc, ale się tam nie akumuluje, może akumulować się w górnych odcinkach dróg oddechowych. Grupą szczególnie narażoną na negatywne oddziaływanie pyłów są osoby starsze, dzieci i osoby cierpiące na choroby dróg oddechowych i układu krwionośnego.
Z kolei pył zawieszony PM2.5 przenika do najgłębszych partii płuc, gdzie jest akumulowany, stanowiąc poważny czynnik chorobotwórczy, osiada na ściankach pęcherzyków płucnych utrudniając wymianę gazową, powodują podrażnienie naskórka i śluzówki, zapalenie górnych dróg oddechowych oraz wywołując choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc, gardła i krtani.
2017-01-27 22:07:31
(fot. WIOŚ Lublin, nadesłane Piotr)

45 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z wczoraj: „– Te dane nie są dla nas zaskoczeniem. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w styczniu i lutym każdego roku – mówi Arkadiusz Iwaniuk, zastępca wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w Lublinie. ”
Prawda: w tym roku zanieczyszczenia są średnio 2x większe niż w zeszłym roku. A dzisiejszy wynik to rekord. Mam astmę. Nie mam żadnych ataków. Żyje z tym normalnie, nie sprawia to żadnych problemów. Chyba, że…..jest duże zanieczyszczenia powietrza. Dziś, po otwarciu okna na kilka minut oddychało mi się dużo ciężej przez kilka godzin 🙁 Ratunku…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja nie mam astmy, a tej nocy z piatku na sobotę 27-28 stycznia 2017 nie mogłam oddychać, dusiłam się!!!! Dlaczego prezydent Żuk nic nie robi w tej sprawie, bo sam ma zapewne w domu, w pracy i samochodzie klimatyzacje z funkcja oczyszczania powietrza z pyłów! Horror w Lublinie i zero reakcji miejscowych władz, nawet w grafiku posiedzen UM nie ma takiego tematu w planach!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co że niedopuszczalne. I tak przekroczone. Trzeba złożyć zawiadomienie do sanepidu zeby cos robili z tym?? Sami tego nie wiedzą?? Reklamy naganiają ludzi na stok. Jak żyć??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taki piękny dym jak na fotce, ulatnia sie z każdego komina w którym pali sie węglem z Bogdanki, zawiera on najwięcej siarki z dostępnych na rynku, a tylko niewiele tańszym niż ten „lepszy” ze Ślaska, a droższy niż transportowany z Chin, czy z niezbyt przyjaznej nam Rosji.
Tu ciekawostka, nie?
Węgiel kopany kilka tysięcy kilometrów od Polski jest tańszy niż wydobywany w Bogdance, albo na Śląsku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Węgiel w Polsce jest przede wszystkim wydobywany z głębokości kilkuset metrów, podczas gdy np. ten z Australii kopią w kopalniach odkrywkowych. Nie mają tam też problemu niereformowalnych związków zawodowych i przerostu zatrudnienia. Ot, cały sekret.