Sobota, 03 października 202603/10/2026
690 680 960
690 680 960

Lublin: co ten kierowca ciężarówki zrobił na skrzyżowaniu? Z pasa w lewo, pojechał w prawo

W piątek rano, 31 lipca, na skrzyżowaniu Al. Spółdzielczości Pracy z ulicami Do Dysa i Dożynkową w Lublinie doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Kierowca ciężarówki skręcił w prawo z pasa przeznaczonego do skrętu w lewo, zmuszając kierującego Volkswagenem do gwałtownej reakcji.

26 komentarzy

  1. Okulista na wakacjach :-)
    Ocena: -2

    I znowu wysyp „znawców.”
    Żaden nie rozmawiał z którymkolwiek z tych kierowców, żaden nie siedział z nimi w kabinie, ale każdy jest co najmniej biegłym sądowym.

    • Ocena: 6

      Tak, tak jak policjant wlepia mandat, to też wcześniej powinien posiedzieć z kierowcą w kabinie i pogadać o rozterkach egzystencjalnych. Obraz z kamerki pokazuje klarowną sytuację.

  2. Ocena: -5

    Ekstremalnie niebezpieczna sytuacja. Mogło dojść do tragedii, mogło zginąć wiele osób. Szok! Odkąd pojawiły się kamerki to patologia 'kamerzystów’ sięgnęła już dawno dna.

  3. A po co miał się tym kolosem gimnastykować na rondzie skrót to lepszy manewr

  4. Ocena: -5

    Przyczyną tego zdarzenia nie było to, że TIR pojechał ze złego pasa, lecz to, że wjechał na czerwonym (dla kierunku po którym jechał).
    Gdyby wjechał na czerwonym z prawidłowego pasa to sytuacja wyglądała by identycznie.

    „zmuszając kierującego Volkswagenem do gwałtownej reakcji” – bzdura.
    „Sytuacja wymagała od kierowcy Volkswagena natychmiastowej reakcji” – bzdura

    Jeżeli kogoś skręcająca ciężarówka z naczepą zmusza do gwałtownej reakcji, to znaczy, że nie powinien kierował samochodem, bo nie wie co się dzieje wokół niego na drodze. Nie potrafi ocenić tego co się dzieje na skrzyżowaniu i jak się zachować. Ta ciężarówka poruszała się z prędkością pieszego. Może z samego początku wyjazd ciężarówki mógł być zaskakujący, ale później to już było sporo czasu na spokojne zatrzymanie pojazdu.
    Z tym, że TIR wjechał na czerwonym to oczywiste, że popełnił wykroczenie. Ale w tej sytuacji (i przy istniejącym nagraniu) w przypadku ewentualnej kolizji winnym spowodowania kolizji byłby uznany kierujący osobówką.
    To, że jedna strona nie zastosowała się do przepisów (wjazd na czerwonym) nie zwalnia pozostałych z przestrzegania przepisów. To, że sygnał zielony zezwalał na skręt na skrzyżowaniu wcale nie oznacza, że może wjechać w nieprawidłowo jadącą ciężarówkę, czy pijaka przechodzącego na czerwonym.

  5. Ocena: -6

    „W takiej sytuacji bezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby kontynuowanie jazdy zgodnie z oznakowaniem i zmiana trasy na kolejnym skrzyżowaniu. ” Droga redakcjo, proszę przesiąść się na samochód ciężarowy, pojechać w nieznane miasto i wtedy próbować zawracać na kolejnym skrzyżowaniu. Samochód ciężarowy to nie osobowy, nie szukajcie sensacji. Absolutnie nie bronię tutaj kierowcy ciężarówki ale czasami pojechanie dalej i szukanie miejsca do zawracania może być jeszcze gorszym rozwiązaniem. Tylko kierowcy C+E to zrozumieją

    • Ocena: 7

      „Zmiana trasy na kolejnym skrzyżowaniu” nie oznacza zawracania na nim zestawem C+E. Chodzi o kontynuowanie jazdy zgodnie z oznakowaniem i znalezienie miejsca, w którym można bezpiecznie oraz legalnie skorygować trasę. Doskonale rozumiemy, że samochód ciężarowy ma zupełnie inne gabaryty i możliwości manewrowania niż osobowy. Nie zmienia to jednak faktu, że trudności wynikające z pomyłki na trasie nie mogą usprawiedliwiać wykonania niebezpiecznego manewru. Nie szukamy sensacji i nie oceniamy całej grupy zawodowej — odnosimy się wyłącznie do konkretnego zdarzenia.

  6. Ano weź się wyrób takim składem. Czasami trzeba przybrać pobocza, wziąć zakręt szerzej. Trochę zrozumienia, ludzie. Przecież on nie jeździ dla zabawy quadem, on wiezie świeże owoce, pieczywo dla waszych dzieci!

    • Wziął zakręt szerzej – być może musiał tak zrobić, nie dyskutuję. Ale na wjazd na czerwonym to nie ma uzasadnienia.

    • Ocena: -4

      Ale nie na tym sygnalizatorze. Jak jest ciasno, to bierze się linię między koła, staje na dwóch pasach aby osobowy nie podjechał i rusza w prawo z zielonego na wprost. Volkswageniarz zaprogramowany na zielone, nic więcej nie widział, jak widać nie tylko Lubelacy tak mają.

      • Muody, jo żem wincy do tyłu przejechoł jak ty do przodu. Bedziesz miał moje lata to sie odzywaj. Ide bo mi sie kieubasa smaży.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia