Od kilku lat w cały kraju w komendach policji działają zespoły do zwalczania agresywnych zachowań na drogach. W ramach tych działań prowadzone są m.in. akcje „Stop agresji drogowej”.
Wczoraj wieczorem policjanci z ruchu drogowego, w ramach tej akcji, skontrolowali na ulicach Lublina kilkadziesiąt pojazdów. Głównym celem policyjnych działań jest poprawa stanu bezpieczeństwa na drogach.
– Policjanci z lubelskiej drogówki objęli nadzorem ulice miasta, głównie te, gdzie zwłaszcza młodzi ludzie pozwalają sobie na rozwijanie nadmiernej prędkości. Policjanci sprawdzali także stan trzeźwości, nałożyli 9 mandatów karnych, zatrzymali jedno uprawnienie do kierowania za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym, zastosowali 14 pouczeń – informuje nadkom. Renata Laszczka-Rusek z KWP Lublin.
(fot. Policja Lublin)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hmm…tylko tyle….??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo, wiecej takich akcji, trzeba eliminować patoli za kółkiem jak i w życiu. Najgorsze jest to jak patol wynajmuje mieszkanie w nowym bloku i niezczy klatkę rzuca kiepy gdzie popadnie sprowadza innych patoli i ma pretensję że mu się uwagę zwraca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przyklasnął bym tej akcji jakby to była dodatkowa akcja poza codzienną prewencją. Prawda jest taka, że na drogach Lublina nie widać wogóle działań policji. Zero prewencji poza sezonowymi akcjami. Mam wrażenie, że jedyne co robią to jeżdżenie do kolizji. Po co się wysilać jak można poczekać na zgłoszenie, pojechać, wypisać mandat winnemu. Godzina lub dwie zleci, potem na szaszłyka i na kolejną kolizję jak zadzwonią. Kierowcy czują się dzięki temu bezkarni. Sygnalizacja drogowa w Lublinie wygląda tak – zielone, żółte (które ludzie traktują jak zezwolenie na kontynuację jazdy) i późno żółte. Czerwone jest wtedy jak jest kolizja. Wymuszenia na skrzyżowaniach to już taki chleb powszedni, że człowiek zastanawia się czy nie kupić sobie dobrze orurowanej terenówki i naparzać ile wlezie w tych co wymuszą. Dziki wschód, szeryfowanie w korku na dwupasmówkach i na drogach ekspresowych, chamstwo i wulgaryzm. Tak wyglądają lubelskie drogi, więc na miejscu drogówki zamknąłbym japę i przestał się chwalić wynikami. Pojechali na oczywiste ulice i parkingi centr handlowych i wielce mi to akcja była.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się. Policji w naszym mieście nie widać, a wykroczenia/przestępstwa coraz większe. Jeśli ktoś jeździ, to widzi. Późne żółte lub czerwone, to nie jest coś co zatrzyma. Pasy do jazdy na wprost, służą do skrętu w lewo lub w prawo. Zakaz wjazdu nie obowiązuje. Nakaz skrętu w prawo, to tylko niebieska strzałka, ale niezbyt widoczna. Parkowanie na zakazie to chyba taka nowa moda, chodnik czy zielona trawa, nieważne, aby zaparkować. A najnowsza nowość, to nie używanie kierunkowskazów, bo każdy wie, gdzie ja pojadę. Najgorsze jest to na rondach bez sygnalizacji. Policja pojedzie raz na jakiś czas tam, gdzie wszyscy wiedzą, że się ścigają i normalnie takie wyniki, że nie ma się czego czepić.