Wczoraj informowaliśmy o rekordowym wynagrodzeniu lekarza w Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. Mowa o radiologu, który w ubiegłym roku zarobił dokładnie 2 741 513,36 zł, co daje średnią miesięczną wypłatę na poziomie 228 tysięcy złotych. Sprawa ta wywołała spore oburzenie wśród społeczeństwa. Nie brakowało komentarzy, że 1/4 pracujących Polaków aby zarobić taką kwotę musi pracować blisko 50 lat. Oczywiście tu warto zaznaczyć, że to kto ile zarabia jest indywidualną sprawą, jednak tu problemem stał się fakt, iż jest to publiczny szpital, który na dodatek jest zadłużony na ponad 40 mln zł.
Tematem tym zajęli się również politycy. Dziś Konfederacja poinformowała, że domaga się od dyrekcji placówki wyjaśnień dotyczących sposobu zawierania i rozliczania kontraktów medycznych. Tym bardziej, że oprócz radiologa, jeszcze dwóch medyków z tego szpitala zarobiło kwoty ponad miliona złotych. Przed szpitalem spotkali się przedstawiciele ugrupowania, którzy podkreślali, że celem ich działań nie jest krytykowanie lekarzy, lecz sprawdzenie zasad funkcjonowania systemu finansowania świadczeń medycznych.
– Nie przyszliśmy atakować lekarzy. To nie w nich leży przyczyna. Przyszliśmy mówić o systemie, który na takie wynagrodzenia pozwala – zaznaczył Adam Olejniczak, lider Ruchu Narodowego w Zamościu.
Poseł pyta o milionowe kontrakty
Sprawa doczekała się formalnej interwencji poselskiej. Poseł Konfederacji Witold Tumanowicz skierował do dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Zamościu Adama Fimiarza pytania dotyczące kontraktów zawieranych z lekarzami. Interwencja dotyczy m.in. formy zawarcia umów, liczby wykonanych świadczeń oraz ekonomicznego efektu pracy lekarzy dla placówki.
Poseł chce wiedzieć, czy umowy cywilnoprawne zostały zawarte w wyniku konkursu ofert, ile badań – w tym badań RTG, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego – opisali lekarze oraz jaki przychód szpital uzyskał dzięki realizowanym przez nich świadczeniom. Pytanie dotyczy również konkurencji przy zawieraniu kontraktów: czy o wykonanie świadczeń ubiegali się inni lekarze lub podmioty i na jakich zasadach dokonano wyboru konkretnych wykonawców.
Jak podkreślają przedstawiciele Konfederacji, interwencja nie zawiera danych osobowych lekarzy. Jej przedmiotem jest sposób wydatkowania środków publicznych oraz zasady, według których publiczna placówka zawiera umowy na świadczenia medyczne. Dyrekcja szpitala ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.
„Nie wiemy, jak została policzona umowa”
Zdaniem Piotra Zduńczyka, lidera Konfederacji na Zamojszczyźnie, kluczowym problemem jest brak publicznej wiedzy na temat szczegółów umów.
– Nie wiemy, ile ten lekarz pracował. Nie wiemy, jak została policzona umowa. Nie wiemy, ile szpital na tym zarobił. I właśnie dlatego składamy interwencję. Nie zarzucamy nikomu złej woli. Ale dopóki umowa jest tajna, złej woli nie da się wykluczyć – mówił Zduńczyk.
Konfederacja zwraca przy tym uwagę na dysproporcję pomiędzy wynagrodzeniem pojedynczego specjalisty a dostępnością niektórych świadczeń dla pacjentów. Jako przykład wskazano badania rezonansu magnetycznego, na które pacjenci mogą czekać nawet dwa miesiące. Zdaniem Zduńczyka problem nie sprowadza się jednak wyłącznie do jednej umowy czy jednego lekarza. Według niego jest to konsekwencja sposobu, w jaki działa finansowanie świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Narodowy Fundusz Zdrowia ma jeden cennik. Jak cena jest za wysoka – ktoś zarabia 2,7 miliona. Jak jest za niska – zamyka się porodówkę. To ten sam cennik i ta sama choroba – argumentował przedstawiciel Konfederacji.
Cztery propozycje zmian
Konfederacja przedstawiła również propozycje zmian, które – w ocenie jej przedstawicieli – miałyby zwiększyć przejrzystość finansowania publicznej ochrony zdrowia. Pierwszym postulatem jest jawność umów zawieranych przez publiczne szpitale. Ugrupowanie chce publikowania informacji o kwotach i sposobie rozliczania kontraktów, przy jednoczesnym zachowaniu ochrony danych osobowych lekarzy.
Drugim rozwiązaniem miałby być obowiązkowy i jawny konkurs ofert przy kontraktach opiewających na wysokie kwoty. Zdaniem Konfederacji pozwoliłoby to ograniczyć sytuacje, w których opinia publiczna nie ma informacji, w jaki sposób wybrano wykonawcę i czy placówka miała możliwość uzyskania korzystniejszych warunków.
Trzeci postulat zakłada automatyczny przegląd wyceny świadczeń przez NFZ. Jeżeli na określonej procedurze przez dłuższy czas można osiągać bardzo wysokie wynagrodzenia, powinno to – zdaniem ugrupowania – prowadzić do analizy, czy sposób wyceny jest prawidłowy. Czwarta propozycja jest znacznie szersza i dotyczy odejścia od monopolu NFZ. Konfederacja postuluje pozostawienie obowiązkowej składki zdrowotnej, ale jednocześnie umożliwienie obywatelom wyboru płatnika.
– Nie chcemy państwa, które ustala, ile komu wolno zarobić. Chcemy państwa, które pokazuje, na co wydaje nasze pieniądze i wydaje je racjonalnie – podsumował Piotr Zduńczyk.
Co dalej ze sprawą?
Konfederacja zapowiada, że będzie monitorować odpowiedź dyrekcji szpitala i egzekwować informacje, o które wystąpił poseł Witold Tumanowicz. Dopiero odpowiedź placówki pozwoli ustalić, z czego dokładnie wynikała kwota 2 741 513,36 zł. Sama wysokość wynagrodzenia nie przesądza bowiem o nieprawidłowości. Dla oceny zasadności wydatku znaczenie będą miały m.in. liczba wykonanych i opisanych badań, zakres obowiązków lekarza, forma rozliczenia, liczba przepracowanych godzin, przychody uzyskiwane przez szpital oraz sposób wyłonienia wykonawcy.
W sprawie pozostaje więc więcej pytań niż odpowiedzi. Najważniejsze z nich brzmi: czy rekordowa kwota jest efektem wysokiej liczby i wartości wykonanych świadczeń, czy też wskazuje na problem z zasadami wyceny i zawierania kontraktów przez publiczne placówki?
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czepiacie się chłopa, nie spał, świątek piątek czy niedziela opisy robił to i zarobił…:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tumanowicz.
Świetne nazwisko.
Mamy „tuman” i człon „owitz” sugerujący pochodzenie (choć w sposób dwuznaczny – to trzeba przyznać, bo dwie nacje miały takie końcówki nazwisk po spolszczeniu).
Ale co ja tam wiem o partyjce pana, który ma takie samo nazwisko, jak nazwisko panieńskie pani Ewy Hitler?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak dla mnie ta afera z lekarzami to jakaś przykrywka. Politycy latają i żądają wyjaśnień. A może by tak poszukać afer wśród kolegów z ław poselskich? Nieee? A dlaczego? Są święci? Czy polityka prawo nie tyka?
NFZ leży na łopatach przez m.in utrzymywanie dwóch narodów a tu będzie piękne wyjaśnienie: bo lekarze za dużo zarabiają. Myślicie, że ludzie w to nie uwierzą? No to się możecie zdziwić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Grubo ponad 3 mln zł zarobił Jacek Kurski, zasiadając przez ponad 6 i pół roku na fotelu prezesa Telewizji Polskiej. – nie za dobrze idzie czytanie ze zrozumieniem? Pisanie zreszta tez na troje z dwoma minusami. Ch.. z popisem, ale jak chcesz szczuc, to rob to wiarygodnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli od 3 lat dojna zmiana, kolejny artysta doił ile się da. Ten to chyba szedł na rekord.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Akurat na Lubelszczyźnie szpitalami zarządza PiS i to pisowscy dyrektorzy pozwalają na takie zarobki ale tylko wybranym kolegom a nie pospolitym lekarzom …. NFZ nie ma tu nic do powiedzenia. Mam kolegę radiologa w szpitalu w Lublinie i musi mieć 8 dyżurów w miesiącu + sor czyli ok 250-280 godzin żeby zbliżył się do kwoty 50 tyś brutto…. A tu x 4,5 …. Po prostu kumpel marszałka lub dyr. A zapewne obu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego Konfa atakuje kogoś, kto zarabia pieniądze? Przecież w mateczniku ich światopoglądów U$A koszty tzw. służby zdrowia są jeszcze wyższe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie używaj słów których znaczenia nie rozumiesz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… partyjna szopka
widać już przyszły wytyczne i przelewy z moskwy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wracaj do swojego banderowskiego urwidołka. Nic tu po tobie.