Do zdarzenia doszło na owianym złą sławą przejściu dla pieszych w Lublinie na al. Witosa. W tym miejscu od lat dochodzi do groźnych zdarzeń drogowych, również tragicznych w skutkach.
Na nagraniu, które do nas dotarło widzimy, jak kierowca na prawym pasie zatrzymuje się widząc zbliżającego się do przejścia pieszego. Z kolei na lewym pasie ruchu kierowca seata zignorował ten fakt, a następnie kontynuował swoją jazdę pomimo, że do pasów zbliżał się pieszy. Na szczęście młody mężczyzna w porę zauważył rozpędzone auto i zwolnił.
Jak zaznacza nasz Czytelnik, w ostatnich dniach dużym problemem w rejonie przejść dla pieszych oraz skrzyżowań jest niekoszona trawa lub nieścinane krzewy, które skutecznie ograniczają kierowcom widoczność. W opisywanym przez nas zdarzeniu wysoka trawa mogła być jedną z przyczyn niedostatecznej widoczności pieszego.
Kierowcy muszą jednak pamiętać o podstawowej zasadzie wynikającej z przepisów: „Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście.”
(fot. wideo nadesłane)
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Był pseudo-covid to w TVP non stop było jak myć ręce! A jak weszły nowe przepisy i taryfikator to w TVP żadnej edukacji nie zobaczycie bo wpływy z mandatów by spadły! A, że ktoś zginie to mało istotne. Przecież jak to powie każdy komendant, że to prędkość zabija a nie głupota.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czas kosić trawę panie Żuk bo za kilka dni i ten z kamerką się nie zatrzyma. Łąki to mogą być ale nie bezpośrednio przed przejściami i przed rondami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pieszego to widać od pasa ,trawa po pas
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
te chaszcze to można wygolić, żeby widzieć strefę przed PDP a co do nagrań z omijania to po każdym wyjeździe „w miasto” mam ich po kilkanaście
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W razie potrzeby i ja mogę dołożyć kilka (każdego dnia).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sytuacja groźna ale wysokość traw które rosną wokół przejść na mieście nie podnosi bezpieczeństwa pieszych
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedyne wyjście to likwidować przejścia przez kilka pasów ruchu. Innego wyjścia nie wymyślił nikt na świecie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie likwidować przejścia tylko dwa pasy zwężac do jednego przed pdp. To jest droga w mieście i przejścia są konieczne, nie pasuje to masz obwodnicę i swoją duzą przepustowość.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ano, jest w pobliżu kładka dla pieszych. Można likwidować pdp.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kierowca, który jedzie jezdnią o wielu pasach ruchu w jendym kierunku, zatrzymując się w ten sposób na widok pieszego stwarza niebezpieczeństwo wystąpienia takiej sytuacji. Jeżeli ktoś tak kurczowo pilnuje żeby każdego człowieka w promieniu 5m od przejścia puszczać (tym samym spowalniając ruch, tworząc korki, zagrożenie wynikajace z nagłego hamowania itd.), to niech chociaż zmieni pas tak, aby pieszy wchodząc na jezdnie miał przed sobą stojące auto, a nie dziurę w którą młody kierowca wyścigowego seata z przyjemnością wciśnie swoją pierdziawkę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
trzeba być idiotą, aby twierdzić, że ktoś kto stosuje się do obowiązujących wszystkich od dawna przepisów i stwarza możliwość bezpiecznego pokonania PDP pieszemu powoduje zagrożenie …
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie, idioci myślą, że wszyscy wokół się do tych przepisów stosują i nie stosuje w takiej sytuacji zasady ograniczonego zaufania. Zatrzymujesz się przed przejściem – w konsekwencji pieszy dostaje sygnał, że jest bezpiecznie. To, że powinien to potwierdzic mimo wszystko się rozglądając jest może dla „obywatela” oczywiste, ale niestety odruchowo czasem można dać się ponieść sugestii i wskoczyć bezmyślnie pod pędzące auto, bo na dalszym pasie facet się zatrzymał. Normalna ludzka rzecz, roztargnienie. Ale to ten zatrzymujący się na dalszym pasie „wywołał” pieszego do wejścia na jezdnie prosto pod pędzącego idiotę…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
NIc nie wywołał tylko zastosował się do aktualnych przepisów tzn udzielił naleznego pierwszeństwa pieszemu, a drugi tego nie zrobił, pieszy był uważny i wszystko ok poza zachowaniem drugiego kierowcy. Przez takich nalezy się spowdziewać że konieczne jednak będzie zwężenie jezdni do jednego pasa przed tym pdp i innymi gdzie powtarzalnie występują potrącenia bo kierowcy nie przestrzegają dozwolonej prędkości i nie uważają. A trawa nie zasłania znaków pionowych informujących o dozwolonej prędkości i o pdp.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ano, masz trochę racji. Jednak wskaż mi paragraf, w którym jest określenie „pieszego wchodzącego na pdp”. Kiedy to następuje?
Dlatego, że nie określili tego masi prawodawcy, każdy ocenia to po swojemu. Żyjemy w bolszewickim kraju, gdzie prawo jest zawiłe by móc karać obywateli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślę, że jadący z przepisową szybkością 50 km/h, nie powinien mieć trudności z zatrzymaniem swojego bolidu, jak mu świtała „stop” poprzedzającego pojazdy łypną w oczęta.
Chyba, że akurat wypatruje w lusterkach motocykli, które ponoć są wszędzie, albo wykonuje tzw. inne czynności seksualne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden się zatrzymał, aby przepuścić pieszego, drugi pojechał.
W Mieście Inspiracji, to wcale nie rzadki przypadek.
Kto jeździ to o tym wie, że jest to zbyt często spotykane.