Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jaką tajemnicę kryją górki czechowskie? „Dla nas jest to jeden wielki cmentarz wojenny” (zdjęcia)

Czy znalezione na terenie górek czechowskich fragmenty kości są pochodzenia ludzkiego - sprawdza to prokuratura. Sprawą zajmuje się także Instytut Pamięci Narodowej. Z kolei aktywiści zapewniają, że docierają do świadków wydarzeń z lat II wojny światowej.

W trakcie prowadzonych na terenie dawnego poligonu wojskowego na Czechowie prac związanych z budową sieci ciepłowniczej natrafiono na kości, wobec których istnieje podejrzenie, że mogą być ludzkie. Odkrycia dokonali ponad tydzień temu aktywiści broniący tego terenu przed zabudową. Jak wyjaśniają, zaczęli otrzymywać sygnały, że źle się dzieje w jednej z części poligonu, więc postanowili to sprawdzić. Kiedy 20 kwietnia złagodzone zostały obostrzenia wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa, wybrali się na spacer w tę okolicę.

Jak wyjaśnia Magdalena Nosek, idąc wzdłuż wykopu LPEC, kiedy był on jeszcze dużo dłuższy, zauważyli zmienioną strukturę ziemi. Znając geologię górek czechowskich, z którą przez wiele ostatnich lat się zaznajamiali, a także nakładając dane ze zdjęć lotniczych tego terenu z roku 1944, czy też lat 70 i 80 ub. wieku, dostrzegli pewne prawidłowości. Przede wszystkim zainteresowało ich to, że w macierzystej skale lessowej pojawiają się zagłębienia wypełnione gruzem.

– Gruz jest dziwnego pochodzenia, gdyż nie są to cegły dzisiejszych rozmiarów. Niektóre z nich są bardzo charakterystyczne, zielonkawe, szkliwione, i najprawdopodobniej były posadzką w bogatszych obiektach. Po ich dokładnych oględzinach okazało się, że pochodzą z XVIII i XIX wieku, z lubelskiego Starego Miasta. Istnieje podejrzenie, że niektóre z nich mogą nawet pochodzić z kaplicy zamkowej. Jednak jest to obecnie dokładnie sprawdzane – tłumaczy Magdalena Nosek.

Jak wyjaśniają aktywiści, ich główną uwagę przykuła biała substancja w ziemi. Podkreślając, że z uwagi, iż wtedy nie było jeszcze żadnych zabezpieczeń budowy, zeszli do wykopu i zaczęli się dokładniej przyglądać znalezisku. Kiedy już zamierzali odchodzić, dostrzegli kilka kawałków kości. Obok rur zauważyli kolejne kawałki.

– Mamy świadomość, że na górkach żyje dużo zwierząt, w tym drapieżniki, które mogły zjeść swoją ofiarę i pozostawić te kości. Jednak te zwierzęce różnią się od ludzkich i postanowiliśmy powiadomić o tej sprawie policję. Na miejscu pojawił się funkcjonariusz policji wraz z prokuratorem. Zebrali te kości, znaleźli też kolejne podobne ich fragmenty. Kolejnego dnia zauważyliśmy, że wykop zaczyna być zasypywany. Przestraszyliśmy się, że ulegnie to zniszczeniu dlatego skontaktowaliśmy się z IPN-em i od tej pory ta sprawa nabrała tempa – dodaje Magdalena Nosek.

Z kolei Urszula Chłopicka dodaje, że w czasie wojny, w tym miejscu mogły zostać przeprowadzone masowe egzekucje. Zwłoki zaś zasypywano wapnem. Od czterech lat aktywiści prowadzą bowiem jeszcze inne działania. Regularnie odwiedzają starsze osoby, z którymi rozmawiają o wspomnieniach z dzieciństwa, z czasów wojny jak też z lat powojennych. Mają one ze szczegółami opisywać, co się działo na terenie górek czechowskich w czasie II wojny światowej.

– W wąwozie znajdującym się ok. 150 m stąd, leży całe rumowisko starych zniczy. To miejsce najczęściej wskazywane jest jako miejsce egzekucji. Jedna z mieszkających tuż obok kobiet opowiadała nam, że jako 10-letnia dziewczynka razem z matką widziała cztery duże rozstrzelania. Od godziny 2:30 w nocy Niemcy zwozili tu więźniów z Majdanka. Każda z tych egzekucji trwała ok 4-6 godzin. To wskazuje jednoznacznie, że nie ma tu tylko pojedynczych pochówków. W okolicznych domach wciąż mieszkają ludzie, którzy to widzieli. Obecnie mają po 90 lat, a nawet więcej – dodają aktywistki.

Sprawą zajmuje się zarówno Instytut Pamięci Narodowej, jak też prokuratura. Na razie nie udało się jeszcze ustalić, jakie kości zostały znalezione na terenie górek czechowskich. Pierwsze badania okazały się bezowocne, niebawem zostaną wykonane kolejne, dokładniejsze. Prokuratura prowadzi czynności w tej sprawie, jednak na chwilę obecną niezbędne do dalszego toku sprawy jest ustalenie, czy są to ludzkie kości oraz z jakiego okresu pochodzą. Z kolei Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wyjaśnia, że jest w stałym kontakcie z Instytutem Pamięci Narodowej i deklaruje pełną współpracę w wyjaśnieniu sprawy. Wykonawca prowadzący prace zaprzecza zaś, aby na terenie budowy natrafiono na jakiekolwiek pozostałości o charakterze archeologicznym czy militarnym.

– Wykonawca prowadzący prace na terenie Górek Czechowskich w ubiegłym tygodniu zgłosił nam incydent, zakończony wezwaniem na miejsce policji. Przebywająca w okolicy kobieta po wejściu na teren budowy dostrzegła fragmenty cegieł i kruszywa, którego kolor i struktura różniły się od pozostałej części wykopu. Samodzielnie oceniła, że kilkucentymetrowe fragmenty wydobyte w tym miejscu z ziemi powinny zostać przebadane pod kątem pochodzenia. Zdarzenie zostało zgłoszone na policję, do tej pory jednak nie otrzymaliśmy żadnego formalnego stanowiska w tej sprawie, ani z policji, ani z prokuratury. Wszystkie prowadzone prace odbywają się zgodnie z posiadaną przez spółkę decyzją o pozwoleniu na budowę. Przebieg sieci ciepłowniczych zaplanowany został zgodnie z obowiązującym dla tego obszaru miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w pasach przewidzianych pod uzbrojenie sieciowe. Należy podkreślić, że znajduje się tam już m.in. położona sieć kanalizacyjna – tłumaczy Teresa Stępniak-Romanek z Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Aktywiści dodają, że dla nich górki czechowskie od lat są jednym wielkim cmentarzem wojennym oraz miejscem, gdzie wykształciła się piękna przyroda. Zapewniają, że wiedzą od naocznych, niezależnych od siebie świadków, o ośmiu miejscach pochówku. Jeżeli badania potwierdzą, że są to ludzkie kości, to ma być dziewiąte.

(fot. lublin112.pl)

37 komentarzy

  1. damian
    Odpowiedz

    Ta pani kótra weszla na ogrodzony teren prac budowlanych ,powinna dostać dwa mandaty ,jeden za wchodzenie tam gdzie nie powinna a drugi za brak maseczki w „przestrzeni publicznej”

    1. VSOP
      Odpowiedz

      Zdecyduj się.Albo teren budowy,gdzie nieupoważnione osoby wstępu nie mają,albo przestrzeń publiczna. Z jednym się zgodzę,za takie wtargnięcie na teren budowy babsko powinno dostać po du..ie tak że się po..ra.

  2. Otoja
    Odpowiedz

    Ciekaw jestem gdzie ci aktywiści mieszkają. Zapewne lepiankach bo domy i bloki powstają w miejscach gdzie kiedyś była dzika przyroda. Miasto się rozwija i powinno się rozwijać a samozwańcze szeryfostwo powinno być przez miasto zwalczane.

    1. XYZ
      Odpowiedz

      miasta zwykle rozbudowują się wokoło, a nie nadbudowują w górę – nowojorski Manhattan to wyjątek, bo jako wyspa mają ograniczoną powierzchnię.
      rozwoju Lublina nic terytorialnie nie ogranicza, a popierając zabudowę każdego wolnego skrawka ziemi potwierdzasz, że nie potrafisz: logicznie myśleć, wyciągać wniosków i przewidywać

    2. Ululal
      Odpowiedz

      Trzeba ludziom którzy okradli Lublinian zabrać ich posiadłości i tam będą mieszkać.

  3. Uczeń
    Odpowiedz

    W latach 90 jako uczeń SP nr. 16 chodziłem z klasą na grub nieznanego żołnierza, który znajdował się właśnie na górkach czechowskich.

    1. janek kungfu
      Odpowiedz

      Chyba nie skonczyles…

      1. ałtor
        Odpowiedz

        Jemu chodziło o zgrubienie czyli kopiec.

  4. mam moro
    Odpowiedz

    cały odcinek od ul arsztajnowej to są miejsca pochuwków z gestapo pod zegarem zamku lubelskiego i rozstrzelań w innych częściach miasta w latach 60 czaszki można było znależć bez problemu Dziwne jest podejście IPN napewno mają w swoich aktach opisy i dokumenty

  5. Gość
    Odpowiedz

    Nie zdziwil bym się gdy by się okazało że na Górkach Czechowskich grzebano ofiary represji stalinowskich. Ale to mogą potwierdzić funkcjonariusze byłego UB jeszcze co niektórzy żyjący oczywiście po za granicami Polski.

  6. Oli
    Odpowiedz

    Ciekawe kiedy na Majdanku na cmentarzu będą stawiać bloki?

    1. ja
      Odpowiedz

      już stoją… nie wiem czy wiesz, ale obóz zaczynał się przy krańcowej, zaś pewien budynek co stoi do dziś był przy bramie wjazdowej do obozu…

    2. ałtor
      Odpowiedz

      Może budujmy lewitujące domy, bo po tych wojnach przez wieki to w całej Polsce wszędzie ktoś w ziemi leży.

      1. Adel
        Odpowiedz

        Zbuduj sobie na grobach własnych Dziadków i Rodziców ok?

        1. Ciorneoczi
          Odpowiedz

          Adel to żydowskie imię?

        2. ałtor
          Odpowiedz

          No a w czym jest problem bo nie rozumiem.

  7. Taki taammm
    Odpowiedz

    Kim ta kobieta jest i dlaczego weszła na teren prywatny w dodatku budowy.

    Zdjęła maskę to łatwo zidentyfikować.

    Za wszystko wniosek do sądu się należy

    1. Stefanek
      Odpowiedz

      Za wtargnięciem na teren budowy bez kasku i kamizelki to kierownik może jej mandat wlepić
      ? a sanepid za maseczkę nieprawidłowo noszoną ?

      1. Adel
        Odpowiedz

        A co grozi Stefanku owemu Kierownikowi i wykonawcy robót za nie zgłoszenie faktu znalezienia ludzkich kości do prokuratury? 😉 a co za zacieranie dowodów poprzez zasypywanie wykopu? 🙂

        1. zenek
          Odpowiedz

          a skąd wiesz Adelku, że to kości? pisze, że wstępne badania tego nie potwierdziły, bo to takie właśnie „kości” … aktywiści? a dlaczego nie zgłosili się wcześniej do lpecu i nie uzgodnili i nie wyznaczyli kogoś do badań podczas wykonywania wykopów, jeżeli tyle informacji posiadają na ten temat? tylko łażą po rurach bez uzgodnienia i pozwolenia

  8. budowniczy
    Odpowiedz

    Nie pierd…ć sumutów aktywiści. 3mam kciuki za piękną developerkę.

    1. Olej
      Odpowiedz

      Hieny deweloperskie na mogiłach wieżowce postawią.

      1. Milowszyzna
        Odpowiedz

        Już na trupie demokracji postawili, teraz za prawdziwe trupy się wezmą.

  9. Mickey66
    Odpowiedz

    Ziemia jest płaska, a górki czechowskie, to jej święty środek. Precz od górek!

  10. rychu
    Odpowiedz

    Jednym słowem domorośli „archeolodzy” w akcji ,kawałek cegły w ziemi i wzywamy policję bo „mi sie wydaje że to nie naturalne ” .Dobry sposób na wstrzymanie prac w dzisiejszych czasach ,gdzie „slużby ” muszą reagować na wszelkie zwidy i halucynacje zgłaszajacych ,

    1. Pokol
      Odpowiedz

      Ten gróz leżał tam już od dawna, jak jeszcze był tam poligon. Co za spostrzegawczość. Janusze wywozili go żeby nie płacić za składowanie, tego były całe góry usypane.

    2. chłopek małoronly
      Odpowiedz

      Budować , budować . Mam już kupca na schedę po dziadkach i ojcowiżnie co orali i o nią dbali .
      Ale ja tam wolę blokowisko , fajnych sąsiadów i wypasione auto pod blokiem .
      A jak , niech zazdrości i rodzina co a wiosce została , a i tak wsadzę im d… ę w wakacje pod gruszą , a i do bagażnika a powrót zawsze jakiś plonów i wałówę wrzucą .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy