Wirydarz otoczony klasztornymi murami służył jako namiastka utraconego raju ze swoim mikroświatem ziół, warzyw i owoców. Te nieliczne już, które przetrwały burzliwe lata, są ostoją spokoju wśród zieleni, miejscem spotkań i rodzenia się twórczych pomysłów. Chcąc podtrzymać charakter wirydarza jako OGRODU klasztornego organizatorzy, czyli Centralny Plac Zabaw i Centrum Kultury w Lublinie, proponują cykl spotkań dedykowany „miejskim ogrodnikom” dysponującym tarasem, balkonem, a czasem tylko okiennym parapetem.
(fot. materiały organizatora)