Radny Rady Miasta Lublin Radosław Skrzetuski zwrócił się do prezydenta Krzysztofa Żuka z interpelacją w sprawie liczby autobusów niezbędnych do prawidłowej obsługi linii komunikacji miejskiej. Jak wskazuje radny, podstawą interpelacji są sygnały napływające od mieszkańców, którzy zwracają uwagę na problemy z codziennym funkcjonowaniem transportu publicznego. Chodzi przede wszystkim o przepełnienie autobusów, nieregularność kursowania oraz niewystarczającą częstotliwość połączeń na wielu liniach.
Mieszkańcy skarżą się na przepełnione autobusy
W interpelacji radny podkreśla, że w przestrzeni publicznej dostępne są jedynie ogólne i fragmentaryczne informacje dotyczące liczby pojazdów pozostających w dyspozycji miejskiego przewoźnika. Jego zdaniem utrudnia to rzetelną ocenę działania całego systemu transportowego.
– Mieszkańcy wskazują na powtarzające się problemy związane z przepełnieniem autobusów, nieregularnością kursowania oraz niewystarczającą częstotliwością połączeń na wielu liniach – czytamy w interpelacji.
Z przywołanych przez radnego danych wynika, że w Lublinie funkcjonuje około 60 linii autobusowych, a flota MPK Lublin liczy około 280 pojazdów. Skrzetuski wskazuje jednak, że sama liczba autobusów nie daje pełnego obrazu sytuacji, ponieważ każda linia wymaga jednoczesnej obsługi przez kilka pojazdów.
Radny chce konkretnych danych
W piśmie do prezydenta miasta radny pyta m.in. o dokładną liczbę autobusów niezbędnych do obsługi wszystkich linii w godzinach szczytu oraz poza nimi. Chce również wiedzieć, ile pojazdów faktycznie wyjeżdża na trasy w dni robocze.
Wśród pytań znalazły się także kwestie dotyczące rezerwy technicznej, średniej i maksymalnej liczby autobusów przypadających na jedną linię oraz procentu kursów realizowanych zgodnie z rozkładem jazdy.
Radny domaga się również informacji o tym, ile kursów dziennie nie jest realizowanych w ogóle oraz na których liniach występują największe opóźnienia i przepełnienia.
MPK i operatorzy zewnętrzni pod lupą
Interpelacja dotyczy także podziału obsługi linii pomiędzy MPK Lublin a operatorów zewnętrznych. Radny chce poznać liczbę pojazdów wykorzystywanych przez każdego z przewoźników.
W piśmie pojawia się również pytanie, czy w ostatnich latach prowadzone były analizy wskazujące na ewentualny niedobór taboru autobusowego. Jeśli takie dokumenty istnieją, radny prosi o ich udostępnienie.
Kluczowe jest także pytanie o to, czy obecna liczba autobusów pozwala na utrzymanie obowiązujących rozkładów jazdy bez opóźnień i przepełnień. Radny oczekuje w tej sprawie jednoznacznej oceny.
Czy miasto zwiększy flotę autobusową?
Skrzetuski pyta również o możliwe działania naprawcze. W przypadku potwierdzenia niedoborów taborowych chce wiedzieć, czy planowane jest zwiększenie floty autobusowej, w jakiej skali, w jakim terminie oraz z jakich źródeł finansowania.
– Proszę o przedstawienie odpowiedzi w sposób precyzyjny, liczbowy i kompletny, wraz z odniesieniem do aktualnych danych operacyjnych – napisał radny w końcowej części interpelacji.
Odpowiedź miasta może mieć znaczenie nie tylko dla oceny bieżącego funkcjonowania komunikacji miejskiej, ale także dla dalszych decyzji dotyczących organizacji transportu publicznego w Lublinie.
Treść interpelacji radnego Radosława Skrzetuskiego
Źródło: Radosław Skrzetuski\interpelacja
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kursów trolejbusów też jest zdecydowanie za mało na niektórych liniach, problem nie dotyczy tylko autobusów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentującym tutaj we łbach się poprzewracało. Starsi niech sobie przypomną przełom lat ’80-’90, gdy w autobusach (nie tylko MPK) jeździło się jak śledzie w puszce. Dziś jest 4 razy więcej samochodów osobowych, ale dalej im w MPK ciasno. Jak ktoś czuje w sobie błękitną krew i ujmą dla niego przejechać parę przystanków stojąc to niech jedzie taksówką. Albo wiertoljotem😛
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Permanentny brak kierowców, szkolenie w pośpiech, potem pasażerowie latają jak ziemniaki w autobusie. Kierowcy nie jeżdżą płynnie, gaz i za chwilę hamulec w podłodze, a co tak ludzie. Tak co chwilę i jeszcze brak spojrzenia w lusterko przed zamknięciem drzwi… Część autobusie jest stara, trzeszczy i dla niskich ludzi, mało miejsca na nogi pomiędzy siedzeniami. To jest opinią wielu osób jeżdżących do szkoły i pracy.